Odrzucona reklamacja w drugim roku

  • Autor wątku Autor wątku wir955
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wir955

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2022
Odpowiedzi
4
Cześć wszystkim :)

Natrafiłem na niemałą zagwozdkę i postanowiłem zwrócić się do Was o pomoc.
Rzecz tyczy się w zasadzie dwóch osobnych reklamacji, które pokrótce opiszę. Obie zgłaszane z tytułu rękojmi i w obydwu przypadkach konsument - firma.

1. Agata meble i kulkujący się materiał narożnika.
Pierwszy raz wada wyszła już w pierwszym roku, w związku z czym sklep uznał reklamację za zasadną i dokonał naprawy (wymiana materiału na inny). Wada ponownie pojawiła się w drugim roku jednak ze względu na natłok prac oraz niechęć pozbycia się kluczowego mebla ponownie na okres kilku tygodni, drugą reklamację zgłosiłem dopiero niedawno.
Sklep odrzucił reklamację zasłaniając się tym, że okres ich odpowiedzialności minął wraz z upływem dwóch lat i jeśli mają uznać moje roszczenie, muszę udowodnić, że wada ujawniła się dokładnie w tamtym czasie (a nie po upływie 2 lat). Z tego co wiem to ja muszę udowodnić, że wada faktycznie występuje i jest wadą fabryczną (przynajmniej tak zrozumiałem czytając z tysiąc stron:confused: ), a nie kiedy wystąpiła (skoro mam na to 12 miesięcy od momentu zauważenia)

2. Sklep REA i zestaw prysznicowy.
Dwie sprawy tutaj - rdza na elementach chromowanych i problem z mocowaniem do ściany (odpadło i prawie pozbawiło mnie szyby w kabinie...)
Sklep nie dał jeszcze oficjalnej decyzji, a przesłał maila z prośbą o udokumentowanie, że wada nastąpiła w dniu x, a nie późniejszym.
Zastanawiam się, czy mam im w ogóle odpisywać, czy jednak czekać na decyzję?

Będę bardzo wdzięczny za pomoc! :)
 
W drugim roku Konsument udowadnia, że wada wystąpiła nie w wyniku użytkowania. Ma prawo reklamować z tytułu rękojmi wadę w ciągu 1 roku od zauważenia wady tylko jak masz to udowodnić? Jakie argumenty przemawiają za tym, że w drugim roku trwania rękojmi pojawiła się wada, a w ciągu roku od jej zauważenia ją zgłaszasz?Coś więcej niż słowo? W drugi roku rękojmi nie ma domniemania wystąpienia wady.
 
Ostatnia edycja:
No właśnie nie mam pojęcia jak mam to niby udowodnić. No i przede wszystkim co ja mam udowodnić tak naprawdę? Czas wystąpienia wady, czy jej naturę (fabryczną)?
Wydaje mi się, że np. korodowanie elementów nierdzewnych już samo w sobie pokazuje defekt.
 
Opinią rzeczoznawcy o wadliwości. Z żądaniem zwrotu za tą opinię.


Wydaje mi się, że np. korodowanie elementów nierdzewnych już samo w sobie pokazuje defekt.
Nie ma czegoś takiego jak elementy "nierdzewne". Zależy z jaką substancją mają kontakt - wówczas może dojść do korozji.
 
Dzięki za odpowiedź. Jak rozumiem rzeczoznawca udowodni (lub nie), że wada jest. Czy pomoże mi to skoro sprzedawcy mają zastrzeżenia co do czasu?
 
Jeśli zmieściłeś się w ustawowym terminie zawiadomienia o wadzie to nie widzę powodu do ich "zastrzeżeń". W razie sporu jest jeszcze Rzecznik Praw Konsumenta, UOKiK i sądy.
 
Ok, spróbuję odwołać się wobec tego od negatywnej decyzji. Sklep w uzasadnieniu napisał, że:
(...) Na Kupującym spoczywa obowiązek udowodnienia, że wada wystąpiła wcześniej niż w momencie zgłoszenia reklamacji.

Jak im odpisać najsensowniej na ten zarzut? Czy mogę się powołać na art. 558 § 1 Kodeksu cywilnego i napisać, że nie mam takiego obowiązku po prostu?
 
Po prostu złóż reklamację z opinią. Nic im nie odpisuj na to. Nie musisz.
 
Powrót
Góra