azalia65
Użytkownik
- Dołączył
- 06.2011
- Odpowiedzi
- 46
Witam!
Mam problem z naprawą telefonu XPeria Z3 w prywatnym serwisie.
Telefon został oddany do naprawy w połowie maja 2017. Usługa obejmowała: wymianę wyświtlacza z dotykiem i ramką, wymianę bateri oraz szybki tylnej.
Naprawa trwała dość długo. Ostatecznie telefon został odebrany 8 czerwca z nałożonymi gumkami na wyświetlacz. Serwisant kazał nie zdejmować tych gumek przez 4 godziny bo telefon musi wyschnąć. Po zdjęciu gumek okazało się, że odkleja się wyświetlacz. A telefon po uruchomieniu nie wysyłał ani nie odbierał sms-ów.
Próba aktualizacji systemu skończyła się niepowodzeniem - telefon przestał działać, a wyświetlacz odklejał się. A ponadto na wyświetlaczu pojawiło się pęknięcie z boku /tuż przy obudowie/.
Na tą naprawę nie otrzymałam pisemnej gwarancji tylko ustną na 2 m-ce. Nie otrzymałam też ani paragonu ani faktury.
Koszt naprawy to: 370 zł.
Telefon po naprawie nie był używany bo nie było takiej możliwości.
Ponownie oddałam telefon do serwisu ale serwisant odmawia naprawy z powodu pękniętego wyświetlacza. Spod wyświetlacza wystawały uszczelki.
A poza tym ciągle wymyśla coś innego. Najpierw twierdził, że oddał telefon do serwisu Sony by serwis stwierdził na piśmie czy pęknięcie powstało "samo".
Na moją prośbę aby mi pokazał tą opinię nerwowo stwierdził iż to jest do jego wiadomości. Raz twierdzi, że wyświetlacz został kupiony w hurtowni, ale nie chce okazać faktury. Innym razem, że na allegro.
Przypuszczam, że zamontowany wyświetlacz był już wcześniej używany i dlatego serwisant nie chce okazać dowodu jego zakupu.
Zażądałam zwrotu poniesionych kosztów i telefonu w stanie oddanym do naprawy. Tego też mi odmawia serwisant /musi się podobno porozumieć ze wspólnikiem/i cały czas gra na zwłokę.
Posiadam część sms-ów z serwisu w sprawie naprawy a także nagrane 2 rozmowy z serwisantem na których ewidentnie słychać jak manipuluje - ciągle zmieniając zdanie.
Uprzejmie proszę o podanie mi sposobu jak definitywnie zgodnie z obowiązującym prawem załatwić tą sprawę.
.
Mam problem z naprawą telefonu XPeria Z3 w prywatnym serwisie.
Telefon został oddany do naprawy w połowie maja 2017. Usługa obejmowała: wymianę wyświtlacza z dotykiem i ramką, wymianę bateri oraz szybki tylnej.
Naprawa trwała dość długo. Ostatecznie telefon został odebrany 8 czerwca z nałożonymi gumkami na wyświetlacz. Serwisant kazał nie zdejmować tych gumek przez 4 godziny bo telefon musi wyschnąć. Po zdjęciu gumek okazało się, że odkleja się wyświetlacz. A telefon po uruchomieniu nie wysyłał ani nie odbierał sms-ów.
Próba aktualizacji systemu skończyła się niepowodzeniem - telefon przestał działać, a wyświetlacz odklejał się. A ponadto na wyświetlaczu pojawiło się pęknięcie z boku /tuż przy obudowie/.
Na tą naprawę nie otrzymałam pisemnej gwarancji tylko ustną na 2 m-ce. Nie otrzymałam też ani paragonu ani faktury.
Koszt naprawy to: 370 zł.
Telefon po naprawie nie był używany bo nie było takiej możliwości.
Ponownie oddałam telefon do serwisu ale serwisant odmawia naprawy z powodu pękniętego wyświetlacza. Spod wyświetlacza wystawały uszczelki.
A poza tym ciągle wymyśla coś innego. Najpierw twierdził, że oddał telefon do serwisu Sony by serwis stwierdził na piśmie czy pęknięcie powstało "samo".
Na moją prośbę aby mi pokazał tą opinię nerwowo stwierdził iż to jest do jego wiadomości. Raz twierdzi, że wyświetlacz został kupiony w hurtowni, ale nie chce okazać faktury. Innym razem, że na allegro.
Przypuszczam, że zamontowany wyświetlacz był już wcześniej używany i dlatego serwisant nie chce okazać dowodu jego zakupu.
Zażądałam zwrotu poniesionych kosztów i telefonu w stanie oddanym do naprawy. Tego też mi odmawia serwisant /musi się podobno porozumieć ze wspólnikiem/i cały czas gra na zwłokę.
Posiadam część sms-ów z serwisu w sprawie naprawy a także nagrane 2 rozmowy z serwisantem na których ewidentnie słychać jak manipuluje - ciągle zmieniając zdanie.
Uprzejmie proszę o podanie mi sposobu jak definitywnie zgodnie z obowiązującym prawem załatwić tą sprawę.
.
Ostatnia edycja: