Odmowa zawarcia polisy (assistance)

  • Autor wątku Autor wątku P52
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

P52

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2022
Odpowiedzi
25
Kilka lat temu wykupiłem polisę OC dla mieszkania w ***. Agent do polisy zaproponował dodatkowy produkt assistance w atrakcyjnej cenie. Produkt ten okazał się mi bardzo przydatny, często z niego korzystałem (ale do limitów określonych w umowie i OWU).

Gdy dziś chciałem przedłużyć polisę, dowiedziałem się, że agent w systemie widzi notatkę (?) "brak zgody w związku z wysoką szkodowością".

Czy takie postępowanie (oferowanie produktu assistance pod warunkiem, że nie będzie się z niego korzystać) jest zgodne z prawem/normami pozakodeksowymi? Co mogę zrobić (poza szukaniem podobnego produktu u konkurencji)?
 
Nic nie możesz zrobić.
 
Kanas napisał:
Nic nie możesz zrobić.
Czyli rozumiem, że ubezpieczenia assistance nie działają jak usługi? Mam tu na myśli art. 138 KW przywoływany w postanowieniu Sądu Najwyższego z 14 czerwca 2018 r. (​II KK 333/17).
 
Przecież otrzymałeś uzasadnienie i to sensowne. Negocjuj z TU, może za kilka tysięcy składki rocznej podpiszą umowę. Nie licz na to, że płacąc 100 zł. Składki rocznej, TU będzie co rok będzie pokrywało Twoje roszczenia za kilka tysięcy. Tak to nie działa. Przepraszam że tak ogólnikowo, jednak piszę na telefonie co niezbyt mi wychodzi 😁
 
Kanas napisał:
Przecież otrzymałeś uzasadnienie i to sensowne.
Sensowne, tylko że w rodzaju: nie wpuścimy pana do kasyna, bo za dużo pan wygrywa.
Produkt ubezpieczeniowy jest w ofercie bez zastrzeżeń dot. "szkodowości", więc nie rozumiem, czemu nie ma tu zastosowania art. 138 KW lub podobny.

Anyway, czy gdyby TU nie uzasadniło decyzji (na zasadzie "nie bo nie", ew. "bo jesteś rudy/źle ci z oczu patrzy"), moja sytuacja byłaby inna?


Kanas napisał:
Nie licz na to, że płacąc 100 zł. Składki rocznej, TU będzie co rok będzie pokrywało Twoje roszczenia za kilka tysięcy. Tak to nie działa.
Oczywiście. Działa to tak, że to TU musi wyjść "na plus". Jak wspomniane kasyno.
 
ASS jest ubezpieczeniem dobrowolnym dla obu stron, w większości TU dla klientów do polis mieszkaniowych jest przeważnie dodawany gratis bądź za jakąś symboliczną kwotę typu 5 zł i jest to ubezpieczenie a nie usługa, różnica jest taka że ubezpieczenie służy do zabezpieczenia w razie jakiegoś nagłego i nieprzywidzianego zdarzenia a nie do remontowania domu czy sprzętów.
Tu pozwolę sobie zacytować za jednym z TU:
Z pomocy Assistance można skorzystać w przypadku wystąpienia zdarzenia wymagającego podjęcia natychmiastowych działań zmierzających do uniemożliwienia powiększenia się szkody.

P52 napisał:
często z niego korzystałem
I jak to się ma do powyższego zapisu (lub podobnego),który zapewne znajduje się w OWU które akceptowałeś podpisując polisę ?
 
Bun napisał:
ubezpieczenie służy do zabezpieczenia w razie jakiegoś nagłego i nieprzywidzianego zdarzenia a nie do remontowania domu czy sprzętów.
Czy sugerujesz, że wykorzystywałem ubezpieczenie do spraw powstałych przed okresem ubezpieczeniowym? W tym assistance byłoby ciężko.

Bun napisał:
I jak to się ma do powyższego zapisu (lub podobnego),który zapewne znajduje się w OWU które akceptowałeś podpisując polisę ?
Nijak - takiego zapisu brak. Jest za to:

1. W ubezpieczeniu ochrony prawnej *** pokrywa lub zwraca
niezbędne i prawnie uzasadnione koszty ochrony interesów
prawnych osoby fizycznej wskazanej w polisie jako ubezpieczony
oraz domownika, które są związane z wykonywaniem czynności
życia prywatnego. Koszty są niezbędne i prawnie uzasadnione,
jeżeli ochrona interesów prawnych osoby fizycznej wskazanej
w polisie jako ubezpieczony oraz domownika lub dochodzenie
roszczeń są dopuszczalne w świetle obowiązujących przepisów
prawa. Czynności życia prywatnego to czynności, które dotyczą
sfery prywatnej, nie są związane z aktywnością zawodową
i pozostają bez związku z wykonywaniem obowiązków służbowych,
pracą zarobkową, praktyczną nauką zawodu poza siedzibą szkoły,
chyba że dotyczą czynności z zakresu prawa pracy lub ubezpieczeń
społecznych. Czynnościami życia prywatnego nie jest w szczególności
wykonywanie działalności gospodarczej, wolnego zawodu,
pełnienie funkcji w związkach, zrzeszeniach, organizacjach
społecznych lub politycznych oraz we wspólnotach
mieszkaniowych

2. *** zwraca koszty, o których mowa w ust. 1, jeśli wypadek
ubezpieczeniowy określony w § 63 wystąpił w Polsce w okresie
ubezpieczenia i podlega regulacjom prawa polskiego.

