odmowa świadczenia pzu z tytułu opreracji w znieczuleniu ogólnym

  • Autor wątku Autor wątku anna126
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

anna126

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2017
Odpowiedzi
2
Dzień dobry,
posiadam ubezpieczenie grupowe w pzu, obejmujące operacje w znieczuleniu ogólnym. Ostatnio miałam operacje chirurgiczną w szpitalu, pobyt 3 dni oraz zastosowano u mnie znieczulenie ogólne podane dożylnie. Otrzymałam decyzję odmowną wypłaty ubezpieczenia z pzu z uzasadnieniem, że zastosowane u mnie znieczulenie nie spełnia wymagań warunków ogólnego ubezpieczenia, gdyż nie zastosowano intubacji oraz leków zwiotczających. Definicja znieczulenia ogólnego brzmi:
"operacja chirurgiczna w znieczuleniu ogólnym to operacja chirurgiczna, która została wykonana w znieczuleniu ogólnym rozumianym jako rodzaj znieczulenia, w którym wpływowi anestetyku zostały
poddane wszystkie narządy i tkanki, z odwracalnym całkowitym zniesieniem świadomości."
Konsultowałam się ze szpitalem, który potwierdził mi zastosowanie znieczulenia ogólnego podanego dożylnie i skomentował, że ten rodzaj znieczulenia ich zdaniem również spełnia warunki tej definicji, jednak ubezpieczyciel pozostaje przy swojej decyzji.
Co sądzicie na ten temat?
czy zna ktoś prawidłową interpretację tej definicji albo miał analogiczną sytuacje?
 
Wg mnie to nie spór prawny a merytoryczny (medyczny). Jak jesteś pewna swojej racji to wezwij PZU do zapłaty roszczenia, a jak nie zapłacą to postępowanie przed Rzecznikiem Finansowym (50 zł), a jak i to PZU oleje to pozew do sądu (z ewentualnym wnioskiem o powołanie biegłego).
Ja bym zaczął od jakiejś opinii medycznej i procesu reklamacyjnego.
 
Witam,
dziękuje za odpowiedzi.
W OWU o intubacji nic nie ma, jest tylko definicja którą wcześniej przywołałam. PZU obstaje przy interpretacji, że znieczulenie ogólne
jest tylko wtedy, gdy zastosowana jest intubacja i leki zwiotczające.
Wystąpiłam do szpitala o jakieś dodatkowe zaświadczenie.
W zasadzie wykupując ubezpieczenie z tą opcją nie sądziłam,
że pojawią się jakieś kruczki i niejasne interpretacje tej w kwestii.
Czuje się wprowadzona przez pzu w błąd.
 
O ile pamiętam, chyba PZU dostało już kiedyś "po łbie" od bodajże UOKiK za podobne zamieszanie z definicją "zawału serca" w życiówkach. Może to kolejna sprawa "do rozjechania"? :-)
 
Z tego opisu moim zdaniem twoja sytuacja kwalifikuje się do wypłaty odszkodowania. Drug2017 już napisał co możesz zrobić.
 
Udało się Pani może uzyskać w końcu odszkodowanie za znieczulenie dożylne?
 
Powrót
Góra