C
cekel
Użytkownik
- Dołączył
- 06.2017
- Odpowiedzi
- 36
Witam. Mam takie pytanie. Otrzymałem pismo z sądu w sprawie rozwodowej:
"Sąd okręgowy w (xxx) Sekcja Rozwodowa i Wydziału Cywilnego doręcza pozew, w odpisie wniesionym przez (xxx) w sprawie o rozwód, zakreślając termin tygodniowy na wniesienie odpowiedzi na pozew z powołaniem wszelkich twierdzeń, zarzutów i dowodów pod rygorem pominięcia po upływie zakreślonego terminu (art. 207 par. 3, 5 i 6 K.p.c) i wzywa na rozprawę, która odbędzie z dnia (xxx) w (xxx).
Moje pierwsze pytanie jest typowo związane z podanym tygodniowym terminem na odpowiedź. Art 207 mówi o 14 dniach chociaż jest napisane, że w listopadzie wejdzie przepis uchylający ten artykuł. Tego przyznam nie rozumiem.
Teraz pytanie zasadnicze - czy muszę odpowiadać na takie pismo czy nie ma dla mnie to znaczenia ? W tytule pozwu złożonego przez żonę było napisane "Pozew o rozwód bez orzekania o winie" a pod koniec informacja "nie posiadamy wspólnego majątku".
Dzieci nie posiadamy, majątku także nie mamy wspólnego (albo raczej ująłbym to tak - że sami we własnym zakresie jesteśmy w stanie go podzielić).
Ps. Tak przy okazji - jeżeli auto jest na żonę i przypada ono mi (ja w zamian daję jej połowę wartości). Rozumiem, że przed sprawą musiałbym załatwić jeszcze kwestię darowizny ?
"Sąd okręgowy w (xxx) Sekcja Rozwodowa i Wydziału Cywilnego doręcza pozew, w odpisie wniesionym przez (xxx) w sprawie o rozwód, zakreślając termin tygodniowy na wniesienie odpowiedzi na pozew z powołaniem wszelkich twierdzeń, zarzutów i dowodów pod rygorem pominięcia po upływie zakreślonego terminu (art. 207 par. 3, 5 i 6 K.p.c) i wzywa na rozprawę, która odbędzie z dnia (xxx) w (xxx).
Moje pierwsze pytanie jest typowo związane z podanym tygodniowym terminem na odpowiedź. Art 207 mówi o 14 dniach chociaż jest napisane, że w listopadzie wejdzie przepis uchylający ten artykuł. Tego przyznam nie rozumiem.
Teraz pytanie zasadnicze - czy muszę odpowiadać na takie pismo czy nie ma dla mnie to znaczenia ? W tytule pozwu złożonego przez żonę było napisane "Pozew o rozwód bez orzekania o winie" a pod koniec informacja "nie posiadamy wspólnego majątku".
Dzieci nie posiadamy, majątku także nie mamy wspólnego (albo raczej ująłbym to tak - że sami we własnym zakresie jesteśmy w stanie go podzielić).
Ps. Tak przy okazji - jeżeli auto jest na żonę i przypada ono mi (ja w zamian daję jej połowę wartości). Rozumiem, że przed sprawą musiałbym załatwić jeszcze kwestię darowizny ?