R
Robert998
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2007
- Odpowiedzi
- 1
Podpowiedzcie mi co mogę zrobić dalej i w jaki sposób udowodnić że nie jestem wielbłądem. A teraz krótki opis:
W terminie 2 dygodni wysłałem apelację od wyroku rozwodowego na poczcie. Listem poleconym za potwierdzeniem odbioru. Pani w okienku wpisała numer przesyłki na dowodzie nadania i "żółtej karteczce" potwierdzenia odbioru, ostemplowała, skasowała opłatę i wydała mi dowód nadania. Po ponad miesiącu od wysłania apelacji dostałem wezwanie z SO abym przesłał dowód nadania apelacji na poczcie. Skserowałem dowód, skserowałem potwierdzenie odbioru które w między czasie wróciło - wysłałem i........
Dostałem postanowienie o odrzuceniu apelacji bo dowód nadania ma inny numer niż list polecony który wpłynął do SO, na "żółtym karoniku" jest numer zgodny z tym w SO ale ostatnia cyfra została zmieniona z 3 (wtedy był numer identyczny z moim dowodem) na 4 (jest identyczny z numerem naklejonym na kopercie) i na tej podstawie pani sędzia stwierdziła, że nie udowodniłem nadania przesyłki w terminie
Prawdopodobnie pani w okienku wypisała odręcznie numerek na dowodzie i potwierdzeniu, oddała mi dowód nadania a po moim odejściu zorientowała się, że numer jest o jeden większy i wtedy poprawiła na właściwy na potwierdzeniu odbioru. Nadmieniam, że na obydwu dokumentach jest ten sam datownik z tą samą datą, obydwa dokumenty są adresowane do SO a ja jestem nadawcą. Co mogę zrobić?
Na zażalenie pozostały mi 2 dni, a żądanie sprostowania na poczcie może być rozpatrzone w czasie 3 msc, ponadto poczta żąda zwrotu obydwu kwitków do rozpatrzenia reklamacji a wtedy nie mam żadnego dokumentu który potwierdzi że wysłałem korespondecję do SO w terminie.
Pozdrawiam
Robert
W terminie 2 dygodni wysłałem apelację od wyroku rozwodowego na poczcie. Listem poleconym za potwierdzeniem odbioru. Pani w okienku wpisała numer przesyłki na dowodzie nadania i "żółtej karteczce" potwierdzenia odbioru, ostemplowała, skasowała opłatę i wydała mi dowód nadania. Po ponad miesiącu od wysłania apelacji dostałem wezwanie z SO abym przesłał dowód nadania apelacji na poczcie. Skserowałem dowód, skserowałem potwierdzenie odbioru które w między czasie wróciło - wysłałem i........
Dostałem postanowienie o odrzuceniu apelacji bo dowód nadania ma inny numer niż list polecony który wpłynął do SO, na "żółtym karoniku" jest numer zgodny z tym w SO ale ostatnia cyfra została zmieniona z 3 (wtedy był numer identyczny z moim dowodem) na 4 (jest identyczny z numerem naklejonym na kopercie) i na tej podstawie pani sędzia stwierdziła, że nie udowodniłem nadania przesyłki w terminie
Prawdopodobnie pani w okienku wypisała odręcznie numerek na dowodzie i potwierdzeniu, oddała mi dowód nadania a po moim odejściu zorientowała się, że numer jest o jeden większy i wtedy poprawiła na właściwy na potwierdzeniu odbioru. Nadmieniam, że na obydwu dokumentach jest ten sam datownik z tą samą datą, obydwa dokumenty są adresowane do SO a ja jestem nadawcą. Co mogę zrobić?
Na zażalenie pozostały mi 2 dni, a żądanie sprostowania na poczcie może być rozpatrzone w czasie 3 msc, ponadto poczta żąda zwrotu obydwu kwitków do rozpatrzenia reklamacji a wtedy nie mam żadnego dokumentu który potwierdzi że wysłałem korespondecję do SO w terminie.
Pozdrawiam
Robert