Odbieranie wezwań przez osoby nieupoważnione

  • Autor wątku Autor wątku cenek31
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

cenek31

Użytkownik
Dołączył
01.2009
Odpowiedzi
78
Chciałbym się dowiedzieć jak wygląda sytuacja odbierania wezwań przez osoby nieupoważnione. Pod moją nieobecność przyszło do mnie wezwanie i listonosz zostawił je komuś z rodziny, podczas gdy ja nie wystawiałem nikomu żadnego upoważnienia. Gdy się o tym dowiedziałem od razu zainterweniowałem na miejscowej poczcie i pani powiedziała mi że muszę napisać specjalne oświadczenie o sprzeciwe dostarczania przesyłek innym domownikom i że muszę za to zapłacić 21 zł.. Nie chodzi tu nawet o samą kwotę ale o sam fakt, że ewentualnie mogę napisać pismo o tym aby członkowie rodziny mogli odbierać pisma urzędowe a nie odwrotnie.

I teraz najważniejsza kwestia: na kim spoczywa odpowiedzialność jeśli wezwanie to odbierze członek rodziny a ja nie będę wiedział że cokolwiek do mnie przyszło? W pouczeniu na wezwaniu jest groźba zatrzymania i doprowadzenia przez policję w sytuacji nie stawienia się. Kto wtedy będzie za to odpowiadał?
 
Przyjmuje się, że skoro z kimś mieszkasz, to godzisz się na odbieranie korespondencji przez taką osobę, no bo w końcu z nią mieszkasz.

Domownik, odbierając korespondencję, odbiera ją tak jakby był tobą.
oto przepis kodeksu:
132 paragraf 2 k.p.k.: W razie chwilowej nieobecności adresata w jego mieszkaniu, pismo doręcza się dorosłemu domownikowi, a gdyby go nie było - administracji domu, dozorcy domu lub sołtysowi, jeżeli podejmą się oddać pismo adresatowi.

Więc nawet jeśli nie oddadzą, to nikogo to nie będzie obchodzić. Jest doręczone i już.

W innym razie, każdy kto z kimś mieszka, kazałby takiej osobie odbierać pisma sądowe, po czym kwestionowałby fakt doręczenia, twierdząc że pisma nie otrzymał. Podczas gdy ten kto je odebrał, twierdziłby przed sądem, że w istocie odebrał pismo, ale ci go zapomniał przekazać, upppssss... Nikomu niczego nie można by było doręczyć! :D
 
Luki_attorney napisał:
W innym razie, każdy kto z kimś mieszka, kazałby takiej osobie odbierać pisma sądowe, po czym kwestionowałby fakt doręczenia, twierdząc że pisma nie otrzymał. Podczas gdy ten kto je odebrał, twierdziłby przed sądem, że w istocie odebrał pismo, ale ci go zapomniał przekazać, upppssss... Nikomu niczego nie można by było doręczyć! :D

Nie tak do końca, bo nawet jakbyś był w domu to możesz odmówić odbioru przesyłki.

W regulaminie poczty jest możliwość odbioru przez członków rodziny jedynie przesyłek nierejestrowanych. Było o tym niedawno w superwizjerze w tvn, chodziło o to że zięć odbierał za teściową emeryturę i nie przekazywał jej pieniędzy i listonosz w tej sprawie usłyszał zarzuty.
 
Tyle że ustawy proceduralne regulujące doręczanie przesyłek w postępowaniu sądowym wyraźnie dopuszczają odebranie przesyłki przez dorosłego domownika i to bez potrzeby udzielania jakiegokolwiek upoważnienia przez adresata, przy czym zwracam uwagę, że w przepisie (który przytoczył wyżej Luki) jest istotny zwrot "jeśli podejmą się oddać pismo adresatowi". A więc to dorosły domownik decyduje czy odbierze przesyłkę czy nie (bo nie jest to jego obowiązkiem), a jeśli odbiera to oznacza, że wziął na siebie obowiązek przekazania adresatowi. Takie doręczenie jest skuteczne czyli wywiera skutek dla adresata.
 
a co się dzieje w wypadku gdy ta osoba nie przekaże przesyłki adresatowi? Czy może ponieść jakieś konsekwencje? I jak się w takim wypadku tłumaczyć np. przed policją? Bo jak wiadomo za niestawianie się mogą dokonać przymusowego zatrzymania.
 
Osoba taka może ponieść konsekwencje wobec adresata (np. adresat mógłby moim zdaniem dochodzić odszkodowania od domownika który zaniedbałby przekazania mu przesyłki powodując w ten sposób jakąś szkodę - inna rzecz czy adresat chciałby w ogóle skarżyć domownika).

Co do konsekwencji dla adresata to oczywiście może on być przez niesolidność domownika np. przymusowo doprowadzony. I będzie to zgodne z prawem.
W pewnych sytuacjach (np. przy terminach do złożenia apelacji czy zażalenia) ratunkiem dla adresata mogą być przepisy o przywróceniu terminu przy czym warto zaznaczyć że zasady przywracania terminu w procedurze karnej są nieco inne niż w cywilnej.
 
jesli korenspondencja nie dociera do rak wlasnych odbiorcy isnieje przeciez cos takiego jak zastrzezenie co do wydawania korenspondencji np.domownikom.
Ponadto mozna sobie tez na poczcie zalozyc skrzynke do ktorej tylko dostep ma dana upowazniona osoba i po problemie.
 
na skrzynkę pocztową sądowej korespondencji Ci raczej nei doręczą,
chbab, że coś się w przepisach zmieniło
 
Na skrzynkę nie - ale na skrytkę - tak (dot - kpc ):
Art. 135. (...) § 2. Na wniosek strony doręczenie może być dokonane na wskazany przez nią adres skrytki pocztowej. W tym wypadku pismo sądowe przesłane pocztą składa się w placówce pocztowej operatora publicznego, umieszczając zawiadomienie o tym w skrytce pocztowej adresata.
 
Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości proponuję zapoznać się z przepisami Rozdziału 8 Kodeksu Postępowania Administracyjnego Art. 39-49.
 
kpa to nam na pewno w postępowaniu karnym pomoże...
 
Powrót
Góra