Odebranie nam mieszkania

  • Autor wątku Autor wątku rockerka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rockerka

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2018
Odpowiedzi
7
Witam, piszę w tak trudnej sprawie. Moja babcia zamieniła mieszkanie (ze względu na wieczne zalania ze strony sąsiadów jak i piwnic) po 15 latach mieszkania w zgnitym mieszkaniu dosłownie. Babcia zamieniła w ramach wyremontowania na lepsze mieszkanie w innej dzielnicy. Mieszkanie jest rok po generalnym remoncie a babcia wraz z nami włożyła swoje oszczędności życia ponad 50 tyś w to mieszkanie. Miałam ciężko chorą córeczkę przez co nie mielismy w tym czasie czasu na żadne meldunki. Córeczka zmarła w styczniu.
Złożyliśmy pismo o wykup mieszkania, administracja przetrzymywała go 3 miesiące w skutek czego moja babcia nie zdążyła go wykupić ponieważ zmarła na naglą chorobę (rak). Czy to prawda, że państwo/miasto teraz może zabrać nam to mieszkanie, chcieliśmy wykupić, najmować ale administracja się nie zgodziła. Zawsze wszystko było płacone, zadbane zero opóźnień a patologia mieszkająca wyżej która nie płaci może posiadać mieszkanie...? albo osoba która ma mieszkanie też najęte i nie płaci już tam od lat ale nadal jej się ono należy? Czy naprawdę jest takie bezprawie? U nas nikt nie zdążył się zameldować i miasto chce mieszkanie zabrać na własną korzyść w tym momencie. Czy nie ma sytuacji wyjątkowych? Mam ochotę wszystko zniszczyć aby im niczego nie dać (bez względu na konsekwencje prawne) Ciężko zarobione i odłożone pieniądze miasto może sobie od tak zabrać? a patologia która tu pije ma większe prawo od nas? Jak to jest? Co da się jeszcze zrobić? Sprawę nagłośnić? Nie chce mi się wierzyć w takie czyste złodziejstwo i bezprawie.
Bardzo proszę o niepisanie mi informacji kto może przejać mieszkanie po zmarłym bo bardzo dobrze to wiemy. Nikt z nas nie zdążył się zameldować przez ciężką sytuację.
 
Powrót
Góra