J
jasiek-jasiek
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2008
- Odpowiedzi
- 3
Witam,
Pracuję w biurze rachunkowym. Mam umowę o pracę na stanowisku "księgowy". Obsługuję spółki kapitałowe, jednak nie mam oficjalnego zakresu obowiązków. Po prostu przełożony kazał mi zajmować się obsługą naszych klientów (1 spółka)
Na fakturach podpisuję pieczątkę z dekretem w miejscu:
- sprawdzono pod względem formalnym i rachunkowym
- zadekretował i zaklasyfikował pod względem podatkowym
Poza tym 90% dokumentów podpisuje również mój przełożony w miejscu:
- zatwierdzam w/w dekret pod względem podatkowym
Osoby, które pracują w biurze na stanowiskach "główny księgowy" sporządzają deklaracje vat, cit itd oraz wszelkie sprawozdania, podpisują je (mają upoważnienia klientów do podpisywania, składania i reprezentowania klientów przed urzędami skarbowymi).
Ja i mój przełożony, który akceptuje dekrety na dokumentach nie mamy podpisanego zakresu obowiązków, nie podpisywaliśmy również żadnego oświadczenia w sprawie ponoszenia odpowiedzialności z tytułu kodeksu karnego skarbowego (kks).
Ostatnio rozmawiałem z głównymi księgowymi (tzn osobami, które sporządzają deklaracje podatkowe, podpisują je i przekazują do urzędu skarbowego w imieniu klienta - spółki) i główni księgowi mówią, że w razie kontroli i wykryciu błędów odpowiedzialność za to ponosi osoba, która podpisała dokument źródłowy (i dokonała błędnego lub bezprawnego zapisu w księgach).
Dlatego mam pytania:
1. Jaka jest moja odpowiedzialność, w przypadku gdy dokument jest podpisany przeze mnie i przez mojego przełożonego, a kontrola skarbowa "złapie dokument" z np. błędnym NIPem nabywcy (tj. błednym NIP klienta naszego biura)
2. Jaka jest moja odpowiedzialność, gdy na dokumentach jest tylko mój podpis (i nikogo więcej).
3. Czy w ogóle mogę być karany z tytułu KKS - skoro nie podpisywałem żadnego oświadczenia w tej sprawie oraz nie mam nigdzie w umowie o pracę ani w zakresie obowiązków informacji o ponoszeniu odpowiedzialności za własne błędy lub niedopatrzenia?
Nadmienię, że główni księgowi pracujący w naszym biurze mają upoważnienie do składania deklaracji w imieniu naszych klientów. W tych upoważnieniach jest zawarta klauzula, że ponoszą odpowiedzialność majątkową i prawną za błędnie złożone deklaracje (w tym także złożone po czasie itd).
Proszę o odpowiedź na moje pytania - najlepiej z podstawą prawną.
Pozdrawiam.
Pracuję w biurze rachunkowym. Mam umowę o pracę na stanowisku "księgowy". Obsługuję spółki kapitałowe, jednak nie mam oficjalnego zakresu obowiązków. Po prostu przełożony kazał mi zajmować się obsługą naszych klientów (1 spółka)
Na fakturach podpisuję pieczątkę z dekretem w miejscu:
- sprawdzono pod względem formalnym i rachunkowym
- zadekretował i zaklasyfikował pod względem podatkowym
Poza tym 90% dokumentów podpisuje również mój przełożony w miejscu:
- zatwierdzam w/w dekret pod względem podatkowym
Osoby, które pracują w biurze na stanowiskach "główny księgowy" sporządzają deklaracje vat, cit itd oraz wszelkie sprawozdania, podpisują je (mają upoważnienia klientów do podpisywania, składania i reprezentowania klientów przed urzędami skarbowymi).
Ja i mój przełożony, który akceptuje dekrety na dokumentach nie mamy podpisanego zakresu obowiązków, nie podpisywaliśmy również żadnego oświadczenia w sprawie ponoszenia odpowiedzialności z tytułu kodeksu karnego skarbowego (kks).
Ostatnio rozmawiałem z głównymi księgowymi (tzn osobami, które sporządzają deklaracje podatkowe, podpisują je i przekazują do urzędu skarbowego w imieniu klienta - spółki) i główni księgowi mówią, że w razie kontroli i wykryciu błędów odpowiedzialność za to ponosi osoba, która podpisała dokument źródłowy (i dokonała błędnego lub bezprawnego zapisu w księgach).
Dlatego mam pytania:
1. Jaka jest moja odpowiedzialność, w przypadku gdy dokument jest podpisany przeze mnie i przez mojego przełożonego, a kontrola skarbowa "złapie dokument" z np. błędnym NIPem nabywcy (tj. błednym NIP klienta naszego biura)
2. Jaka jest moja odpowiedzialność, gdy na dokumentach jest tylko mój podpis (i nikogo więcej).
3. Czy w ogóle mogę być karany z tytułu KKS - skoro nie podpisywałem żadnego oświadczenia w tej sprawie oraz nie mam nigdzie w umowie o pracę ani w zakresie obowiązków informacji o ponoszeniu odpowiedzialności za własne błędy lub niedopatrzenia?
Nadmienię, że główni księgowi pracujący w naszym biurze mają upoważnienie do składania deklaracji w imieniu naszych klientów. W tych upoważnieniach jest zawarta klauzula, że ponoszą odpowiedzialność majątkową i prawną za błędnie złożone deklaracje (w tym także złożone po czasie itd).
Proszę o odpowiedź na moje pytania - najlepiej z podstawą prawną.
Pozdrawiam.