M
marixWR
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2017
- Odpowiedzi
- 18
Witam, od razu przejdę do rzeczy.
9 lipca tego roku Czeska policja zatrzymała moje prawo jazdy ponieważ narkotest na ślinę wykazał obecność środka odurzającego i dodatkowo odmówiłem poddania się badaniu krwi (a to jest traktowane jako przestępstwo w Czechach)
Policjant nie zażądał żadnej kaucji czy też opłacenia mandatu na miejscu.
Powiedział tylko, że moje pj zostanie odesłane do Polski.
Tak też się stało, ale moje "prawko" miało długą drogę nim dotarło do wydziału komunikacji, mianowicie policja po trzech dniach przekazała je do magistratu miasta (w którym zostało zatrzymane pj), następnie zostało przesłane do ministerstwa transportu w Pradze, potem do Warszawy (Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych) i w końcu do mojego WK.
W tym tygodniu odebrałem swoje prawo jazdy, ale nie było przy nim żadnego wyroku jedynie pismo (wcześniej przetłumaczone) co się stało za co mi zatrzymali pj.
Do dziś nie otrzymałem żadnego pisma, mandatu z Czech.
Czy sprawa została zakończona skoro pj odesłali do Polski i je odebrałem?
Czy mogę jeżdzić po Czechach? czy wyrok może jeszcze przyjść do WK? (wg. mnie to wątpliwe skoro prawo jazdy wysłali)
Czyli pozostaje mi czekać na grzywnę + zakaz prowadzenia pojazdów w Czechach? ale chyba do tego czasu mogę poruszać się po tym kraju?
Aa.. jeszcze muszę dodać, że dwa tygodnie temu byłem w czeskim sądzie pytać jak tam moja sprawa, ale okazało się, że w ogóle tam, że tak powiem nie figuruję.
Dzięki za poświęcony czas i czekam na odp.
9 lipca tego roku Czeska policja zatrzymała moje prawo jazdy ponieważ narkotest na ślinę wykazał obecność środka odurzającego i dodatkowo odmówiłem poddania się badaniu krwi (a to jest traktowane jako przestępstwo w Czechach)
Policjant nie zażądał żadnej kaucji czy też opłacenia mandatu na miejscu.
Powiedział tylko, że moje pj zostanie odesłane do Polski.
Tak też się stało, ale moje "prawko" miało długą drogę nim dotarło do wydziału komunikacji, mianowicie policja po trzech dniach przekazała je do magistratu miasta (w którym zostało zatrzymane pj), następnie zostało przesłane do ministerstwa transportu w Pradze, potem do Warszawy (Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych) i w końcu do mojego WK.
W tym tygodniu odebrałem swoje prawo jazdy, ale nie było przy nim żadnego wyroku jedynie pismo (wcześniej przetłumaczone) co się stało za co mi zatrzymali pj.
Do dziś nie otrzymałem żadnego pisma, mandatu z Czech.
Czy sprawa została zakończona skoro pj odesłali do Polski i je odebrałem?
Czy mogę jeżdzić po Czechach? czy wyrok może jeszcze przyjść do WK? (wg. mnie to wątpliwe skoro prawo jazdy wysłali)
Czyli pozostaje mi czekać na grzywnę + zakaz prowadzenia pojazdów w Czechach? ale chyba do tego czasu mogę poruszać się po tym kraju?
Aa.. jeszcze muszę dodać, że dwa tygodnie temu byłem w czeskim sądzie pytać jak tam moja sprawa, ale okazało się, że w ogóle tam, że tak powiem nie figuruję.
Dzięki za poświęcony czas i czekam na odp.
Ostatnia edycja: