...a sąd w UE do sądu polskiego
Również sądy państw UE będą mogły wystąpić bezpośrednio do sądów polskich o egzekucję kar pieniężnych. Właściwy będzie polski sąd rejonowy, w którego okręgu skazany stale lub czasowo przebywa, posiada mienie lub prowadzi działalność zawodową. Dotychczas minister sprawiedliwości zwracał się do polskiego sądu o postanowienie co do dopuszczalności przejęcia zagranicznego orzeczenia do wykonania w RP.
- Nowe rozwiązanie to naturalna konsekwencja naszej obecności w Unii. Skoro jesteśmy obywatelami UE, to musimy mieć zaufanie do unijnych organów - twierdzi prof. Piotr Kruszyński.
Ponadto procedury przekształcenia orzeczenia obcego w orzeczenie sądu polskiego nie można było zastosować do wyroków, o których mowa w Decyzji ramowej.
- Zgodnie z decyzją, sąd krajowy ma obowiązek wykonać orzeczenia organu państwa obcego bez żadnych dodatkowych formalności - mówi prof. Piotr Kruszyński.
Dlatego projekt zastępuje pośrednictwo ministra przez bezpośrednie komunikowanie się sądów. Postanowienie o wykonaniu zagranicznego orzeczenia polski sąd wyda niezwłocznie. Osobom, których prawa zostały przy tym naruszone, będzie przysługiwać zażalenie. Sąd będzie mógł odmówić wykonania tylko w wypadkach wskazanych w ustawie, m.in. gdy nastąpiło przedawnienie wykonania kary lub brak istotnych informacji, które uniemożliwiają wykonanie.
W założeniu egzekucję grzywny, kary lub środka o charakterze pieniężnym orzeczonej przez sąd polski wobec Polaków, którzy wyjechali za granicę, będzie można przeprowadzać na miejscu z dochodów i majątku, jakie tam osiągnęli.
Angielski komornik u Polaka
Angielscy komornicy będą zatem mogli z polskim tytułem egzekucyjnym zastukać do drzwi Polaków, którzy na Wyspach schronili się przed polskim wymiarem sprawiedliwości.
- Jest to słuszne rozwiązanie tego projektu, gdyż obecnie nie ma prawnej możliwości dostępu do dochodów, jakie nasi rodacy osiągają za granicą - mówi sędzia Stanisław Dąbrowski.
Jednak może być to utrudnione, zważywszy że sądy często nie wiedzą nawet o opuszczeniu kraju przez skazanych rodaków. W sytuacji kiedy pod wskazanym adresem nie zastają ani ich, ani majątku, postępowanie wykonawcze muszą umorzyć.
- Nowe propozycje dają szansę na skuteczną egzekucję orzeczeń, pod warunkiem jednak, że uda się ustalić adres zamieszkania skazanego za granicą - dodaje sędzia Marcin Marcinkowski z Sądu Rejonowego Warszawa Wola.