odpowiedzialność rodziców?

  • Autor wątku Autor wątku Cypcyk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Cypcyk

Cypcyk

Stały bywalec
Dołączył
03.2007
Odpowiedzi
733
Witam ja mam takie pytanie: sprawa wygląda następująco:
chodzi o to,że w wypadku zginął mój znajomy... On ma (miał) 13 lat, potrącił go samochód. Zdarzenie to nie było na pasach, był też bez opieki rodziców. Ten samochód jechał bardzo szybko, na co wskazują obrażenia...a miejsce wypadku noooo... jest gdzie się rozpędzić...
i teraz chciałem się dowiedzieć czy w związku z tymi wszystkimi okolicznościami jego rodzicom grozi sąd rodzinny w związku z niedopilnowaniem dziecka?? :what:
 
Był na pasach a samochód jak mówisz pędził, wiec raczej rodzice tu nie mogli bardziej pilnować..
 
no wlasnie nie był na pasach o to chodzi.... :what:
 
w dalszym ciągu nie znam odpowiedzi na moje pytanie...? :?:
 
[cytat:1ghqn11y]
był też bez opieki rodziców
[/cytat:1ghqn11y]
Zgodnie z prawem polskim, tylko dziecko do 7 lat nie może poruszać się bez opieki po ulicy.
Kw stanowi:
[lex:1ghqn11y]Art. 89. Kto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad małoletnimi do lat 7, dopuszcza do przebywania małoletniego na drodze publicznej lub na torach pojazdu szynowego, podlega karze grzywny albo karze nagany.[/lex:1ghqn11y]
Osobiście uważam, że zapisy prawa nie wymagają od rodziców nadzoru nad 13-letnim dzieckiem i prowadzania go za rękę przez ulicę.
 
a Ty nie powinieneś już spać o tej porze??? jeszcze sąd rodzinny zainteresuje się, że rodzice nie dopilnują dziecka 8)
 
[cytat="adammada"]a Ty nie powinieneś już spać o tej porze??? jeszcze sąd rodzinny zainteresuje się, że rodzice nie dopilnują dziecka 8)[/cytat]


tak przy okazji to nie mam 13 lat....z deczka więcej...

a za odp dzieki
 
Darujcie sobie tą bezsensowną wymianę zdań!
 
spoko ja nie zacząłem i nie mam czasu na jakies głupie teksty pozdro i jeszcze raz dzięki za wyjaśnienie. :ok:
 
Powrót
Góra