M
mad84
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2008
- Odpowiedzi
- 25
Witam, mam sytuację w której dzieci chodzą co przedszkola publicznego. Tam za katering opłacałem przez strone/aplikację zadatek na poczet wyżywienia dla dzieci i tam deklarowało się kiedy dziecko jest a kiedy nie ma i z tych pieniędzy miało być realizowane żywienie, zaznaczę, że informację o zapewnieniu kateringu można było składać na dzień przed realizacją żywienia. Jako że placówka jest publiczna to gmina dopłaca jakąś kwotę do wyżywienia a rodzice nie mając umowy z kateringiem wpłacają we wskazane miejsce.
Gmina na uwagi rodziców zdecydowała się rozwiązać umowę z kateringiem w trybie natychmiastowym z winy kateringu. Jedzenie surowe i brak zachowania standardów, sytuacje powtarzalne - surowa ryba kotlety itp.
Poniewarz, wielu rodziców miało przedpłaty na poczet kateringu od kilku złotych do nawet 400zł nie otrzymała zwrotu tych pieniędzy, gmina i przedszkole zapytane o sytuację rozkłada ręce że to kwestia rodziców i to my musimy się upomnieć i walczyć o zwrot. Informowałem, że jako rodzic nie mam umowy z kateringiem, tylko przedszkole - gmina i tu wydaje mi sie że to gmina powinna walczyć mają zaplecze prawne o zwrot środków dla rodziców. Właściciel kateringu nie odbiera telefonów, nie odpisuje na emaile nie przyjmuje listów ignoruje rodziców. Gmina zaproponowała, że udostępni wzór wezwania do zapłaty po czym my rodzice grupowo musimy złożyć pozew.
Tu dalej nasuwa mi się pytanie czy my jako rodzice z jakiej racji mamy ponosić dodatkowe koszty z tytułu odzyskania pięniędzy z nie naszej umowy. koszty postępowania mogę i pewnie przewyższą wartość środków o które się walczy. Czy tu nie gmina powinna być stroną walczącą ewentualnie rodzice powinni dostarczyć dokument wezwania do zapłaty o kwotę ?
Gmina na uwagi rodziców zdecydowała się rozwiązać umowę z kateringiem w trybie natychmiastowym z winy kateringu. Jedzenie surowe i brak zachowania standardów, sytuacje powtarzalne - surowa ryba kotlety itp.
Poniewarz, wielu rodziców miało przedpłaty na poczet kateringu od kilku złotych do nawet 400zł nie otrzymała zwrotu tych pieniędzy, gmina i przedszkole zapytane o sytuację rozkłada ręce że to kwestia rodziców i to my musimy się upomnieć i walczyć o zwrot. Informowałem, że jako rodzic nie mam umowy z kateringiem, tylko przedszkole - gmina i tu wydaje mi sie że to gmina powinna walczyć mają zaplecze prawne o zwrot środków dla rodziców. Właściciel kateringu nie odbiera telefonów, nie odpisuje na emaile nie przyjmuje listów ignoruje rodziców. Gmina zaproponowała, że udostępni wzór wezwania do zapłaty po czym my rodzice grupowo musimy złożyć pozew.
Tu dalej nasuwa mi się pytanie czy my jako rodzice z jakiej racji mamy ponosić dodatkowe koszty z tytułu odzyskania pięniędzy z nie naszej umowy. koszty postępowania mogę i pewnie przewyższą wartość środków o które się walczy. Czy tu nie gmina powinna być stroną walczącą ewentualnie rodzice powinni dostarczyć dokument wezwania do zapłaty o kwotę ?