odsetki-PRESCO

  • Autor wątku Autor wątku orchi44
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

orchi44

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2013
Odpowiedzi
8
Witam .Proszę o pomoc w takiej kwestii .Firma FW odkupiła w 2011 mój dług który powstał w 2006r (ubezpieczenie) .Pytanie moje brzmi od kiedy może ona naliczyć mi odsetki od chwili powstania długu czyli 2006r czy 2011 w momencie jego nabycia? prosiła bym o podanie mi nr.ust.
Chodzi o to iż chcąc być uczciwym spłacałam miesięcznie należność główną w lipcu kiedy roszczenie powinno być spełnione otrzymałam z sądu bez wcześniejszego wezwania ,nakazu zapłaty itp. nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym.Kwota jaką sobie naliczyło PRESCO .Zmierzam się z napisaniem sprzeciwu .Prosiła bym o jakieś wskazówki.


Choć jak czytam tu na forum jakim praktykami firma gra zastanawiam się czy nie lepiej dać zasądzić kwotę nabyć papier z sądu ,zapłacić i mieć z nimi spokój.
 
Witam
Z podanego przez Ciebie stanu faktycznego nie wynika, co tak naprawdę spłacasz? Co do zasady roszczenia z umowy ubezpieczenia przedawniają się z upływe 3 lat od daty wymagalności tj. od dnia następnego po dacie wskazanej w polisie jako data zapłaty składki. (art. 819 kc) Z tym, że bieg przedawnienia przerywają zdarzenia opisane w art. 123 kc.
Tak więc jeżeli przez cały czas spłacałeś należność to należy uznać że przez to przerywałeś bieg przedawnienia a w związku z tym odsetki winny być naliczone za cały okres zwłoki. Jeżeli natomiast rata, która nie była zapłacona w 2006 r przedawniła się w 2009 r a więc firma FW kupiła już wierzytelność przedawnioną. Jeśli tak jest to w sprzeciwie do nakazu zapłaty należy podnieść zarzut przedawnienia i powództwo w tym zakresie powinno być oddalone. Ale to tak ogólnie gdyż w przedstawionych przez Ciebie stanie faktyczym jest wiele niewiadomych.

Pozdrawiam
 
nie bardzo z nam się z zawiłościach prawa
Podejmując spłatę owego długu po wezwaniu z PRESCO w 2011 r nie wiedziałam o tym iż jest on przedawniony nie bardzo wiem czy mogę w chwili obecnej mogę podnieść zarzut przedawnienia skoro w latach 2011-2013 spłacałam w miesięcznych ratach dług który powstał w 2006 (ubezpieczenie OC).
 
dodam iż rata w 2006 nie została zapłacona a wierzytelność nabyta przez PRESCO (o czym wcześniej niewiedziałam )była przedawniona i dlatego spłacałam ją
 
Ostatnia edycja:
Poprzez spłatę przedawnionej wierzytelności przerwny został bieg przedewnienia. Tremin przedawnienia otwiera się na nowo po trzech lata od ostaniej płatności.
Wobec tego podniesienie zarzutu przedawnienia okaże się nieskuteczne.
Inna sprawą są odsetki. Z deficji należą się wierzycielowi w razie niespełnienia w terminie świadczenia przez dłużnika. Co do zasady przedawniają sie najpóźniej z datą z jaką się przedawnia wierzytelność główna. Osteki zaliczane są do tzw. należności ubocznych. Samodzielny byt uzyskują między innymi w przypadku dochodzenia ich w odrębnym procesie. Zgodnie z art. 451 par.1 kc spłaty dokonywane przez Panią miał prawo przede wszystkim zaliczać na związane z długiem głównym zaległe świadczenia uboczne.
Tak więc może się zdarzyć w praktyce, że do tej pory spłacała Pani tylko odsetki a dług główny pozostaje w pierwotnej wysokości.
Ważne: przedawnienie wcale nie oznacza, że zobowiązanie wygasa tylko tyle, że dłużnikowi przysługuje prawo do uchylenia się od jego zaspokojenia. Jednakże jak dobrowolnie spełnił przedawnione zobowiązanie to nie może żądać jego zwrotu.
To tyle w oparciu o przedstawione przez Panią informacje.
Pozdrawiam
 
nie wiem czy dobrze rozumiem czyli jeżeli wierzytelność którą PRESCO nabyło w 2011 miało już status "wierzytelności przedawnionej " (powstała w 2006 -2011 nie było żadnych czynności prawnych) to z chwilą próby spłaty już wierzytelności przedawnionej od 2011 traci ona ten status???
 
czyli mogę czy nie w obecnej sytuacji powołać się na przedawnienie??
 
