Odmowa przyjęcia pracy z PUP

  • Autor wątku Autor wątku Emulka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
E

Emulka

Stały bywalec
Dołączył
03.2013
Odpowiedzi
1 048
Witam,

sąsiadka jest w trochę nieprzyjemnej sytuacji i prosiła o przedstawienie jej sytuacji.

Jest matką wychowującą dwójkę dzieci (2 lata i 6 lat), jej mąż pracuje za granicą (dwa- trzy miesiące za granica i miesiąc w domu). KOleżanka jest zarejestrowana w PUP i stawia się na każde wezwanie UP.

Dostała dzisiaj pismo z UP w sprawie spotkania związanego z zaoferowaniem jej pracy. Zadzwoniła i dowiedziała się, że chodzi o jakąś pracę, która nie do końca jej odpowiada (nie wnikam w szczegóły). Chciałaby odmówić przyjęcia pracy i nie utracić przy tym statusu osoby bezrobotnej. Czy to jest możliwe? Dodam, że nie pobiera zadnych dotacji, dofinansowań, zasiłków ani zapomóg. Powodem odmowy przyjęcia pracy jest to, że nie ma z kim zostawić dzieci. Mąż pracuje, nie ma rodziny poza nim, w przedszkoly brak miejsc. Czy to są wystarczające powody do tego, aby odmówić przyjęcia pracy z UP i nie utracić w jakiś sposób statusu osoby bezrobotnej, bo dzieci są na ubezpieczenie zdrowotnym jako członkowie jej rodziny w UP.
 
Skoro nie jest w stanie podjac pracy to po co rejestrowala sie w urzędzie pracy?
 
Zapytałam ją o to samo. Wprost nie odpowiedziała, ale mam wrażenie, że chodzi jej o charakter proponowanej pracy (obecnie oferują zatrudnienie w zakładzie komunalnym przy zamiataniu ulic i koszeniu trawników w parkach). Nie może narzekać na brak środków do życia, bo jej mąż zarabia na tyle, że spokojnie się utrzymują, więc podjęcie pracy nie jest u niej sprawą życia i śmierci. Zapewne stąd wynika jej problem i pytanie, a dzieci mogą być wymówką.
 
Emulka napisał:
Chciałaby odmówić przyjęcia pracy i nie utracić przy tym statusu osoby bezrobotnej. Czy to jest możliwe?
Jeśli miałaby uzasadniony powód ..., ale opieka nad dziećmi zważywszy, że jest bezrobotną (czyli teoretycznie poszukującą na codzień pracy), to nie jest uzasadniona przyczyna odmowy.
Emulka napisał:
Nie może narzekać na brak środków do życia, bo jej mąż zarabia na tyle, że spokojnie się utrzymują, więc podjęcie pracy nie jest u niej sprawą życia i śmierci.
Skoro tak, to należałoby ubezpieczyć się dobrowolnie i odpłatnie w NFZ. Aktualne ubezpieczenie zdrowotne z PUP nie jest za darmo... jej składki opłaca reszta społeczeństwa. Jeśli zatem sąsiadka nie ma zamiaru iść do pracy, to nie powinna naciągać nas wszystkich korzystając z ubezpieczenia przeznaczonego dla osób faktycznie poszukujących pracy.
 
Rozumiem, czyli najlepszym rozwiązaniem dla niej będzie wyrejestrowanie się z PUP i samodzielne ubezpieczenie siebie i dzieciw NFZ, tak? O tym nie pomyślałam, dziękuję za porade.
 
