Ocena zdolności kredytowej przez agencję mieszkaniową

  • Autor wątku Autor wątku karate
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

karate

Użytkownik
Dołączył
08.2013
Odpowiedzi
95
Witam

Zamierzamy z partnerką wynająć mieszkanie, w czym musi - niestety - uczestniczyć agencja. Jesteśmy w UK od niedawna, więc trochę obawiamy się oceny zdolności kredytowej.

Żal ryzykować utratę 500 funtów na rzecz agentów, ale mieszkanie ładne i w świetnej lokalizacji.



Nasza sytuacja przedstawia się następująco.
Ja
od roku w UK, kontrakt do końca roku; nie powinno być problemów z przedłużeniem lub znalezieniem innej pracy; połowa czynszu to mniej niż 1/3 moich zarobków brutto;

Partnerka
w UK od 3 miesięcy; stała praca za najniższą stawkę, niestety niepełny etat (30 godzin). Jej pensja pokryłaby całkowity czynsz (łącznie z mediami, internettem i podatkiem) z nadwyżką ok 100 funtów.

My
Polskie dowody osob; żadnych kredytów, żadnych kart kredytowych; wynajmujemy pokój, więc nie mamy żadnych dowodów opłat mediów czy Council Tax (wymagane przez agencję, nie egzekwowane wobec poprzednich najemców); pieniędzy na pierwszy duży wkład łącznie czynszu, kaucji itp. wystarczy nam 'na styk', bo dwa dni wcześniej będzie moja wypłata, ale odtąd już będziemy mieli z górki.



Czy istnieją wyraźne kryteria oceny kredytowej pozwalające przewidzieć jej wynik?
 
Ostatnia edycja:
Dodam jeszcze zaskakujące odkrycie 'z ostatniej chwili': agencja nie ma wglądu w zarobki ani stan konta oszczędnościowego.

Czy oznacza to, że kwoty te nie są brane pod uwagę, czy raczej że agent polega na wartościach deklarowanych przez klienta?
 
jesli nie macie zadnych kart kredytowych ,zadnych oplat na siebie za media council tax,itp to nie istniejecie w uk i nie macie zadnej historii kredytowej ,moim zdaniem macie praktycznie zerowe szanse na wynajecie tego mieszkania
 
Dzięki za power tip'a.

Pozdrawiam
K
 
karate napisał:
Dodam jeszcze zaskakujące odkrycie 'z ostatniej chwili': agencja nie ma wglądu w zarobki ani stan konta oszczędnościowego.

Czy oznacza to, że kwoty te nie są brane pod uwagę, czy raczej że agent polega na wartościach deklarowanych przez klienta?
A skad mieliby znac stan twoich kont? Przecież bank im tego nie powie w "BIK" też tego nie ma. Wiec nie sa w stanie tego sprawdzić o ile ty nie dostarczysz wyciągów z banku. Jednym wyjściem jest znalazienie tzw. Guarantora czyli gwaranta/poręczyciela ze on bedzie płacił jak cie nie będzie stać. Inne wyjsciem to zaplata z gory za np. 6mcy nie wiem na ile realne sa te wyjscia dla ciebie, ale może ci pomogą.
 
Zmyliło mnie, że poprzedni lokator, którego znamy, był rok temu w podobnej sytuacji, co wskazywałoby na to, że ta agencja pobiera opłaty, a potem kieruje się 'intuicją', a nie racjonalnymi kryteriami. Przypuszczam, że nie mieli akurat innego chętnego. Niestety, nie oznacza to, że tym razem byłoby podobnie.

Nasze wątpliwości wzbudził fakt, że nie oczekuje się, że przelejemy ich gażę plus depozyt za 'przetrzymanie' dla nas mieszkania zanim pokazano nam umowę z agencją, nie mówiąc już nawet o umowie najmu.
To chyba nie jest ogólnie przyjęty zwyczaj, nawet w Anglii?

Piszę to ku przestrodze innym użytkownikom forum.

Pozdrawiam
K
 
Mozesz zawsze poprosic agencje o wzór-umowe bez danych osobowych zeby sobie na spokojnie przeczytać, żadna agencja z której korzystałem nie odmawiała tego. Pamiętaj jest duży popyt na wynajęcie mieszkań dlatego mogą sobie przebierać ale to sa twoje pieniądze i oni tez maja coś za to zrobic.
 
Powrót
Góra