Odpowiedzialność karna w wirtualnej społeczności

  • Autor wątku Autor wątku zapytanie111
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zapytanie111

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2014
Odpowiedzi
6
To mój drugi wątek na tym forum, jednak zapytuję w imieniu wielu osób będących częścią społeczności komunikatora działającego z wykorzystaniem wirtualizacji i symulacji życia społecznego. Nie podaję nazwy tego komunikatora, nie chcąc naruszać zasad tego forum.
Parę dni temu wzięłam tam udział w dyskusji na temat odpowiedzialności karnej funkcjonujących tam użytkowników. Dyskusja dotyczyła gróźb kierowanych przez jednych "mieszkańców wirtualnego świata" w stosunku do innych. Nadmieniam, iż groźby są poważne, z użyciem sformułowań "pobije, zabiję". Zaznaczam również, iż kierowane są przez osoby, które z różnych, wcześniejszych względów towarzyskich, znają dane personalne i adresowe odbiorców tych gróźb. Osoby poszkodowane są przekonane, iż nie mają żadnych możliwości zgłoszenia gróźb do stosownych organów ścigania, ze względu na "wirtualizację świata" w jakim się z "oprawcami" spotkały. Moje pytanie brzmi:
- czy użytkownik wirtualnego komunikatora symulującego życie społeczne w internecie ma prawo zgłosić do stosownych organów ścigania (policja, prokuratura) fakt stosowanych wobec niego gróźb, których obawia się realnie, nie znając faktycznych danych autora gróźb lub nie będąc pewnym prawdziwości jego danych?
- czy organy ścigania mają obowiązek podjąć postępowanie w związku z uzyskaniem informacji o tego typu zdarzeniu?
Podkreślam, iż pytam o groźby kierowane za pośrednictwem wirtualnego komunikatora symulującego życie społeczne (nie o inne środki komunikacji, jak telefon, skype, czy inne).
Z góry dziękuję za odpowiedź
 
Czy groźby były kierowane do osób faktycznych, czy tych "symulowanych"?
To w sumie ważne - w grze, gdzie się można pojedynkować, przeciwnicy mówią do siebie często "zabiję cię!", ale groźbą to nie jest przecież...
 
Powrót
Góra