S
Soowa
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2016
- Odpowiedzi
- 2
Witam, jestem uczniem 2 klasy LO, jestem pełnoletni, więc według statutu mojej szkoły mogę zostać skreślony z listy uczniów, jeśli będę miał więcej niż 40 godzin nieusprawiedliwionych i tutaj moje pytanie, ostatnio przed feriami i po feriach wpadło mi sporo takowych godzin, wcześniejszy wyjazd na ferie, przeziębienie itd. Moja szkoła ze względu na słabe wyniki matur w zeszłym roku teraz bardzo restrykcyjnie podchodzi do godzin nieobecnych, oficjalnie wiadomo, nikt tego nie powie, ale chodzi właśnie o te matury i ewentualne odsianie uczniów którzy mogliby tej matury nie zdać, ale nie o to mi tutaj też chodzi. Są wprowadzone różne zasady odnośnie usprawiedliwień, wszystkie nieobecności powyżej 3 dni muszą być usprawiedliwione na specjalnym druku z miejscem na pieczątkę przychodni lekarskiej, pojedyncze godziny i pojedyncze dni można usprawiedliwić tylko w wybrane dni u dyrektorki itd. Moja klasa ma sporo godzin nieobecnych, więc dyrektorka zorganizowała jutro zebranie, na które ponad 10 osób od nas z klasy ma przyjść z rodzicami, chodzi tu o osoby które mają dużo godzin nieusprawiedliwionych, z tych wszystkich osób chyba jestem jedyną osobą pełnoletnią i przy moim nazwisku jest dopisek dyrektorki "zagrożony skreśleniem z listy uczniów" oczywiście za wszystkie godziny przyniosłem usprawiedliwienia do wychowawcy, jednak on powiedział mi, że niestety teraz nie może mi tego usprawiedliwić i w tej sytuacji będzie musiał je chyba zanieść dyrektorce, żeby ona zdecydowała co z nimi zrobić. Dodam, że mimo iż jestem pełnoletni dla świętego spokoju zawsze daje usprawiedliwienia do podpisania rodzicom bo wiadomo jak to w szkołach, wystrzegają się tego, żeby uczniowie mogli sami się usprawiedliwiać a szczerze mówiąc nie chce mi się z tym walczyć, bo nie czuje jakiejś wielkiej potrzeby, żeby to robić. Więc mam pytanie, co ewentualnie mogę powiedziec i na co się powołać, kiedy usłyszę od dyrektorki szkoły, że nie usprawiedliwi mi tych godzin ? Dodam tylko, że no cóż, nigdy nie byłem uczniem który miał 100% frekwencję ale zawsze wystrzegałem się dużej ilości godzin, a te które teraz wpadły mi w dużej ilości nie były z powodu wagarów itd. a zbiegu kilku okoliczności w czasie o których też nie chce się tu rozwodzić
Czy jest jakiś zapis prawny odnośnie tego, czy dyrektor ma prawo odmówić usprawiedliwienia "o tak" a jedynym wiążącym w tej kwestii dokumentem jest statut szkoły ?