Oddalenie powództwa - jak zareagować?

  • Autor wątku Autor wątku Basia1964
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

Basia1964

Użytkownik
Dołączył
10.2011
Odpowiedzi
41
Sąd oddalił powództwo. Sprawa o zapłatę. Pozwaną jest lokatorka mieszkania mojej matki, powodem w sprawie jest moja matka mieszkająca za granicą a ja jestem jej pełnomocnikiem we wszystkich czynnościach prawnych związanych z tym lokalem (pełnomocnictwo notarialne).

Z tego, co powiedział sędzia (który najwyraźniej dopiero podczas sprawy zorientował się w nieprawidłowościach), tak jak Go zrozumiałam, chodzi o to, że wszystko wskazywało na to, że to ja jestem powodem, a nie moja matka. I chyba ma rację. Albowiem:

1. W rubryce "powód i jego adres" widnieją moje dane (tak mi ktoś asugerował, że jeśli powód występuje w imieniu właśnym, to dane powoda, a jeśli ma pełnomocnika, to dane pełnomocnika).

2. W pismach, które kierowałam do lokatorki w trakcie trwania umowy nie pisałam za każdym razem "ja jako pełnomocnik". Ona wiedziała, że umowę podpisuje z moją matką (to jej dane figurują na umowie) a ja ją tylko reprezentuję. Przy podpisywaniu umowy dostała kopię pełnomocnictwa.

3. Otrzymałam - i tutaj chyba koronny argument dla Sędziego - zwolnienie z kosztów sądowych w oparciu o moją sytuację finansową, a nie matki.

Co mogę zrobić w tej chwili, aby jak najszybciej doprowadzić do rozpatrzenia powództwa?

1. Czy można wyprostować ten pozew formalnie na tym etapie (apelacji)? Np. dołączyć nową wersję druku pozwu z danymi mojej matki w rubryce "powód...", uiścić opłatę sądową, poprosić matkę o wysłanie do sądu faksu z oświadczeniem, że występuję w tej sprawie w jej imieniu, dodatkowym oświadczeniem naświetlić sprawę relacji mojej z matką w temacie tego lokalu i naszych rozliczeń (bo to prawdopodobnie wprowadziło najwięcej zamieszania, albowiem miałam do własnej dyspozycji czynsz najmu, o czym sędziemu powiedziałam).

2. Czy w razie odrzucenia apelacji mogę ponownie złożyć pozew o tę samą zapłatę, skorygowawszy wszystkie formalne błędy, nadal występując jako pełnomocnik?

Z góry serdecznie dziękuję za wszelkie porady i sugestie.

- Basia
 
Ostatnia edycja:
Jeszcze jedno - czy dopuszczalne jest, abym złożyła już teraz nowy pozew na wypadek negatywnego rozpatrzenia apelacji, aby zaoszczędzić czas? W razie czego go wycofam.
 
Ostatnia edycja:
Żadnej apelacji nie składaj to bez sensu.
Złóż jeszcze raz pozew tylko poprawnie.
 
EagleInterceptor, też dochodzę do wniosku, że opłacanie kosztów sądowych tej obecnej sprawy o wysokim ryzyku odrzucenia apelacji, jest nie na moją kieszeń. Bardzo prawdopodobne, że stracę te pieniądze i będę musiała wyłożyć kolejne, na kolejny pozew.
 
Ostatnia edycja:
Chyba że bym do apelacji dołączyła tylko oświadczenie moje i mojej matki (kto jest tu kim) oraz poprosiła, aby sąd w pierwszej kolejności zapoznał się z roszczeniem (to jest dosyć prosta i przejrzysta sprawa) zanim się zajmie kwestią kosztów. Bo jeśli roszczenia mojej matki zostaną uznane za podstawne, to koszty i tak zostaną zasądzone od pozwanej.
 
Basia1964 napisał:
to jest dosyć prosta i przejrzysta sprawa
jak widać można zagmatwać nawet najprostszą sprawę

zrób tak jak radzi EagleInterceptor
 
Agnieszka3M napisał:
jak widać można zagmatwać nawet najprostszą sprawę

:D Uwaga trafna!

Tak, postanowiłam złożyć pozew ponownie. Dziękuję. :)
 
Ostatnia edycja:
W tamtej sprawie być może otrzymasz zwrot opłaty.
 
O, rany! Właśnie mi uprzytomniłeś, że nie napisałam w tym nowym pozwie, że wnoszę o zwrot kosztów sądowych! Można to na tym etapie skorygować? Jeszcze nie został wyznaczony termin rozprawy, a aktualnie mam dołączyć pewien dokumet na wezwanie sądu. Czy mogę przy okazji wnieść o zwrot kosztów? Jeśli tak, to czy w osobnym dokumecie, czy może jeszcze raz wydrukować pierwszą stronę pozwu z uzupełnioną stosownie rubryką?
 
Art. 109. § 1. Roszczenie o zwrot kosztów wygasa, jeśli strona najpóźniej przed zamknięciem rozprawy bezpośrednio poprzedzającej wydanie orzeczenia nie złoży sądowi spisu kosztów albo nie zgłosi wniosku o przyznanie kosztów według norm przepisanych. Jednakże o kosztach należnych stronie działającej bez adwokata, radcy prawnego lub rzecznika patentowego sąd orzeka z urzędu.
§ 2. Orzekając o wysokości przyznanych stronie kosztów procesu, sąd bierze pod uwagę celowość poniesionych kosztów oraz niezbędność ich poniesienia z uwagi na charakter sprawy. Przy ustalaniu wysokości kosztów poniesionych przez stronę reprezentowaną przez pełnomocnika będącego adwokatem, radcą prawnym lub rzecznikiem patentowym, sąd bierze pod uwagę niezbędny nakład pracy pełnomocnika oraz czynności podjęte przez niego w sprawie, a także charakter sprawy i wkład pełnomocnika w przyczynienie się do jej wyjaśnienia i rozstrzygnięcia.
 
Ivannet, nie doczytałaś/eś. Od tego m. in. się moje problemy zaczęły, że złożyłam pismo o zwolnienie z kosztów, co zostało w określony sposób zrozumiane przez sąd. I słusznie.
 
adamlukass napisał:
Art. 109. § 1. Roszczenie o zwrot kosztów wygasa, jeśli strona najpóźniej przed zamknięciem rozprawy bezpośrednio poprzedzającej wydanie orzeczenia (...) .

Znaczy - mogę złożyć taki ustny wniosek podczas rozprawy? Że wnoszę o zwrot kosztów sądowych według norm przepisanych"?
 
Możesz. Zdanie drugie tego przepisu stanowi, iż nawet jak nie złożysz to sąd i tak "sam z siebie" ma obowiązek orzec o tych kosztach.
 
Powrót
Góra