B
BBQ
Użytkownik
- Dołączył
- 06.2016
- Odpowiedzi
- 68
Dzień dobry,
W dniu 14 grudnia 2022 roku miałem przeprowadzane badania lekarskie pod kątem braku przeciwwskazań do podjęcia szkolenia, którego ukończenie dało mi uprawnienia do wykonywania zawodu. Wydano orzeczenie o braku przeciwwskazań. Z tym orzeczeniem udałem się do ośrodka szkolenia, zapłaciłem 5000 zł za kurs, oczywiście badania lekarskie też robiłem ze swojej kieszeni (kolejne prawie 1000 zł). Kurs zajął pół roku, wiązał się z zajęciami praktycznymi na które musiałem dojeżdżać. Zakończył się egzaminem i zdobyciem uprawnień.
8 miesięcy później miałem ponowne badania lekarskie, tym razem ze stwierdzeniem przeciwwskazań zdrowotnych (okulistycznych). Nie chodzi o pogorszenie wady wzroku, a o pewną dysfunkcję która wcześniej lekarzowi nie przeszkadzała, a teraz przeszkadza (ten sam lekarz).
Chciałbym wnieść pozew, tylko nie wiem czy przeciwko lekarzowi czy ośrodkowi badań. Moim zdaniem skoro wrodzona dysfunkcja wcześniej nie była dla lekarza problemem, a teraz jest, to przebadany zostałem nierzetelnie, co wiązało się z moim przekonaniem że nadaję się do pracy i podjęciem bardzo kosztownego szkolenia.
Nie chodzi mi o milion złotych odszkodowania a jedynie o namiastkę sprawiedliwości. Chciałbym uzyskać zwrot za badania lekarskie przeprowadzone w grudniu + zwrot za zrealizowane szkolenie + rekompensatę za stracony czas, po prostu rozliczenie godzin szkolenia jak godziny pracy nawet po przeliczeniu przez minimalną stawkę za pracę. Do tego zwrot za dojazdy i za czas dojazdów na zajęcia praktyczne. Łącznie jakieś 11000 zł. Czy mam szanse na uzyskanie sprawiedliwości? Czy warto składać pozew? Podkreślam, nie chcę wyłudzać pieniędzy, korzystać jak jakiś naciągacz z tej sytuacji. Chcę jedynie sprawiedliwości, potraktowano mnie po prostu niepoważnie :/.
Proszę o pomoc,
Dziękuję
W dniu 14 grudnia 2022 roku miałem przeprowadzane badania lekarskie pod kątem braku przeciwwskazań do podjęcia szkolenia, którego ukończenie dało mi uprawnienia do wykonywania zawodu. Wydano orzeczenie o braku przeciwwskazań. Z tym orzeczeniem udałem się do ośrodka szkolenia, zapłaciłem 5000 zł za kurs, oczywiście badania lekarskie też robiłem ze swojej kieszeni (kolejne prawie 1000 zł). Kurs zajął pół roku, wiązał się z zajęciami praktycznymi na które musiałem dojeżdżać. Zakończył się egzaminem i zdobyciem uprawnień.
8 miesięcy później miałem ponowne badania lekarskie, tym razem ze stwierdzeniem przeciwwskazań zdrowotnych (okulistycznych). Nie chodzi o pogorszenie wady wzroku, a o pewną dysfunkcję która wcześniej lekarzowi nie przeszkadzała, a teraz przeszkadza (ten sam lekarz).
Chciałbym wnieść pozew, tylko nie wiem czy przeciwko lekarzowi czy ośrodkowi badań. Moim zdaniem skoro wrodzona dysfunkcja wcześniej nie była dla lekarza problemem, a teraz jest, to przebadany zostałem nierzetelnie, co wiązało się z moim przekonaniem że nadaję się do pracy i podjęciem bardzo kosztownego szkolenia.
Nie chodzi mi o milion złotych odszkodowania a jedynie o namiastkę sprawiedliwości. Chciałbym uzyskać zwrot za badania lekarskie przeprowadzone w grudniu + zwrot za zrealizowane szkolenie + rekompensatę za stracony czas, po prostu rozliczenie godzin szkolenia jak godziny pracy nawet po przeliczeniu przez minimalną stawkę za pracę. Do tego zwrot za dojazdy i za czas dojazdów na zajęcia praktyczne. Łącznie jakieś 11000 zł. Czy mam szanse na uzyskanie sprawiedliwości? Czy warto składać pozew? Podkreślam, nie chcę wyłudzać pieniędzy, korzystać jak jakiś naciągacz z tej sytuacji. Chcę jedynie sprawiedliwości, potraktowano mnie po prostu niepoważnie :/.
Proszę o pomoc,
Dziękuję