F
footballer7
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2017
- Odpowiedzi
- 13
Dzień dobry,
reklamowałem (na zasadzie rękojmi) w jednym ze sklepów RTV AGD usterkę smartfonu (usterka typu "ghost touch", która polega na tym, że co chwilę ekran... sam wykonuje dotknięcia w pewnych miejscach wyświetlacza).
Po 11 dniach otrzymałem e-mail, że reklamacja zostaje odrzucona, gdzie był opisany taki powód: "Uszkodzenie ma charakter zewnętrzny, spowodowane jest niewłaściwym użytkowaniem, za które Sprzedawca nie ponosi odpowiedzialności."
Smartfon nie miał żadnych uszkodzeń mechanicznych - zgodnie z oceną sprzedawcy przyjmującego reklamację, ekran oraz tylna obudowa nie miała żadnych uszkodzeń, jedynie boczna ramka nosiła ślady użytkowania. Nie rozumiem zatem, w jaki sposób miałem przyczynić się do powstania tej usterki.
1. Ciekawi mnie zatem, co sklep ma na myśli pisząc o "niewłaściwym użytkowaniu"? W jaki sposób mogę uzyskać od nich konkretne wyjaśnienie? Wydaje mi się bowiem, że oni odrzucają tę reklamację nawet nie rozbierając tego telefonu i nie przyglądając się usterce...
2. Nie zgadzam się z taką decyzją, biorąc pod uwagę, że ta usterka nie wynikała z żadnego uszkodzenia mechanicznego. Pojawiła się nagle i wygląda na usterkę albo oprogramowania albo jakiegoś połączenia wewnątrz telefonu (to na podstawie opinii na forach dot. telefonów).
Jakie kroki mogę teraz podjąć bez angażowania sądu? Czy najlepiej będzie teraz skontaktować się z rzecznikiem praw konsumenta, czy może na początku sam mailowo powinienem poprosić o dokładnie wyjaśnienie "niewłaściwego użytkowania" (o ile w ogóle sklep ma obowiązek odpisywania na takie e-maile)?
Jest jakaś "ścieżka odwoławcza"?
Wiem, że mogę iść do rzeczoznawcy, ale koszt takiej usługi pewnie jest liczony w setkach złotych, a sam telefon był wart 400 zł na promocji.
Z góry bardzo dziękuję za wskazówki.
reklamowałem (na zasadzie rękojmi) w jednym ze sklepów RTV AGD usterkę smartfonu (usterka typu "ghost touch", która polega na tym, że co chwilę ekran... sam wykonuje dotknięcia w pewnych miejscach wyświetlacza).
Po 11 dniach otrzymałem e-mail, że reklamacja zostaje odrzucona, gdzie był opisany taki powód: "Uszkodzenie ma charakter zewnętrzny, spowodowane jest niewłaściwym użytkowaniem, za które Sprzedawca nie ponosi odpowiedzialności."
Smartfon nie miał żadnych uszkodzeń mechanicznych - zgodnie z oceną sprzedawcy przyjmującego reklamację, ekran oraz tylna obudowa nie miała żadnych uszkodzeń, jedynie boczna ramka nosiła ślady użytkowania. Nie rozumiem zatem, w jaki sposób miałem przyczynić się do powstania tej usterki.
1. Ciekawi mnie zatem, co sklep ma na myśli pisząc o "niewłaściwym użytkowaniu"? W jaki sposób mogę uzyskać od nich konkretne wyjaśnienie? Wydaje mi się bowiem, że oni odrzucają tę reklamację nawet nie rozbierając tego telefonu i nie przyglądając się usterce...
2. Nie zgadzam się z taką decyzją, biorąc pod uwagę, że ta usterka nie wynikała z żadnego uszkodzenia mechanicznego. Pojawiła się nagle i wygląda na usterkę albo oprogramowania albo jakiegoś połączenia wewnątrz telefonu (to na podstawie opinii na forach dot. telefonów).
Jakie kroki mogę teraz podjąć bez angażowania sądu? Czy najlepiej będzie teraz skontaktować się z rzecznikiem praw konsumenta, czy może na początku sam mailowo powinienem poprosić o dokładnie wyjaśnienie "niewłaściwego użytkowania" (o ile w ogóle sklep ma obowiązek odpisywania na takie e-maile)?
Jest jakaś "ścieżka odwoławcza"?
Wiem, że mogę iść do rzeczoznawcy, ale koszt takiej usługi pewnie jest liczony w setkach złotych, a sam telefon był wart 400 zł na promocji.
Z góry bardzo dziękuję za wskazówki.
Ostatnia edycja: