S
SyriusOrion
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2018
- Odpowiedzi
- 1
Witam wszystkich forumowiczów,
Jestem w klasie maturalnej o profilu humanistycznym. Na maturze nie piszę matematyki rozszerzonej. Moja sytuacja wygląda w taki sposób;
-w ZPO znajduje się zapis, iż aby dostać ocenę dopuszczająca na koniec roku muszę mieć zaliczoną ponad połowę sprawdzianów w całym roku.
-Moja nauczycielka uznaje maturę próbną oraz sprawdzian przekrojowy jako sprawdzian. Obecnie przeprowadziła 3 takie egzaminy. Sprawdzianów z materiału szkolnego miałem tylko 2.
-Z 3 sprawdzianów przekrojowych dostałem oceny niedostateczne, ponieważ kryterium oceniania wyglada w ten sposób, że aby dostać ocenę 2 (czyli taką ktora pozwala zaliczyc sprawdzian) nalezy uzyskac 50%. Egzaminy te zawsze pisałem w przedziale 30-48 % czyli takim który pozwalał by mi zaliczyć maturę oraz dostać się na studia prawnicze.
-Obecnie mam 2 sprawdziany z materiału zaliczone i 3 niezaliczone przekrojowe. Istnieje więc ryzyko ze nie zostane przez nie dopuszczony do matury. Dodam, że sprawdziany te mają wagę 6 i w przeciwieństwie do normalnych sprawdzianów nie podlegają poprawie. W dodatku są one zdecydowanie trudniejsze niż te majowe, oraz na dwóch z trzech miałem krótszy czas niż zakłada sama idea.
PYTANIA:
-Czy nauczyciel ma prawo oceniać w ten sposób sprawdziany przekrojowe lub matury próbne?
-Czy istnieje zapis, który dokładnie opisuje jak coś takiego ma przebiegać?
Jestem w klasie maturalnej o profilu humanistycznym. Na maturze nie piszę matematyki rozszerzonej. Moja sytuacja wygląda w taki sposób;
-w ZPO znajduje się zapis, iż aby dostać ocenę dopuszczająca na koniec roku muszę mieć zaliczoną ponad połowę sprawdzianów w całym roku.
-Moja nauczycielka uznaje maturę próbną oraz sprawdzian przekrojowy jako sprawdzian. Obecnie przeprowadziła 3 takie egzaminy. Sprawdzianów z materiału szkolnego miałem tylko 2.
-Z 3 sprawdzianów przekrojowych dostałem oceny niedostateczne, ponieważ kryterium oceniania wyglada w ten sposób, że aby dostać ocenę 2 (czyli taką ktora pozwala zaliczyc sprawdzian) nalezy uzyskac 50%. Egzaminy te zawsze pisałem w przedziale 30-48 % czyli takim który pozwalał by mi zaliczyć maturę oraz dostać się na studia prawnicze.
-Obecnie mam 2 sprawdziany z materiału zaliczone i 3 niezaliczone przekrojowe. Istnieje więc ryzyko ze nie zostane przez nie dopuszczony do matury. Dodam, że sprawdziany te mają wagę 6 i w przeciwieństwie do normalnych sprawdzianów nie podlegają poprawie. W dodatku są one zdecydowanie trudniejsze niż te majowe, oraz na dwóch z trzech miałem krótszy czas niż zakłada sama idea.
PYTANIA:
-Czy nauczyciel ma prawo oceniać w ten sposób sprawdziany przekrojowe lub matury próbne?
-Czy istnieje zapis, który dokładnie opisuje jak coś takiego ma przebiegać?