Odstąpienie od umowy zawieranej na odległość

  • Autor wątku Autor wątku rychoreno
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rychoreno

Użytkownik
Dołączył
02.2011
Odpowiedzi
45
Witam.
Moja sprawa brzmi następująco:
Jakiś czas temu sprzedałem w serwisie " Alegratka " mebel za kwotę 1800 zł ,w opisie aukcji zaznaczyłem i tu cytuję " Po dojściu do porozumienia w sprawie zakupu nie przyjmuję zwrotu.! " . Klientka zainteresowała się tym meblem i po wyjaśnieniu jej większości szczegółów dotyczących mebla drogą e-meilową postanowiła kupić ten mebel jeszcze w atrakcyjniejszej cenie gdyż jej opuściłem trochę cenę. Po otrzymaniu mebla który wysłałem kurierem ona stwierdziła że jej się mebel nie podoba .Odesłała mebel po tygodniu i pod moją nieobecność odebrał go mój syn,ja bym go nie odebrał gdyż zaznaczyłem w opisie że nie przyjmuję zwrotu.
Teraz skierowała sprawę do sądu i domaga się zwrotu pieniędzy.
Mam pytanie ? czy mogę tak realnie domagać się kosztów utraty klienta, na mebel miałem kupującego, który zobowiązał się go nabyć również w tym samym dniu co moja klientka go kupiła. Nie miał takiej możliwości ponieważ odmówiłem mu sprzedaży. Zastrzegałem moją kupującą, że będę dochodził od niej odszkodowania z tytułu utraconych korzyści (lucrum cesans) na które będą składały się miedzy innymi: utrata kupującego, koszty jego przyjazdu 1200 zł z Norwegii etc.
Proszę o pomoc jak to wygląda w świetle prawa?
Z góry dziękuję.
 
Sprzedawałeś jako firma czy jako osoba prywatna? W drugim przypadku 10 dniowy okres na zwrot zakupów dokonanych na odległość nie obowiązuje.
 
czy mogę tak realnie domagać się kosztów utraty klienta, na mebel miałem kupującego, który zobowiązał się go nabyć również w tym samym dniu co moja klientka go kupiła.
Bez względu na to rodzaj sprzedaży - nie możesz.
 
Odnośnie sprzedaży to fakt sprzedałem jako osoba prywatna.
 
Ale czy na podstawie tych informacji co przekazałem nie mam co składać sprzeciwu do sądu ??
 
Witaj " Loco1"
Napisała pozew do sądu bo przelała mi za mebel 1800 zł
 
Cytuję -"Witam!
Otrzymałam mebel ale niezgodną z opisem , zdjęciami i wymiarami. mebel nie ma nic wspólnego z Biedermeierem.
W związku z powyższym odsyłam do Pana mebel i proszę o natychmiastowy zwrot pieniędzy na moje konto".
A nadmieniam że odpowiedziałem wcześniej w e-mailu na wszystkie pytania,odnośnie tego że jest to replika,a wymiary się zgadzały.
 
Otrzymałam mebel ale niezgodną z opisem , zdjęciami i wymiarami. mebel nie ma nic wspólnego z Biedermeierem.
W związku z powyższym odsyłam do Pana mebel i proszę o natychmiastowy zwrot pieniędzy na moje konto".
Jak na to odpowiedziałeś?
 
Cytuję "Witam.
mebel jest ta sama co Pani chciała a po za tym wspominałem na początku że jest to korpus fornirowany współcześnie.
A tego zdania że nie ma nic wspólnego z Biedermeierem nie rozumie.
Pieniędzy nie zwrócę ponieważ nie przyjmę nieuzasadnionej reklamacji.
Pozdrawiam."
 
Dostałem następnie odpowiedź :
Odstąpienie od umowy zawieranej na odległość

Co do zasady od umowy zawieranej na odległość może odstąpić każdy konsument w terminie 10 dni od jej zawarcia. Za termin zawarcia umowy uważa się dzień, w którym rzecz, będąca przedmiotem sprzedaży, została wydana, a w przypadku usług, dzień, w którym umowa została zawarta. Konsument odstępując od umowy nie musi podawać przyczyn, wystarczy, że przed upływem dziesięciodniowego terminu wystosuje do sprzedającego oświadczenie na ten temat. W skutek odstąpienia od takiej umowy jest ona uważana za niezawartą. Oznacza to, że stosunek zobowiązaniowy pomiędzy stronami, powstały na mocy umowy zawieranej na odległość, ustaje, a strony wolne są od zobowiązań. Świadczenia obu stron podlegają zwrotowi niezwłocznie, jednak nie później niż w terminie 14 dni. Dotyczy to także ewentualnych przedpłat. Co więcej, konsument, który dokonał przedpłaty, a następnie odstępuje od umowy, ma prawo żądać zapłaty przez sprzedającego także odsetek ustawowych od kwoty przedpłaty, naliczanych od daty jej uiszczenia. W wypadku odstąpienia od umowy przez konsumenta, przedsiębiorca ma obowiązek poświadczyć na piśmie zwrot świadczenia.
 
Odpowiedziałem i tu cytuję " że będę domagać się kosztów utraty klienta, na mebel miałem kupującego, który zobowiązał się go nabyć również w tym samym dniu co moja klientka go kupiła. Nie miał takiej możliwości ponieważ odmówiłem mu sprzedaży. Zastrzegałem moją kupującą, że będę dochodził od niej odszkodowania z tytułu utraconych korzyści (lucrum cesans) na które będą składały się miedzy innymi: utrata kupującego, koszty jego przyjazdu 1200 zł z Norwegii etc"

Proszę mi podpowiedzieć tak jak ta sprawa będzie wyglądała gdyż muszę do 2 dni złożyć sprzeciw .? Mam szansę czy dać sobie spokój?
 
Odnośnie zacytowanego fragmentu - dać sobie spokój, choćby z tego tytułu, że nie poniosłeś żadnej szkody.
 
Szkodę poniosłem ,ponieważ nie wspominałem tutaj komodę dostałem z powrotem uszkodzoną co nadmieniam w " et cetera ".A ponadto faktycznie straciłem kupującego i musiałem mu zwrócić pieniądze za koszty podróży z Norewgi 1200 zł..
 
Ale to jest komoda tej kobiety, która ją kupiła, a nie Twoja, więc to jej szkoda jest.

A na jakiej podstawie musiałeś mu je zwrócić? Poza tym sam napisałeś, że odmówiłeś mu sprzedaży tej komody. Było odmówić tej kobiecie i sprzedać jemu. Nie rozumiem tego w ogóle.
 
Odpowiedziałem następująco i tu cytuję " Witam.
Komoda jest ta sama co Pani chciała a po za tym wspominałem na początku że jest to korpus fornirowany współcześnie.
A tego zdania że nie ma nic wspólnego z Biedermeierem nie rozumie.
Pieniędzy nie zwrócę ponieważ nie przyjmę nieuzasadnionej reklamacji.
 
A w końcowej korespondencji napisałem następująco " Witam.
Już wcześniej swoje zdanie przedstawiłem i wyjaśniłem .
Komodę sprzedałem z wcześniejszą analizą e-mailową jak i telefoniczną.
W opisie zaznaczyłem że nie przyjmuję zwrotów.
Ponadto zwrot odebrał mój syn ,ja bym tego nie uczynił.
Ale gdy już do tego doszło pisałem że poniosłem stratę w postaci utraconego klienta który bez problemu by kupił komodę.
 
Powrót
Góra