G
guibon
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2008
- Odpowiedzi
- 1
Witam.
zapisalem sie we wrzesniu na roczny kurs jezykowy w szkole jezykowej. zaplacilem ponad polowe sumy za kurs przy zapisie (1 z 2 rat). przy zapisie do szkoly zaznaczylem, iz mozliwe jest ze od grudnia nie bede mogl uczestniczyc w zajeciach (ze zwgledu na prace). powiedziano mi ze bede mogl chodzic na inny kurs, ale ten co mnie interesowal, nei zostal utworzony.
Stalo sie tak jak moglo sie stac i w grudniu przestalem uczeszczac na zajecia i zarzadalem zwrotu pieniedzy na niewyswiaczone uslugi (kwota, ktora zaplacilem wg szkoly zezwala na chodzenie na zajecia do konca lutego). Szkola odmowila mi zwrotu pieniedzy tlumaczac, iz jest to niezgodne z ich regulaminem. Regulamin mowi ze tylko w przypadku obloznej choroby moga zwrocic pieniadze. Udalem sie do Miejskiego Rzecznika Praw Konsumenta i dowiedzialem sie tam, ze regulamin szkoly mnie nie obowiazuje, poniewaz go nie podpisiwalem (nie mialo miejsce podpisanie umowy ze szkola, tylko sama platnosc), wiec jako ze jestem konsumentem, w tym przypadku stosuje sie odpowiednie przepisu Kodeksu Cywilnego, ktory w ART 384, 746 i 750 przyznaje mi racje i mowi, ze jako konsument w kazdej chwili moge odstapic od umowy i jako ze platmosc byla z gory, domagac sie zwrotu naleznosci za niewyswiadczone uslugi, przyczyna wypowiedzania umwoy o zlecenie jest wazna - ze wzgledu na zmiane godzin pracy, a szkola nadal odmawia zdrotu pieniedzy i mowi, zebym skierowal sprawe na droge sadowa. Czy mam racje i jest tak jak mi powiedzial Miejski Rzecznik Praw Konsumenta? Czy szkola ma obowiazek oddania mi pieniedzy? zlowylem w szkole oswiadczenie iz wypowiadam umowe o nauke i domagam sie zwrotu pieniedzy bez zbednej zwloki. Ile czasu ma szkola na ustosunkowanie sie do tego i zwrot pieniedzy?
Pozdrawiam i licze na odpowiedz
zapisalem sie we wrzesniu na roczny kurs jezykowy w szkole jezykowej. zaplacilem ponad polowe sumy za kurs przy zapisie (1 z 2 rat). przy zapisie do szkoly zaznaczylem, iz mozliwe jest ze od grudnia nie bede mogl uczestniczyc w zajeciach (ze zwgledu na prace). powiedziano mi ze bede mogl chodzic na inny kurs, ale ten co mnie interesowal, nei zostal utworzony.
Stalo sie tak jak moglo sie stac i w grudniu przestalem uczeszczac na zajecia i zarzadalem zwrotu pieniedzy na niewyswiaczone uslugi (kwota, ktora zaplacilem wg szkoly zezwala na chodzenie na zajecia do konca lutego). Szkola odmowila mi zwrotu pieniedzy tlumaczac, iz jest to niezgodne z ich regulaminem. Regulamin mowi ze tylko w przypadku obloznej choroby moga zwrocic pieniadze. Udalem sie do Miejskiego Rzecznika Praw Konsumenta i dowiedzialem sie tam, ze regulamin szkoly mnie nie obowiazuje, poniewaz go nie podpisiwalem (nie mialo miejsce podpisanie umowy ze szkola, tylko sama platnosc), wiec jako ze jestem konsumentem, w tym przypadku stosuje sie odpowiednie przepisu Kodeksu Cywilnego, ktory w ART 384, 746 i 750 przyznaje mi racje i mowi, ze jako konsument w kazdej chwili moge odstapic od umowy i jako ze platmosc byla z gory, domagac sie zwrotu naleznosci za niewyswiadczone uslugi, przyczyna wypowiedzania umwoy o zlecenie jest wazna - ze wzgledu na zmiane godzin pracy, a szkola nadal odmawia zdrotu pieniedzy i mowi, zebym skierowal sprawe na droge sadowa. Czy mam racje i jest tak jak mi powiedzial Miejski Rzecznik Praw Konsumenta? Czy szkola ma obowiazek oddania mi pieniedzy? zlowylem w szkole oswiadczenie iz wypowiadam umowe o nauke i domagam sie zwrotu pieniedzy bez zbednej zwloki. Ile czasu ma szkola na ustosunkowanie sie do tego i zwrot pieniedzy?
Pozdrawiam i licze na odpowiedz