Odstąpienie od umowy pożyczki a brak spłaty

  • Autor wątku Autor wątku maarrcinn
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

maarrcinn

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2019
Odpowiedzi
7
Witam,

Wziąłem pożyczkę i po tygodniu odstąpiłem od umowy. Teraz mam miesiąc na oddanie pożyczonej kwoty, ale niestety nie będę wstanie oddać tych pieniędzy.
Co w takiej sytuacji? Ogólnie jestem teraz w bardzo ciężkiej sytuacji finansowej i nie wiem co dalej.


Pozdrawiam
 
Po co odstąpiłeś jak wiedziałeś że nie będziesz mógł oddać?
Proponuję cofnąć odstąpienie i normalnie spłacać raty.

Wysłane z mojego SM-N975F przy użyciu Tapatalka
 
Bo to instytucja parabankowa i jak pożyczyłem 10 tys. to do oddania było by 20 tys. Poza tym w momencie gdy składałem wypowiedzenie wszystko było ok, potem się posrało. Czyli co lepiej wrócić do umowy?
 
Chyba lepiej wrócić do umowy, jeżeli odstąpiłeśod umowy i kasy nie oddasz to możesz zostać posadzony o wyłudzenie.

Wysłane z mojego SM-N975F przy użyciu Tapatalka
 
na pewno nie wyrobię się w terminie wyznaczonym przez umowę. Może się to z miesiąc przeciągnąć.
 
andrew_1975 napisał:
Chyba lepiej wrócić do umowy, jeżeli odstąpiłeśod umowy i kasy nie oddasz to możesz zostać posadzony o wyłudzenie.

Wysłane z mojego SM-N975F przy użyciu Tapatalka

Po co piszesz durnoty, jak się nie znasz i narażasz ludzi na niepotrzebny stres.

Podczas rozmowy jedna sympatyczna konsultantka powiedział mi, że jedyne co mi grozi to sądowy nakaz zapłaty, a potem komornik.

Za niedługo będą dwa miesiące, jak jestem po terminie oddania pieniędzy i jakimś dziwnym trafem, instytucja parabankowa nie chce rozpoczynać procedury sądowej, o którą sam prosiłem, bo wiedziałem, że nie dam rady uzbierać na już tych pieniędzy. Ostatecznie jestem dogadany, że w listopadzie oddam całość, co najlepsze praktycznie bez żadnych kosztów (ok. 100 zł)

Tak więc gdy ktoś znajdzie się w podobnej sytuacji, to głowa do góry, rozwiązanie sytuacji macie powyżej.
 
rozwiązanie sytuacji macie powyżej.
Nie prowadzaj ludzi w błąd. To co zrobiłeś, może zostać uznane za przestępstwo określone art. 286 kk. Nawet jeśli przeciw Tobie jeszcze nie złożono zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa (lub złożono i leży w prokuraturze, bo to bardzo krótki okres), nie oznacza, że tak będzie zawsze.
jedyne co mi grozi to sądowy nakaz zapłaty, a potem komornik.
To w celu odzyskania środków - postępowanie cywilne. Za sam czyn, który miał miejsce może grozić odpowiedzialność karna.
 
wiegol napisał:
Nie prowadzaj ludzi w błąd. To co zrobiłeś, może zostać uznane za przestępstwo określone art. 286 kk. Nawet jeśli przeciw Tobie jeszcze nie złożono zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa (lub złożono i leży w prokuraturze, bo to bardzo krótki okres), nie oznacza, że tak będzie zawsze.

To w celu odzyskania środków - postępowanie cywilne. Za sam czyn, który miał miejsce może grozić odpowiedzialność karna.

Wyraźnie określone są warunki na jakich wszystko się odbywa oraz stan w jakim obecnie jest sprawa, więc po co piszesz o prokuraturze?
W sumie, to nie znam się na prawie i rzeczywiście w innych przypadkach może być inaczej, ale po swoim przykładzie widzę, że nie jest regułą, iż od razu sprawa w sądzie o oszustwo.
 
wiegol napisał:
Skoro wszystko jest wyraźne i przejrzyste, to w jakim celu przychodzisz na forum?

Napiszę coś odkrywczego specjalnie dla ciebie xD.
Niewiedziałem to pytałem, sprawa się wyjaśniła to opisuje jej przebieg, bo komuś może się to przyda.
 
Powrót
Góra