P
Pytajnik..
Stały bywalec
- Dołączył
- 02.2013
- Odpowiedzi
- 2 720
Cześć,
mam pytanie (pewnie jak wiele innych podobnych.) Sytuacja jest taka. Dostałem tel. od konsultantki w sprawie skierowania do pewnej firmy (niby odpowiadającej mojemu wykształceniu i umieję). Sytuacja jest o tyle paradoksalna, że ja byłem wcześniej już w tej firmie, tylko we własnym prywatnym zakresie (na jednym z portali znalazłem ofertę). Praca ta była powiązana z urzędem pracy o czym nie wiedziałem, ale do rzeczy. W czasie rozmowy zakomunikowałem pracodawcy, że nie interesuje mnie praca za najniższą krajową na 3 stanowiskach gdzie wymagana jest wiedza specjalistyczna z zakresu IT, bez zwrotu kosztów dojazdu (50km w obie strony 200/400 zł), ale pracodawca był skłonny mnie zatrudnić od razu.(Wiedza) Na kolejnej rozmowie z urzędem powiedziałem, że byłem w tej firmie, odrzuciłem i tyle. Cisza. A jutro mam iść po skierowanie i znów do tej firmy, wypełnić te skierowanie i wrócić do urzędu z tym. Mogę to jakoś odrzucić bez odebrania statusu bezrobotnego? (pewnie będę musiał podać powód pisemny czemu zrezygnowałem)
Tak szczerze.. zarejestrowałem się tam tylko i wyłącznie po ubezpieczenie.
Przez 3 miesiące nie znaleźli mi żadnej oferty pracy (tą sobie sam znalazłem). Nawet o niższych kwalifikacjach- bo takie też mogli szukać.
Oczywiście nie pogardził bym taką pracą, ale za trochę wyższe pieniądze biorąc pod uwagę, że wymagana jest na prawdę dosyć konkretna wiedza z zakresu IT, a przy tym pracodawca oznajmił mi, że często będę musiał też robić inne rzeczy niezwiązane kompletnie z stanowiskiem, bo nie ma zleceń.
W każdym markecie zarabiają więcej. Uprzedzam. Nie nie interesuje mnie praca w markecie. Interesuje mnie praca w zawodzie (na urząd nie liczę raczej), ale za pieniądze odpowiadające wiedzy a nie robienie za niewolnika.
mam pytanie (pewnie jak wiele innych podobnych.) Sytuacja jest taka. Dostałem tel. od konsultantki w sprawie skierowania do pewnej firmy (niby odpowiadającej mojemu wykształceniu i umieję). Sytuacja jest o tyle paradoksalna, że ja byłem wcześniej już w tej firmie, tylko we własnym prywatnym zakresie (na jednym z portali znalazłem ofertę). Praca ta była powiązana z urzędem pracy o czym nie wiedziałem, ale do rzeczy. W czasie rozmowy zakomunikowałem pracodawcy, że nie interesuje mnie praca za najniższą krajową na 3 stanowiskach gdzie wymagana jest wiedza specjalistyczna z zakresu IT, bez zwrotu kosztów dojazdu (50km w obie strony 200/400 zł), ale pracodawca był skłonny mnie zatrudnić od razu.(Wiedza) Na kolejnej rozmowie z urzędem powiedziałem, że byłem w tej firmie, odrzuciłem i tyle. Cisza. A jutro mam iść po skierowanie i znów do tej firmy, wypełnić te skierowanie i wrócić do urzędu z tym. Mogę to jakoś odrzucić bez odebrania statusu bezrobotnego? (pewnie będę musiał podać powód pisemny czemu zrezygnowałem)
Tak szczerze.. zarejestrowałem się tam tylko i wyłącznie po ubezpieczenie.
Przez 3 miesiące nie znaleźli mi żadnej oferty pracy (tą sobie sam znalazłem). Nawet o niższych kwalifikacjach- bo takie też mogli szukać.
Oczywiście nie pogardził bym taką pracą, ale za trochę wyższe pieniądze biorąc pod uwagę, że wymagana jest na prawdę dosyć konkretna wiedza z zakresu IT, a przy tym pracodawca oznajmił mi, że często będę musiał też robić inne rzeczy niezwiązane kompletnie z stanowiskiem, bo nie ma zleceń.
W każdym markecie zarabiają więcej. Uprzedzam. Nie nie interesuje mnie praca w markecie. Interesuje mnie praca w zawodzie (na urząd nie liczę raczej), ale za pieniądze odpowiadające wiedzy a nie robienie za niewolnika.
Ostatnia edycja: