ochrona wizerunku w miejscu publicznym

  • Autor wątku Autor wątku magdaadmin
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

magdaadmin

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2012
Odpowiedzi
10
Witam,
byłam ostatnio na sesji Rady Gminy jako obywatelka, nie jestem osobą publiczną, ani radną, ani sołtysem, w ostatnim punkcie sesji (interpelacje i wnioski) zabrałam głos (wyszłam z pewną propozycją, aby gmina wzięła udział w pewnym projekcie). Przez cały czas trwania sesji obecny był również pan z prasy, który nagrywał dyktafonem przebieg sesji, a w momencie, w którym zabrałam głos zrobił mi zdjęcia. Po zakończeniu sesji poprosiłam pana z gazety, aby nie upubliczniał mojego wizerunku. Rozumiem, że prasa może odnieść się do tej sprawy, bo jest dosyć ciekawa, ale ja nie chcę, żeby mój wizerunek był upubliczniony. Pan poinformował mnie, że w związku z tym, że jestem w miejscu publicznym i zabrałam głos to może upublicznić moje zdjęcie. Czy rzeczywiście pan ma takie prawo? Dodam jeszcze, że nie podawałam żadnych swoich danych, ani imienia i nazwiska, ani tego skąd pochodzę (ale ta społeczność jest tak mała, że na fotografiach i tak wszyscy mnie rozpoznają).
Bardzo proszę o odpowiedź
 
Przepis prawny:
Art. 81.
[Ochrona wizerunku osoby]

1. Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie.

2. Zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku:
1) osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych;
2) osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza.
Rozdział 10 Ochrona wizerunku, adresata korespondencji i tajemnicy źródeł informacji [ Art.81. - 84. ]

[FONT=&quot]Po szczegóły użyj opcji - szukaj bo temat był wielokrotnie omawiany.[/FONT]
 
Dziękuję, dotarłam do tych przepisów, ale mam problem z ich interpretacją, moja interpretacja jest taka, że prasa nie ma prawa upublicznić mojego wizerunku, gdyż nie jestem osobą powszechnie znaną, rozumiem, że nie musi mieć mojej zgody jeżeli będę stanowić szczegół w ogóle ludzi znajdujących się na fotografii, jednakże ja nie siedziałam razem z innymi ludźmi tylko z boku i podczas zabierania głosu zrobiono konkretnie zdjęcie mojej osoby. zapłaty również żadnej nie było i nie ma nawet takiej opcji, gdyż ja się na upublicznienie wizerunku absolutnie nie zgadzam, co zaznaczyłam dla pana od prasy od razu po skończonej sesji. Pan z prasy jednakże odpowiedział mi, że zgodnie z prawem zabrałam głos w miejscu publicznym więc może mój wizerunek upublicznić. Czy w tym przypadku ma takie prawo?
 
magdaadmin napisał:
... Pan z prasy jednakże odpowiedział mi, że zgodnie z prawem zabrałam głos w miejscu publicznym więc może mój wizerunek upublicznić. Czy w tym przypadku ma takie prawo?
Użyj opcji Szukaj bo temat rozpowszechniania wizerunku był szeroko omawiany łącznie z przytoczeniem stosownych orzeczeń.
 
Proszę o konkretną odpowiedź, cytowanie moich wypowiedzi nic mi daje
 
Podnoszę temat, może ktoś inny orientuje się w tych przepisach prawnych ?
 
magdaadmin napisał:
Proszę o konkretną odpowiedź, ...
Proszę o minimum własnej inicjatywy, wyszukane odpowiedzi spełnią również funkcję edukacyjną.
 
dziękuję za wędkę Panie Leszku ;), ale jak już pisałam wcześniej mam problem z interpretacją tego przepisu, a moja interpretacja jest taka, że dziennikarz w tym konkretnym przypadku nie ma prawa upublicznić mojego wizerunku. Proszę tylko o potwierdzenie czy mam rację
 
Niekoniecznie, wszystko zależy od kontekstu, dlatego prosiłem o zapoznanie się z podobnymi wątkami. Wiele razy szczegółowo omawialiśmy problem rozpowszechniania wizerunku.
 
Przepraszam, jakoś nie mogę tego znaleźć :( , dlatego opisałam ten konkretny przypadek z nadzieją, że otrzymam odpowiedź, kontekst został opisany na początku. To ja wystąpiłam publicznie i wygłosiłam swoją opinię (propozycję), jednak nie jestem osobą powszechnie znaną, nie wydaje mi się też, aby zdjęcie na którym ja jedna stoję i mówię, a reszta siedzi było zdjęciem ogólnym, bo przecież to ja tak naprawdę wyróżniam się pośród tych wszystkich osób, poza tym mam nadzieję, że nie podadzą mnie z imienia i nazwiska w prasie, bo ja się tam nie przedstawiłam, ehh skomplikowane to wszystko :(, widocznie lepiej się nie wyrywać z tłumu i siedzieć cicho i milczeć, jeśli potem ma się być publicznie udostępnianym :(
 
Powrót
Góra