Odpowiedź na pismo od adwokata

  • Autor wątku Autor wątku kuumka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kuumka

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2011
Odpowiedzi
18
Dzień dobry.
Dostałam dzisiaj pismo od adwokata strony, że zbyt długo nie odpowiadam na poprzednie pismo. Sprawa nie ma swojego biegu w sądzie - chcemy dojść do jakiegoś porozumienia bez sądu, bez rozprawy i dlatego próbujemy "porozumieć się" pisemnie.
Poprzednie pismo dostałam ok. miesiąca temu i nie odpowiedziałam na nie.
Czy jest jakiś akt prawny, w którym unormowany jest czas odpowiedzi na pismo od adwokata albo radcy prawnego?
Pozdrawiam, post daje w tym dziale poniewaz jest to zakres prawa cywilnego moim zdaniem - jezeli sie mylę prosze o przeniesienie
 
Pismo nie wiąże terminem. Jeżeli dążysz do Ugody skorzystaj z mediacji.
 
kuumka napisał:
Czy jest jakiś akt prawny, w którym unormowany jest czas odpowiedzi na pismo od adwokata albo radcy prawnego?
Nie. Ale granicą jest tu granica cierpliwości. Gdy uznają, że ich zwodzisz i wcale nie dążysz do zgody, to po prostu skierują sprawę do sądu. Po drodze udowadniając pismem przedprocesowym, że chcieli sprawe załatwic ugodowo - a sądy to lubią.
 
korf napisał:
Jeżeli dążysz do Ugody skorzystaj z mediacji.

Chciałam skorzystać z mediacji, proponowałam. Odrzucili moją propozycję, bo jak to napisali w jednym z pism "nie chcą aby obcy człowiek prał ich brudy" .



uzasadnienie napisał:
Gdy uznają, że ich zwodzisz i wcale nie dążysz do zgody, to po prostu skierują sprawę do sądu. Po drodze udowadniając pismem przedprocesowym, że chcieli sprawe załatwic ugodowo - a sądy to lubią.

Ta sprawa jest trochę skomplikowana, więc nie będę tutaj wchodzić w szczegóły, ale sprawa sądowa byłaby mi na rękę. Mam wrażenie, że druga strona przedłuża ciągle wszystko.

Teraz mam drugie pytanie.
Wiecie może, czy w sytuacji gdy "ten problem" - ta nasza nieszczęsna rozmowa za pośrednictwem adwokata trwa już prawie 5 miesięcy może być podana przeze mnie we wniosku do sadu jako dowód przeciwko Nim, że nie dążą do ugody?

Chodzi mi o to, że od ok. 3 miesiecy na kazde moje pismo odpowiadaja wymijająco, żadnych konkretów, propozycji, dlatego właśnie na ostatnie ich pismo nie odpowiedziałam, bo mija się to z celem porozumienia. Te ich pisma nie prowadzą do żadnego porozumienia, raczej ciagle chcą mi wmówić, że tylko Oni mają rację.

Dziękuję za odpowiedzi:)
 
Powrót
Góra