Przyjmując każdą "szkodę" do realizacji *** (a konkretnie zespół prawników)
każdorazowo uznawało, że jej koszt jest "niezbędny i prawnie uzasadniony"
mając dostęp do wszelkich dokumentów i informacji dotyczących tego,
kiedy, gdzie (jak i z kim) wystąpił "przypadek ubezpieczeniowy", np. umowa
pisana szyfrem [1] lub kierowane pod moim adresem groźby bezprawne.
Czy nadal uważasz, że mogłem oszukiwać *** zgłaszając "szkody" powstałe
przed zawarciem umowy?

[1] - cytując kampanię edukacyjną NRA "Zapytaj Adwokata".
 
P52 napisał:
czy gdyby TU nie uzasadniło decyzji (na zasadzie "nie bo nie", ew. "bo jesteś rudy/źle ci z oczu patrzy"), moja sytuacja byłaby inna?
Wtedy moglibyśmy dyskutować.
 
Czy mógłbyś dokładniej wytłumaczyć, dlaczego według ciebie zachowanie ubezpieczyciela wypełnia znamiona wykroczenia z art. 138 KW?
Pierwsza część nie pasuje, bo po pierwsze jeszcze nie doszło do ustalania ceny, a po drugie przy ubezpieczeniach stawka zazwyczaj zależy od ryzyka i to normalne, że stawki mogą się zmieniać. W konsekwencji trudno uznać że jest jakaś powszechnie obowiązująca stawka.

Druga część też nie pasuje:
- w drugiej kolejności, w mojej ocenie nieopłacalność świadczenia jest uzasadnieniem do braku woli zawarcia umowy (zwłaszcza, że jak wyżej stawki się zmieniają)
- po drugie, najważniejsze, ta część przepisu została uznana za niezgodną z art. 2 Konstytucji i utraciła moc. (K 16/17)
 
Ostatnia edycja:
Lathi napisał:
Czy mógłbyś dokładniej wytłumaczyć, dlaczego według ciebie zachowanie ubezpieczyciela wypełnia znamiona wykroczenia z art. 138 KW?
Nie szedłbym aż tak daleko (że "wypełnia znamiona"). Raczej widzę analogię. Jest produkt oferowany przez przedsiębiorstwo określonej grupie (w OWU określonej jako posiadacze ubezpieczenia OC) i jest odmowa dostępu do tego produktu.

Na prawie z zakresu ubezpieczeń nie znam się kompletnie i nie wiem, co jest dozwolone, co nie jest, a co jest "szarą strefą" - dlatego tutaj pytam. Zaoferowanie produktu ubezpieczeniowego w cenie uwzględniającej ryzyko jest znaną mi praktyką TU i ze względu na jej powszechność zakładam, że jest ona zgodna z prawem. Inna sprawa, że agent (a może to była infolinia ***) zapierał się, że produkty assistance nie mają "zwyżek". :what:

Natomiast odmowa ubezpieczenia przeznaczonego dla określonej grupy budzi we mnie podobne uczucia jak wspomniana już przeze mnie odmowa wpuszczenia klienta do kasyna "bo za dużo wygrywa" (ubezpieczenia są było nie było rodzajem hazardu).

Lathi napisał:
- po drugie, najważniejsze, ta część przepisu została uznana za niezgodną z art. 2 Konstytucji i utraciła moc. (K 16/17)
Dobrze wiedzieć, że teraz można sobie swobodnie dyskryminować. :roll:
Czy to przypadkiem nie pokłosie tej sprawy z drukarzem?
 
P52 napisał:
Dobrze wiedzieć, że teraz można sobie swobodnie dyskryminować. :roll:
Czy to przypadkiem nie pokłosie tej sprawy z drukarzem?

Nie wiem, być może. Nie, nie można sobie "swobodnie dyskryminować", tylko - co też wskazał TK w tym orzeczeniu - kwestie te zostały przeniesione na grunt prawa cywilnego. I bardziej sprecyzowane. Polecam przede wszystkim ustawę z 3.12.2010 o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania. M.in. tam można znaleźć definicje dyskryminacji i tryb postępowania. Kwestie takie jak np. niezawarcie umowy ze względu na rasę czy wyznanie podlegają pod tę ustawę. Niezawarcie umowy z uwagi na to, że jedna strona uznała ją za nieopłacalną - nie.

Art. 138 KW jest stary i związany był bardziej z minionym ustrojem. Obecnie jak jeden podmiot nie chce cię ubezpieczyć, to idziesz do drugiego (jest to bardzo ciekawa sprawa np. w przypadku ubezpieczeń na życie osób z problemami zdrowotnymi, gdzie nie każdy ubezpieczyciel podejmie się ochrony w danej sytuacji).
 
Lathi napisał:
Nie, nie można sobie "swobodnie dyskryminować", tylko - co też wskazał TK w tym orzeczeniu - kwestie te zostały przeniesione na grunt prawa cywilnego. I bardziej sprecyzowane. Polecam przede wszystkim ustawę z 3.12.2010 o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania. M.in. tam można znaleźć definicje dyskryminacji i tryb postępowania. Kwestie takie jak np. niezawarcie umowy ze względu na rasę czy wyznanie podlegają pod tę ustawę.
Ok, odszczekuję słowo "swobodnie". Trzeba powiedzieć "nie bo nie" lub znaleźć powód niepowiązany z rasą, wyznaniem etc. ("dziś merkury w retrogradacji a pan jest koziorożcem").


Lathi napisał:
Art. 138 KW jest stary i związany był bardziej z minionym ustrojem.
Z tego co czytałem w postanowieniu SN za PRL chodziło o brak towaru, w 2018 - o niedyskryminację właśnie. Przy okazji - art. 135 KW jest podobny i w 2020 stał się bardzo znany. Też go "zdjęli"?


Lathi napisał:
Obecnie jak jeden podmiot nie chce cię ubezpieczyć, to idziesz do drugiego
Widzę że na tym się skończy.
 
Powrót
Góra