Odejście za porozumieniem stron i odmowa przyjęcia

  • Autor wątku Autor wątku zlotysen
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zlotysen

Użytkownik
Dołączył
03.2014
Odpowiedzi
166
Żonę usiłowano zwolnić za porozumieniem stron w lipcu. Odmówiła podpisania i natychmiast poszła na zwolnienie. Na zwolnieniu jest cały czas i zamierza być na nim ile się da. Nic się nie dzieje, pracodawca się z nią nie kontaktuje, nie kazano jej zdać sprzętu, skrzynka pocztowa działa, w kadrach nic nie ma, jest jej odnotowane jedynie jej zwolnienie. To gdzie jest to pismo o odejściu za porozumienim stron i co będzie dalej?
 
zlotysen napisał:
To gdzie jest to pismo o odejściu za porozumienim stron i co będzie dalej?
Jeżeli nie zawarto porozumienia o rozwiązaniu umowy (co wymaga zgody obu stron stosunku pracy) to ono nie uzyskało nigdy mocy prawnej. Może być podjęta ze strony pracodawcy kolejna próba uzyskania od pana żony zgody na rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem.
 
Byrhtnoth napisał:
Jeżeli nie zawarto porozumienia o rozwiązaniu umowy (co wymaga zgody obu stron stosunku pracy) to ono nie uzyskało nigdy mocy prawnej. Może być podjęta ze strony pracodawcy kolejna próba uzyskania od pana żony zgody na rozwiązanie umowy o pracę za porozumieniem.

A nie jest to tak, że dostanie wypowiedzenie w końcu?
 
Podejrzewam, że stanie się tak natychmiast po powrocie żony do pracy.

Należy pamiętać, że wypowiadając umowę o pracę, pracodawca musi podać przyczynę wypowiedzenia, przy czym przyczyna powinna być uzasadniona. Uzasadnienie powinno być sformułowane w sposób pozwalający pracownikowi zrozumienie, z jakiego powodu dochodzi do zakończenia stosunku pracy; powinno być prawdziwe a nie pozorne i musi zostać dostatecznie skonkretyzowane.
 
musi zostać dostatecznie skonkretyzowane

W przeciwnym przypadku pracownik może je zakwestionować poprzez odwołanie się od wypowiedzenia do sądu pracy.
 
Powody zwolnienia żony był tak kuriozalne, że aż komiczne. Dyrektor ( ktory zna ją 20 lat i sam ją zaprosił do pracy) zarzucił jej, ze plotkuje na korytarzu, mowi o nim per " Grześ", a całość oparł na donosach innego intryganta ( ktory nawet mu dostarczył prywatną korespondencję via msg z zoną, w ktorej nazywała go ona Grzesiem. Piszę o tym najzupełniej poważnie.

Teraz mam pytanie- żona ma umowę do konca czerwca 2025r, czy ew. proces musi się zakonczyć przed lipcem 2025 i tylko wtedy będzie możliwe jej przywrócenie?
 
zlotysen napisał:
Teraz mam pytanie- żona ma umowę do konca czerwca 2025r, czy ew. proces musi się zakonczyć przed lipcem 2025 i tylko wtedy będzie możliwe jej przywrócenie?
Nie jest to kwestia czasu trwania umowy. Przywrócenie może być w ogóle niemożliwe np. w przypadku likwidacji stanowiska pracy.
 
Byrhtnoth napisał:
Nie jest to kwestia czasu trwania umowy. Przywrócenie może być w ogóle niemożliwe np. w przypadku likwidacji stanowiska pracy.


Tam takiej likwidacji jej stanowiska nie będzie, ponieważ one były zawsze i są potrzebne.
 
zarzucił jej, ze plotkuje na korytarzu, mowi o nim per " Grześ", a całość oparł na donosach innego intryganta

To nie byłaby żadna konkretna przyczyna wypowiedzenia, ponieważ nie ma związku z wykonywaną pracą. Zapoznaj się z UCHWAŁĄ PEŁNEGO SKŁADU IZBY PRACY I UBEZPIECZEŃ SPOŁECZNYCH SĄDU NAJWYŻSZEGO z dnia 27 czerwca 1985 r. w sprawie wytycznych dotyczących wykładni art. 45 Kodeksu pracy i praktyki sądowej stosowania tego przepisu w zakresie zasadności wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na czas nie określony (M.P.1985.24.192).
 
Wanda67 napisał:
To nie byłaby żadna konkretna przyczyna wypowiedzenia, ponieważ nie ma związku z wykonywaną pracą. Zapoznaj się z UCHWAŁĄ PEŁNEGO SKŁADU IZBY PRACY I UBEZPIECZEŃ SPOŁECZNYCH SĄDU NAJWYŻSZEGO z dnia 27 czerwca 1985 r. w sprawie wytycznych dotyczących wykładni art. 45 Kodeksu pracy i praktyki sądowej stosowania tego przepisu w zakresie zasadności wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na czas nie określony (M.P.1985.24.192).


No ale tak jest i to podniosły związki zawodowe w obronie żony.
 
Wanda67 napisał:
Nie do końca. W tej sprawie powinien wypowiedzieć się sąd, o ile zajdzie kiedyś taka potrzeba.

No i stąd moje pytanie- czy wydanie wyroku musi nastąpić przed 1 lipca, bo żona ma do tego czasu umowę?
 
Jak długo żona jest zatrudniona u tego pracodawcy?
 
Powrót
Góra