W odpowiedzi na Pani pytanie wskazuje, że w przypadku zrzeczenia się zarzutu przedawnienia zobowiązanie z naturalnego przekształca się w zykłe tj. traci status przedawnionego. Zrzeczenie się zarzutu przedawnienia może nastąpić w sposób dorozumiały np. wynikać z sytuacji, w której dłużnik po upływie przedawnienia początkowo podnosi zarzut przedawnienia, a następnie uznaje dług i oświadcza, że chce wykonać przedawnione zobowiązanie (tak wyrok SN z 25 kwietnia 1975 r., III CRN 80/74). Jeżeli zawarła Pani porozumienie (ugodę) w której zobowiązała sie spłacić swoje zobowiązanie np. w ratach to w przypadku gdyby w sprzeciwie podniosła Pania zarzut przedawnienia to druga strona z pewnosią będzie podnosić, że na mocy porozumienia w następstwie którego Pani spłaca soje zobowiązanie doszło w sposó dorozumiały do zrzeczenia się zarzutu przedawnienia. Takie stanowisko wydaje się moggłoby się obronić.
 
a jeśli porozumienia ani ugody w sprawie z PRESCO nie zawarłam? wpłaty dokonywałam po fakcie kiedy otrzymałam w 2011 informację o wykupie przez FW wierzytelności przedawnionej (o czym wtedy nie wiedziałam.)
Korespondencji z FW również nie prowadziłam
 
Jeśli natomiast spełnia Pani zobowiązanie naturalne z np. tylko z własnej woli to do niespłaconej części wciąż przysługuje PAni zarzut przedawnienia. Ale oceniając sprawę należy wziąć pod uwagę wszelkie występujące w niej aspekty. Z uwagi na formę przekazywanych informacji na forum można udzielić odpowiedzi na pytanie tylko ogólnie.

Pzdrawiam
 
W konkluzji proponuję, żeby Pani złożyła sprzeciw, w nim powołała wszystkie okoliczności sprawy i podniosła zarzut przedawnienia atym samym wniosła o oddalenie powództwa. W momencie złożenie sprzeciwu w upominawczym wyrok nakazowy przestaje istnieć a sąd bedzie deliberował na zasadach ogólnych w procesie.
 
Wojli:

Strasznie mieszasz. Ogólnie masz rację, ale nie potradisz zastosować wskazówek do konkretnego stanu faktycznego.

W opisanej sytuacji zobowiązanie uległo przedawnieniu. Fakt spłaty nie ma jakiegokolwiek znaczenia dla oceny przedawnienia. Chyba, że dłużnik wyraźnie zrzekł się zarzutu przedawnienia.

Spłacił, więc nie może tej spłaconej części odzyskać, ale może podnieść zarzut przedawnienia co do pozostałej części.

Kwestia zarachowania powinna być szczegółowo opisana przez pytającego, a skoro nie jest, to możemy tylko domniemywać, że wierzyciel zarachował nalezność na poczet odsetek.
 
Fakt spłaty nie ma żadnego znaczenia o ile nie nastąpił w konsekwecji np. zawartej ugody gdyż wtedy dłużnik może narazić się na podniesiony przez wierzyciela zarzut, że zrzekł się zarzutu przedawnienia w sposób dorozumiany. Taką możliwość dopuszcza SN w swoich orzeczeniach. Poza tym w sposób zwięzły opisałeś to próbowałem wyjaśnić orchi44. i ze wszystkim się zgadzam.
 
Tylko tutaj nie ma żadnej ugody.

Dlatego napisałem fajnie, że masz dużą wiedzę, ale staraj się ją zastosować in casum, a nie ogólnie, bo to mało daje i jest nieczytelne dla nikogo.
 
Powrót
Góra