Wyjść z pętli zadłużeń można samemu. Jednakże do tego potrzebne są dwie rzeczy: przychody i samozaparcie. Nikt. Żadna firma, żaden negocjator nie pomoże jeżeli dłużnik nie będzie tego chciał załatwić sam i nie będzie miał jak obsłużyć zobowiązań. Z całą pewnością kolejny kredyt nie rozwiązuje sprawy, niestety oczekiwanie ludzi jest zupełnie inne. A postaw sobie pytanie. Skoro teraz nie stać mnie na płacenie x złotych miesięcznie, to co się zmieni po skonsolidowaniu zobowiązań? Jest wiele firm pomagających w takich tematach (nawet pro bono), fundacje i tak dalej. Ale nie załatwią spraw za dłużnika. Wystarczy trochę poszukać, oddzielić ziarno od plew i zgłosić się o pomoc. Doświadczenie jednak dyktuje że na tym zgłoszeniu najczęściej ludzie poprzestają...