S
StevieG
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2008
- Odpowiedzi
- 1
Witam, jestem tu nowy (jaki widac) i chciałbym przeprosic z gory jesli podobny post juz gdzies był albo założyłem w złym miejscu temat, ale funkcja szukaj za duzo mi nie dala.
Dobra, do rzeczy:
W poniedziałek (17 listopada) o godzinie ok 12. zawiozłem do WKU w Katowicach papiery z uczelni, ze jestem studentem itd, dostałem odroczenie na rok ale... i tu sie zaczyna caly moj "strach" i "niepewnosc" bo w środę (19 listopada) listonosz przyniosl mi powołanie do sluzby wojskowej, i ze mam sie stawic 24 listopada o 8:00 w WKU Katowice. Patrze na koperte i data wysłania jest 17 listopada czyli w ten sam dzien, w ktorym zostalem odroczony. Teoretycznie sprawa jest jasna ale w praktyce roznie bywa dlatego tez zadzwonilem do WKU i zapytałem czy nie musze pisac zadnych odwolan a na co pani po drugiej stronie sluchawki "powiedziała" cos w tym stylu (normalny ton glosu to nie byl):
" nie możemy przeciez od listonosza wyrwac listu a tak poza tym pan powinien nam to przywiezc w pazdzierniku a nie polowie listopada!!!
(z tym sie zgadzam) i "od czego sie chce pan odwolywac? przeciez odroczenie juz pan ma po wypelnieniu wniosku"
Takze sam juz nie wiem, gdyby poprostu spytal czy mam spokoj i czy nie musiałem sie stawiac tego 24 (czyli w sumie dzisiaj), czy nie beda mnie scigac za samo nie stawienie sie? Sam już nie wiem, do wojska CHYBA nie mogą mnie teraz wziąźć w środku roku akademickiego, ucze się głównie z powodów rodzinnych, ponieważ pobieram rente po ojcu.
Boje sie poprostu tego ze jak za pozno sie odroczylem to po sprawie i pozostaje sluzba czy jakies cyrki zeby sie odwolac. Poza tym byłem wtedy z kumplem z tej samej uczelni i jemu nic nie przyszło. Napiszcie mi jak najszybciej bo juz nie wiem co myslec!!!
Dobra, do rzeczy:
W poniedziałek (17 listopada) o godzinie ok 12. zawiozłem do WKU w Katowicach papiery z uczelni, ze jestem studentem itd, dostałem odroczenie na rok ale... i tu sie zaczyna caly moj "strach" i "niepewnosc" bo w środę (19 listopada) listonosz przyniosl mi powołanie do sluzby wojskowej, i ze mam sie stawic 24 listopada o 8:00 w WKU Katowice. Patrze na koperte i data wysłania jest 17 listopada czyli w ten sam dzien, w ktorym zostalem odroczony. Teoretycznie sprawa jest jasna ale w praktyce roznie bywa dlatego tez zadzwonilem do WKU i zapytałem czy nie musze pisac zadnych odwolan a na co pani po drugiej stronie sluchawki "powiedziała" cos w tym stylu (normalny ton glosu to nie byl):
" nie możemy przeciez od listonosza wyrwac listu a tak poza tym pan powinien nam to przywiezc w pazdzierniku a nie polowie listopada!!!
(z tym sie zgadzam) i "od czego sie chce pan odwolywac? przeciez odroczenie juz pan ma po wypelnieniu wniosku"
Takze sam juz nie wiem, gdyby poprostu spytal czy mam spokoj i czy nie musiałem sie stawiac tego 24 (czyli w sumie dzisiaj), czy nie beda mnie scigac za samo nie stawienie sie? Sam już nie wiem, do wojska CHYBA nie mogą mnie teraz wziąźć w środku roku akademickiego, ucze się głównie z powodów rodzinnych, ponieważ pobieram rente po ojcu.
Boje sie poprostu tego ze jak za pozno sie odroczylem to po sprawie i pozostaje sluzba czy jakies cyrki zeby sie odwolac. Poza tym byłem wtedy z kumplem z tej samej uczelni i jemu nic nie przyszło. Napiszcie mi jak najszybciej bo juz nie wiem co myslec!!!