Y
yacenty
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2009
- Odpowiedzi
- 18
Witam,
jest to moja pierwsza wiadomość na forum, szukałem, googlowałem i co serwis, co człowiek to inna opninia dlatego proszę Was o pomoc.
Jestem właścicielem forum internetowego za razem jego administratorem.
Kilka dni temu dostałem wezwanie z pewnej kancelarii adwokackiej do usunięcia z forum wszystkich wiadomości kilku użytkowników dotyczących pewnej firmy.
Jesli tego nie usunę w ciągu 7 dni od doręczenia to chcą ode mnie 50tys zł.
Przepraszam ze niby jak za co? za to ze ktos w watku o dilerach pewnej firmy wyraził swoją opinie?
Jakie są na to paragrafy? Co tak na prawde ta firma i kancelaria moze wobec mnie zrobic?
Pytałem znajomego redaktora - dyrektora marketingowego pewnej gazety - powiedział zeby spuscic firme na drzewo, jedynie co to z dziennikarskiego obowiazku zaprosic prezesa owej firmy do zajecia stanowiska na forum, niech pokaze ze to co napisali uzytkownicy to jest fałsz i próbują oczernić ową firmę.
Pytałem jednej pani adwokat - powiedziała ze raczej powinienem usunąć te wpisy zeby miec swiety spokoj.
Co zrobiłem, z racji tego ze czas był krótki a ja miałem duzo innych spraw na głowie ukryłem wszystkie, przynajmniej tak mi się wydaje, bo nie jest łatwym zarządzac forum które ma ok 300tyś postów, posty gdzie ludzie piszą o tej firmie, a do firmy napisałem pismo azeby w przeciagu 7 dni od daty dostarczenia napisali mi dokładnie które to mają być posty i dali argumenty oraz oczywiscie zaprosiłem pana prezesa do złożenia odpowiedniej informacji u nas na forum.
Jak to wyglada z prawniczego punktu widzenia?
co tak własciwie jest pomówieniem?
czy tego typu wiadomość ze mechanik przyjechał na serwis i nie miał ze sobą srubki i jakichś kombinerek to jest pomówienie czy nie?
Na jakiej zasadzie mogę osądzić czy coś jest pomówieniem czy nie? Nie wiem nie byłem przecież przy owej akcji serwisanta? A co jesli firma chce w taki sposob zacierac slady swojej mało profesjonalnej działalnosci? zastanawiające jest ze o tej firmie nie pisała jedna osoba tylko kilkanascie.
Jak zacząłem czytać to na innych forach internetowych są też o nich bardzo negatywne informacje - może z tą firmą rzeczywiscie jest cos nie tak? a moze po prostu ma taka wredna konkurencje ze jej tak robią koło tzw. tyłka?
Co o tym myśleć jak działac aby zapobiegac takim sytuacjom które szarpią mi nerwy i zdrowie?
Z góry serdecznie dziękuję za waszą pomoc
pozdrawiam
YacentY
jest to moja pierwsza wiadomość na forum, szukałem, googlowałem i co serwis, co człowiek to inna opninia dlatego proszę Was o pomoc.
Jestem właścicielem forum internetowego za razem jego administratorem.
Kilka dni temu dostałem wezwanie z pewnej kancelarii adwokackiej do usunięcia z forum wszystkich wiadomości kilku użytkowników dotyczących pewnej firmy.
Jesli tego nie usunę w ciągu 7 dni od doręczenia to chcą ode mnie 50tys zł.
Przepraszam ze niby jak za co? za to ze ktos w watku o dilerach pewnej firmy wyraził swoją opinie?
Jakie są na to paragrafy? Co tak na prawde ta firma i kancelaria moze wobec mnie zrobic?
Pytałem znajomego redaktora - dyrektora marketingowego pewnej gazety - powiedział zeby spuscic firme na drzewo, jedynie co to z dziennikarskiego obowiazku zaprosic prezesa owej firmy do zajecia stanowiska na forum, niech pokaze ze to co napisali uzytkownicy to jest fałsz i próbują oczernić ową firmę.
Pytałem jednej pani adwokat - powiedziała ze raczej powinienem usunąć te wpisy zeby miec swiety spokoj.
Co zrobiłem, z racji tego ze czas był krótki a ja miałem duzo innych spraw na głowie ukryłem wszystkie, przynajmniej tak mi się wydaje, bo nie jest łatwym zarządzac forum które ma ok 300tyś postów, posty gdzie ludzie piszą o tej firmie, a do firmy napisałem pismo azeby w przeciagu 7 dni od daty dostarczenia napisali mi dokładnie które to mają być posty i dali argumenty oraz oczywiscie zaprosiłem pana prezesa do złożenia odpowiedniej informacji u nas na forum.
Jak to wyglada z prawniczego punktu widzenia?
co tak własciwie jest pomówieniem?
czy tego typu wiadomość ze mechanik przyjechał na serwis i nie miał ze sobą srubki i jakichś kombinerek to jest pomówienie czy nie?
Na jakiej zasadzie mogę osądzić czy coś jest pomówieniem czy nie? Nie wiem nie byłem przecież przy owej akcji serwisanta? A co jesli firma chce w taki sposob zacierac slady swojej mało profesjonalnej działalnosci? zastanawiające jest ze o tej firmie nie pisała jedna osoba tylko kilkanascie.
Jak zacząłem czytać to na innych forach internetowych są też o nich bardzo negatywne informacje - może z tą firmą rzeczywiscie jest cos nie tak? a moze po prostu ma taka wredna konkurencje ze jej tak robią koło tzw. tyłka?
Co o tym myśleć jak działac aby zapobiegac takim sytuacjom które szarpią mi nerwy i zdrowie?
Z góry serdecznie dziękuję za waszą pomoc
pozdrawiam
YacentY