Nie masz za co dziękować bo nic ci nie poradzili. Chyba by głupia była ta koleżanka. Tyle grup "uprzywilejowanych", w tym np. rolnicy, a człowiek ma się kajać i płacić podwójnie złodziejom? Wszędzie afery, nepotyzm, łapówkarstwo... Dług państwa rośnie, pieniądze znikają, podnoszą nam mniej lub bardziej podatki, rozwalili wszelkie możliwości zarobkowania w tym grajdole, a ktoś ma sam sobie płacić ubezpieczenie? Owszem ja bym była za, gdyby wszyscy sobie za wszystko sami płacili, a nie wymuszali kolejne zwolnienia i przywileje. Gdyby nie było armii urzędników, którzy nie produkują PKB, tylko ssą publiczne pieniądze, w międzyczasie wymyślają kolejne utrudnienia dla szaraków, albo egzekwując to co naznaczają im bandyccy mocodawcy. A kiedy pisali bzdurną i sprzeczną wewnętrznie Konstytucję, to każdy miał na plugawej mordzie frazes 'Każdy ma prawo bezpłatnego leczenia (chyba eutanazji społecznej)". Całe te UP są do likwidacji, pełne znudzonych, głupich bab wciskających śmieciowe, fizyczne prace za grosze, na zadupiu których nikt nie chce. Albo jeszcze lepiej idiotyczne kursy "z obsługi komputera", gdzie prowadzącemu płacą 75 złotych za godzinę prowadzenia i pasie się jakaś firma znajomego królika dyrektora UP. Niech je wciskają rolnikom, a co to oni gorsi? Nie muszą latać i rejestrować się żeby mieć ubezpieczenie, ani dla całej swojej licznej zwykle rodziny, żerującej na dopłatach, szkołach wiejskich, obowiązkowych odbiorach itd.
Jak czytam te tu napuszone i pełne frazesów odpowiedzi, że "po co się rej. skoro nie chce pracy" to mnie trafia, wiadomo że wszyscy muszą to robić kiedy nie mają ub. z innego tytułu, bo tak nas wykolegowało to zgniłe państwo. I jak złamiesz nogę to cię jednego, stłamszonego podatnika, ledwo żyjącego w tej beznadziei oskubią na poczet pensji panów doktorów (żeby mieli jak w UE) i struktur NFZ. Bo nic innego z tych ubezpieczeń nie ma, lekarz zaciera łapy że bierze składkę, którą wydatkuj na swoich łapowników i tyle.
 
Co za żale, nie wnoszące nic do tematu..... tak nawiasem rolnicy płacą sobie sami składkę ubezpieczenia, co prawda jest ona zryczałtowana ale opłacana z własnych pieniędzy a za zarejestrowanych w UP płacą ci którzy pracują legalnie, odprowadzają podatki i ubezpieczenie, a sąsiadka autorki tematu tylko żeruje na tym. Skoro nie chce podjąć pracy niech się wyrejestruje z UP i ubezpieczy we własnym zakresie razem z dziećmi. Wstyd ulice zamiatać, ubezpieczyć się ze społecznych pieniędzy już nie, tym bardziej że nie narzeka na brak środków do życia jak napisała autorka..
 
maniek-02 napisał:
Co za żale, nie wnoszące nic do tematu..... tak nawiasem rolnicy płacą sobie sami składkę ubezpieczenia, co prawda jest ona zryczałtowana ale opłacana z własnych pieniędzy a za zarejestrowanych w UP płacą ci którzy pracują legalnie, odprowadzają podatki i ubezpieczenie, a sąsiadka autorki tematu tylko żeruje na tym. Skoro nie chce podjąć pracy niech się wyrejestruje z UP i ubezpieczy we własnym zakresie razem z dziećmi. Wstyd ulice zamiatać, ubezpieczyć się ze społecznych pieniędzy już nie, tym bardziej że nie narzeka na brak środków do życia jak napisała autorka..
Autor tego posta nie pytał jaki jest Twój osobisty poziom moralności, wiec jak masz wielkie G.. do powiedzenia to lepiej wejdz na wp.pl i tam dodaj swój komentarz. Niestety ustawa nakazuje podjecie pracy, ale można przedstawić zaświadczenie od lekarza, że tej pracy nie można wykonywać. Polecam wizyte u ortopedy a wcześniej dokładnie się zapoznać z różnego rodzajami schorzeń które uniemożliwiają prace fizyczne, a zaświadczenie stanie się tylko formalnością.
 
w-wa24 napisał:
Autor tego posta nie pytał jaki jest Twój osobisty poziom moralności, wiec jak masz wielkie G.. do powiedzenia to lepiej wejdz na wp.pl i tam dodaj swój komentarz. Niestety ustawa nakazuje podjecie pracy, ale można przedstawić zaświadczenie od lekarza, że tej pracy nie można wykonywać. Polecam wizyte u ortopedy a wcześniej dokładnie się zapoznać z różnego rodzajami schorzeń które uniemożliwiają prace fizyczne, a zaświadczenie stanie się tylko formalnością.

Nie pisałem do autora posta, tylko do autorki posta przedemną. Czytania ze zrozumieniem uczą w 1kl podstawówki, chyba opuściłeś kilka lekcji ;). Ponadto sugerujesz żeby skorzystać z porady lekarza i przedstawić zaświadczenie iż tej pracy nie można wykonywać, znasz to chyba z własnej "autopsji".
 
Sugeruje się cofnąć właśnie do podstawówki... Drogie dziecko przeczytaj jeszcze raz swój post (może nawet dwa razy) poszukaj zdania gdzie zwracasz się do sąsiadki autora tego postu. Z UP nigdy nie korzystałem i nigdy nie będę. Uwierz mi, że wystarczy trochę poczytać i można komuś pomóc a nie pisać głupoty jak na pudelku.
 
Ta dyskusja jest zbędna i niezwiązana z tematem. Zamykam.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra