Odmowa przeniesienia do innego ZK

  • Autor wątku Autor wątku lena134
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lena134

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2021
Odpowiedzi
11
Witam serdecznie, Mój chłopak wnioskował o przeniesienie do najbliższego ZK od miejsca zamieszkania, teraz jest 350 km od domu. Nie mamy jak pojechać na widzenia, które zostały przywrócone. Wnioskował o przeniesienie ale dostał odmowę podyktowaną brakiem miejsc itp Czy jest sens, żeby takie pismo wysłała również jego mama, czy też będzie odmowa? Próbować czy nie ? Proszę o radę..
Pozdrawiam
 
A jak mama napisze to się nagle znajdą miejsca? Mama jest pełnomocnikiem tego człowieka?
 
forg napisał:
A jak mama napisze to się nagle znajdą miejsca? Mama jest pełnomocnikiem tego człowieka?
Chodziło Mi bardziej o to czy jak jeszcze ktoś oprócz niego będzie wnioskował o przeniesienie go, czy by się udało.. Proszę nie pisać złośliwie, nigdy w takiej sytuacji nie byłam, więc pytam, ale chyba nie otrzymam tu odpowiedzi.. Pozdrawiam
 
Nikt tu raczej nie starał się być złośliwy, po prostu skazany ma pełne informacje co może zrobić i gdzie kierować pisma. Osoby z zewnątrz nie bardzo mają wpływ na cokolwiek. Wychowawca, dyrekcja, koordynator, psycholog, czy pozostali skazani, oni mogą udzielić mu wszelkich informacji. Akurat teraz większość transportów jest wstrzymana przez pandemię, dlatego ciężej jest o przeniesienie. Z doświadczenia wiem, że nawet gdy nie było pandemii, to są zakłady, z których bardzo ciężko się wyrwać. W takich przypadkach, jeżeli dyrekcja Z/K, w którym jest osadzony, nie chce go puścić, dyrekcja Z/K najbliższego notorycznie zgłasza brak miejsc, pozostaje Centralny Zarząd Służby Więziennej. Tam można kierować wniosek o przeniesienie do bliższej jednostki penitencjarnej, lecz nie koniecznie skazany dostanie się do tej, o którą pisze, CeZet może go przenieść według własnego widzimisię, lecz na pewno bliżej. Zaznaczam jednak, że kontakt skazanego z CeZetem nie jest mile widziany przez administracje.
 
Ostatnia edycja:
lena134 napisał:
Proszę nie pisać złośliwie,

Ale dlaczego zaraz złośliwie? Zadałem dwa pytania. Drugie jest dość istotne. Podejrzewam, że mowa o dorosłym przestępcy. Zatem jeśli ta pani nie jest jego pełnomocnikiem to dlaczego ma być rozpatrywane jej podanie? To nie ona odbywa karę tylko syn.
 
forg napisał:
Ale dlaczego zaraz złośliwie? Zadałem dwa pytania. Drugie jest dość istotne. Podejrzewam, że mowa o dorosłym przestępcy. Zatem jeśli ta pani nie jest jego pełnomocnikiem to dlaczego ma być rozpatrywane jej podanie? To nie ona odbywa karę tylko syn.

Dostałam informacje, że jeśli ktoś z zewnątrz również będzie się starał o przeniesienie go bliżej, to jakaś tam szansa jest, nie wiem ile w tym prawdy. Pismo wysłane, zobaczymy jak się sprawa rozwinie. Dziękuję. Więcej zdradzać nie będę ponieważ nie widzę takiej potrzeby. Pozdrawiam
 
Powrót
Góra