odpowa przyjęcia wniosku

  • Autor wątku Autor wątku rmrmg
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rmrmg

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2011
Odpowiedzi
18
Co zrobić jak urzędnik odmawia przyjęcia pisma/wniosku?

uzasadnienie: Zwykle staram się unikać kontaktu z urzędnikami jednak niektóre sprawy wymagają kontaktu osobistego. Prawie zawsze gdy urzędnik pierwszej linii nie podziela mojego zdania z pisma to zaczynają się awantury. Urzędniczy zaczynają się denerwować, że oni tego nie przyjmą. Czasem uda się komuś wytłumaczyć i obrażony przyjmie. Dzisiaj składałem pewien wniosek i dopiero trzecia urzędniczka, przełożona dwóch poprzednich, dała sobie przyjąć wniosek tak jak ustawodawca przykazał. Co więcej właściwie zawsze jak już na wniosek odpowiedzą odpowiedz jest po mojej myśli. Czy to ja mam takiego pecha? Macie jakieś szybkie i spokojne sposoby na upartych urzędników?
 
dobrych kilka lat temu zdarzyło mi się, ze urzędnik nie przyjął mojego wniosku, twierdząc równocześnie, że nic na tym nie stracę po zakończeniu procedury odwoławczej (sprawa długa, nie ma potrzeby opisywać, trwa nadal od 8 lat) ; od tej pory wierzę tylko w "słowo pisane" i dlatego wówczas, kiedy przypuszczam, że mogę napotkać opór ze strony urzędu przesyłam swój wniosek/pismo pocztą - wówczas mam pewność, że nikt nie odeślę mnie z kwitkiem od okienka i mogę spodziewać się odpowiedzi; teraz, mądrzejsza w doświadczenia, wiem też , że urzędnik ma obowiązek przyjąć każdy, nawet najbardziej absurdalny wniosek i w następstwie co najwyżej , może wystawić negatywną decyzję (czy też odpowiedź, jeśli sprawa nie ma charakteru administracyjnego)
 
Tak to jest jasne ale nie wszystko można wysłać pocztą. Zresztą wysyłanie pocztą nie jest konieczne z mojej praktyki wynika, że jak pismo jest napisane na tyle formalnie by biurwa nie mogła go od razu zrozumieć. Wtedy dostaje potwierdzenie odbioru i wszystko idzie szybko miło i przyjemnie.
Pytanie dotyczyło tego co zrobić gdy trzeba spotkać urzędnika. Co zrobić aby zachęcić urzędnika do przestrzegania KPA. Wczoraj zamiast złożyć papiery co powinno zająć 5 minut straciłem ze dwie godziny na bieganie między biurwami.
Kiedyś ktoś sugerował aby przy odmowie przyjęcia wniosku przez urzędnika wzywać policje i zgłaszać przestępstwo z art. 231 KK
Przepis prawny:

Art. 231. § 1. Funkcjonariusz publiczny, który, przekraczając swoje uprawnienia lub nie dopełniając obowiązków, działa na szkodę interesu publicznego lub prywatnego, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.


Ale nie wydaje mi się aby był to dobry pomysł.
 
rmrmg napisał:
Wczoraj zamiast złożyć papiery co powinno zająć 5 minut straciłem ze dwie godziny na bieganie między biurwami.
.

Polecam stosowanie art 220 KPA, gdy urzednicy domagają się róznych zaświadczeń
Art. 220. § 1. Organ administracji publicznej nie może żądać zaświadczenia ani oświadczenia na potwierdzenie faktów lub stanu prawnego, jeżeli:

1) znane są one organowi z urzędu,

2) możliwe są do ustalenia przez organ na podstawie:

a) posiadanych przez niego ewidencji, rejestrów lub innych danych,

b) rejestrów publicznych posiadanych przez inne podmioty publiczne, do których organ ma dostęp w drodze elektronicznej na zasadach określonych w przepisach ustawy z dnia 17 lutego 2005 r. o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne,

c) wymiany informacji z innym podmiotem publicznym na zasadach określonych w przepisach o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne,

d) przedstawionych przez zainteresowanego do wglądu dokumentów urzędowych (dowodu osobistego, dowodów rejestracyjnych i innych).

§ 2. Organ administracji publicznej żądający od strony lub innego uczestnika postępowania zaświadczenia albo oświadczenia na potwierdzenie faktów lub stanu prawnego jest obowiązany wskazać przepis prawa wymagający urzędowego potwierdzenia tych faktów lub stanu prawnego w drodze zaświadczenia albo oświadczenia.

Natomiast w zakresie składania pism, to zwykle urząd ma kancelarie, gdzie siedzi pani co tylko przystawia stempelek wpływu. Zwykle tam składam pisma, bo szkoda mi czasu na dyskusję z "paniami z okienka".
 
voyteg napisał:
Natomiast w zakresie składania pism, to zwykle urząd ma kancelarie

Trzeci raz to piszę: wiem o istnieniu kancelarii i chętnie korzystam. Są niestety sprawy gdy KONIECZNY jest kontakt z urzędnikiem. Przykład z którym każdy się spotkał to wniosek o paszport. (Czasem są też sprawy które mogą/powinny być załatwione od ręki - np odpisy aktów stanu cywilnego - wtedy korzystanie z kancelarii wydłuża sprawę, ale to pomińmy).
Co zrobić gdy konieczny jest kontakt z urzędnikiem a ten nie chce przyjąć wniosku?
Próby tłumaczenia i wyjaśniania zasad procedury administracyjnej nie dają rezultatu. Urzędniczy coraz bardziej się denerwują. Takich spraw miałem tylko kilka pamiętam (pamiętam teraz 3 - zawsze jak można zostawiam papiery za potwierdzeniem w kancelarii), że zwykle po długich dyskusjach urzędnik obrażony przyjmował papier.
Wczoraj tak prosto nie było dopiero jakaś tam kierowniczka papier przyjęła. Ale co się nadenerwowałem i czasu natraciłem to moje.

Więc ktoś ma jakiś algorytm postępowania by szybko nakłonić urzędnika do przyjęcia papieru?
 
Też mam ten problem. Są takie panie w urzędzie, które, jeżeli wpływa jakiś wniosek nietypowy to twierdzą że nie mogą przyjąć. Potem konsultacje z koleżanką, potem przychodzi kierownik i najczęściej po godzinie użerania się przyjmują. Albo i nie.

Jesli chodzi o cytowany wyżej paragraf - ostatnio moja firma powiadomiła o niedopełnieniu obowiązku przez funkcjonariusza - nie wydał protokołu kontroli. No i toczy sie to już ze 2 miesiące i pewnie zostanie umorzone.
 
temat umarł a dalej nie mamy praktycznej wskazówki. skarżenie się na urzędnika powoduje niepotrzebne wydłużenie a sprawa dalej jest niezałatwiona. Na dodatek nie mamy dowodów i jest słowo vs słowo, bo przecież nikt nam na piśmie nie wystawia odmowy przyjęcia pisma.

Jakbyście mogli zacytować art z którego urzędnik jest zobowiązany do przyjęcia każdego wniosku.

Wreszcie, dlaczego 231 KK to zły pomysł? W końcu ktoś będzie musiał potwierdzić że "tak było".
 
Powrót
Góra