L
Lorista
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2011
- Odpowiedzi
- 2
W 1999 roku mój tata kupił komputer. Wziął go na raty, przy czym z banku C., w którym go na raty wziął, dostał kartę. Tą kartą zapłacił za ten komputer.
Wczoraj dostaliśmy list od banku S., który przejął tamten bank C., w którym tata wziął kredyt na komputer. W liście było wezwanie do zapłaty 67 złotych, i dodatkowa kartka z informacjami, że bank S. przejął bank C. I właściwie wychodziło na to, że to mój tata jest winny temu bankowi 67 złotych. Tata się strasznie zdenerwował, bo generalnie nie było wiadomo o co chodzi, czy ktoś nas próbuje oszukać, czy ktoś wziął na nas jakiś kredyt... Więc zadzwonił do tego banku S. Okazało się, że w związku z tym, że tata kupił ten komputer płacąc kartą z banku C., dostał rabat w wysokości 67 złotych. Jednak bank C. nie powiadomił go o tym, i te 67 złotych siedziało na tej karcie, aż do dziś. Minęło 12 lat od tego zakupu. Przez 12 lat te pieniądze siedziały, nikt nas nie powiadomił o fakcie, że tata dostał rabat, ani że może odebrać te 67 złotych. Teraz bank S. łaskawie nas o tym fakcie powiadomił i chce nam oddać te 67 złotych.
Jednak tak logicznie myśląc, to gdyby to mój tata był winny te 67 złotych, to przez 12 lat odsetki urosły by do niebiańskich sum, które tata by musiał zapłacić.
W związku z tym pytanie: czy my, po 12 latach, możemy żądać jakiegoś odszkodowania, czy odsetek za zwłokę zwrócenia tych 67 złotych? A jeśli tak, to czy ktoś może mi powiedzieć, czy jest o co walczyć, czy to będą marne grosze, na które szkoda czasu?
Wczoraj dostaliśmy list od banku S., który przejął tamten bank C., w którym tata wziął kredyt na komputer. W liście było wezwanie do zapłaty 67 złotych, i dodatkowa kartka z informacjami, że bank S. przejął bank C. I właściwie wychodziło na to, że to mój tata jest winny temu bankowi 67 złotych. Tata się strasznie zdenerwował, bo generalnie nie było wiadomo o co chodzi, czy ktoś nas próbuje oszukać, czy ktoś wziął na nas jakiś kredyt... Więc zadzwonił do tego banku S. Okazało się, że w związku z tym, że tata kupił ten komputer płacąc kartą z banku C., dostał rabat w wysokości 67 złotych. Jednak bank C. nie powiadomił go o tym, i te 67 złotych siedziało na tej karcie, aż do dziś. Minęło 12 lat od tego zakupu. Przez 12 lat te pieniądze siedziały, nikt nas nie powiadomił o fakcie, że tata dostał rabat, ani że może odebrać te 67 złotych. Teraz bank S. łaskawie nas o tym fakcie powiadomił i chce nam oddać te 67 złotych.
Jednak tak logicznie myśląc, to gdyby to mój tata był winny te 67 złotych, to przez 12 lat odsetki urosły by do niebiańskich sum, które tata by musiał zapłacić.
W związku z tym pytanie: czy my, po 12 latach, możemy żądać jakiegoś odszkodowania, czy odsetek za zwłokę zwrócenia tych 67 złotych? A jeśli tak, to czy ktoś może mi powiedzieć, czy jest o co walczyć, czy to będą marne grosze, na które szkoda czasu?