Odrzucenie spatku po bracie

  • Autor wątku Autor wątku sylwester0011
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sylwester0011

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2009
Odpowiedzi
3
Witam.
Takich podobnych tematów przewija się tu dużo,ale ja mam konkretne pytanie odnośnie odrzucenia spadku po bracie.
A mianowicie, jakiś czas temu zmarł mój brat,u notariusza załatwiłem odrzucenie spadku, ponieważ pozostawił po sobie liczne długi.
Aby spać spokojnie załatwiłem to zaraz po śmierci brata aż do dzisiaj, ponieważ otrzymałem telefon z kancelarii notarialnej i to mnie troszkę dziwi że tak późno bo za dwa tygodnie upływa termin sześciu miesięcy od śmierci brata.
W telefonie usłyszałem bardzo niepokojącą wiadomość cytuję ''musi pan złożyć wniosek do sądu o odrzucenie spadku po bracie który będzie dotyczył pana dzieci ponieważ są nie pełno letnie''.
Więc ja stawiam teraz pytanie czy jest to konieczne, ponieważ pani notariusz powiedziała, że nie jest tego pewna a nie mam zamiaru ciągać dzieci po sadach i ponosić dodatkowe koszty.
A stwierdzenie że nie jest tego pewna też mnie trochę przeraża bo jednak za to się płaci.
Pozdrawiam i proszę o pomoc.
Sylwester0011:!:
 
Jakie ciąganie dzieci po sądach?
A kwestii zasadniczej: ponieważ odrzucił Pan spadek po bracie, uważa się, że Pan jakby nie żyje - więc zastępują Pana dzieci. W imieniu nieletnich wypowiada się opiekun prawny. Otóż albo dzieci przyjmą spadek z dobrodziejstwem inwentarza (i będą odpowiadać za długi do wartości czynnego spadku), albo Pan w ich imieniu go odrzuci.
Rada na teraz: potargować się z notariusz powołując się na jej brak wiedzy w materii, która ma znać od A do Z.
NA przyszłość: nie korzystać z usług tej notariuszki. A poza tym, można wszystko było zrobić za 50zł w sądzie.
 
witam
jesteś boska natalie s-1959 dzięki za tak szybka odpowiedź
pozdrawiam sylwester0011;-)
 
panie sylwestrze:

albo pan piąte przez dziesiąte słuchał porad pani notariusz albo pani notariusz dawno temu doszkalała się z tej materii i jej nie praktykowała;

jak pan sam widzi, to elementarna wiedza i nawet matki alimenciarki już ją posiadły;p

oczywiście nie dotyczy to pani Natalii - że jest matką alimenciarką;
 
witam
poszperałem troszkę po forach i jest tak jak pan mówi każdy co troszkę ma wiedzy w przepisach w tej materii to wie
i pani notariusz też to powinna wiedzieć lecz nie wiedziała i dopiero przed upływem ustawowych sześciu miesięcy dzwoni do mnie
z mojej strony też błąd że nie poszperałem wcześniej
pozdrawiam i dziękuję za odpowiedzi:)
 
Powrót
Góra