Odstąpienie przez architekta od umowy o dzieło

  • Autor wątku Autor wątku bandi100
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bandi100

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2023
Odpowiedzi
2
Witam kochani.
Proszę o wsparcie. Podpisałam z architektem umowę o dzieło na wykonanie projektu na domek jednorodzinny. Uległam architektowi i zgodziłam się na tzw. Projekt indywidualny zamiast projekt gotowy. Projekt indywidualny jest 3x droższy od gotowego ale architekt przekonywał nas, że warto za to zapłacić bo projekt będzie uszyty na miarę dokładnie do nas dopasowany, do naszych potrzeb. Umówiliśmy się na wynagrodzenie ryczałtowe za całe dzieło. Płatności zostały podzielone na 3 transze (1. po akceptacji koncepcji, 2. po wykonaniu projektu gotowego do złożenia w urzędzie, 3. Po wykonaniu projektu technicznego). Do tworzenia projektu koncepcji tego projektu indywidualnego architekt używał projektu gotowego który miał do nas dopasować. Uzgodniliśmy pewne zmiany i miął je uwzględnić ale w przesłanej koncepcji tych zmian nie uwzględnił. Przesłał w zasadzie oryginalną wersje projektu gotowego i wywierając na nas presje czasu nalegał byśmy ja jak najszybciej zatwierdzili a zmiany jakie uzgodniliśmy naniesie później przy tworzeniu projektu ostatecznego jaki składa się w urzędzie. Mamy mailowe uzgodnienie tych zmian, które on zaakceptował i zobligował się uwzględnić w projekcie. Zatwierdziliśmy projekt koncepcji bo zależało nam na czasie, wierząc ze te zmiany co uzgodniliśmy mailowo będą wprowadzone. Architekt wystawił fakturę za 1 etap a my ją uregulowaliśmy. Architekt przystąpił do wykonywania projektu docelowego. Kontakt się urwał na ponad 2 m-ce choć miał projekt zrobić w ciągu miesiąca. W miedzy czasie się kontaktowaliśmy z architektem bo zależało nam na czasie to otrzymywaliśmy zdawkowe informacje, ze pracuje nad projektem. Gdy w końcu projekt był rzekomo gotowy okazało się, ze nasze uwagi w ogóle nie zostały uwzględnione i projekt jest wykonany w oparciu o zaakceptowaną koncepcję czyli jest to w zasadzie projekt gotowy za 3x większą cenę. Od tego momentu zaczęły się zgrzyty bo architekt najpierw nas zwodził, przepraszał, że uwag nie uwzględnił i że to poprawi. Dla nas sprawa zaczęła być bardzo pilna bo chcieliśmy na wiosnę zacząć budowę. Z każdym kontaktem z architektem traciliśmy wiarę, ze poprawi projekt. Robił różne uniki, wymówki, udawanie, ze cos zrobi, atmosfera robiła się co raz mniej przyjemna, po czym delikatnie a potem już stanowczo odmawiał nam naniesienia tych uzgodnionych poprawek, twierdząc, ze projekt wykonał zgodnie z koncepcja i to jest dla niego ważne, i naciskał nas do odbioru tego projektu. Odmówiliśmy powołując się na ustalenia mailowe, cała historię mailowania. Wymienialiśmy tak te maile przez kilka tygodni ale w zasadzie sprawa się nie posunęła do przodu. Przyjęcia takiego projektu oznacza dla nas dodatkowe koszty bo musielibyśmy zlecić innemu architektowi dokonanie poprawek na których nam zależy.

Ostatecznie otrzymaliśmy od adwokata architekta odstąpienia od umowy z rzekomo z naszej winy bo nie chcemy odebrać projektu.
Jesteśmy kompletnie zdruzgotani. Nie wiemy co mamy robić. Jesteśmy w punkcie wyjścia. Mamy maj a projekt nie jest gotowy.

Czytałam, ze umowę o dzieło może rozwiązać, czyli odstąpić od niej tylko zamawiający a architekt mógłby odstąpić tylko wtedy gdyby nie było z nami kontaktu, ale kontaktu było aż za dużo. W tym odstąpieniu od umowy adwokat nie powołał się na żaden paragraf, nie podął żądnej podstawy prawnej, tylko ogólnie jest napisane, ze nie chcemy odebrać dzieła a architekt nie widzi podstaw by nanosić poprawki, bo t oznacza dla niego dodatkowa pracę więc i koszty i dalej nad projektem nie będzie pracować wiec odstępuje od umowy.
Czy to odstąpienie jest skuteczne? Czy mamy na to jakoś odpowiedzieć? Ile mamy ewentualnie czasu? Czy musimy już teraz tylko iść z tym do sądu czy jest szansa jeszcze na jakieś negocjacje? Czytałam, ze odstąpienie od umowy oznacza, ze ta umowa przestaje istnieć i w zasadzie nie ma już o czym rozmawiać jeśli chodzi o ta umowę?
Co z wpłaconymi pieniędzmi? Adwokat nic o tym nie wspomniał. Czy to oznacza, ze nam teraz wszystko zwróci? Wątpię by tak miało być? Dodam, że umowa jest na całe dzieło a faktura dotyczy wykonania 1 etapu umowy – tak jest w tytule faktury.

Co robić?
 
To nie jest sprawa do rozstrzygania na forum, bez dostępu do dokumentacji, maili, itp.
Natomiast na pewno jest jeszcze sporo działań do podjęcia na etapie przedsądowym. Nieprawdą jest, że architekt nie ma prawa do odstąpienia od umowy, jest kilka takich przesłanek w ustawach. W piśmie dotyczącym odstąpienia nie musi podawać podstawy prawnej. Skuteczność odstąpienia należałoby ocenić w perspektywie treści tego dokumentu, umowy i korespondencji mailowej. Co do zasady nie ma żadnego terminu do odpowiedzi na odstąpienie, o ile w istocie było to odstąpienie, a nie wyznaczenie terminu do podjęcia działań pod rygorem odstąpienia. Co do zasady odstąpienie ma charakter ex tunc, czyli niweczy cały stosunek prawny, ale nie zawsze tak jest, można to inaczej określić w umowie, dopuszczalne jest odstąpienie od części umowy. Jeśli nie ma tego określonego w umowie, to kolejny błąd. Podsumowując - sprawa jest na tyle skomplikowana, że bez dostępu do całej dokumentacji, nie da się stanowczo odpowiedzieć na zadane pytania, można tylko teoretyzować i gdybać.
 
Dziękuje za informację. Jeśli sprawa jest skomplikowana to wcale mnie to nie pociesza. Nie wiem co robić. Chciałam budować dom i na tym skupić energie a nie na sporze z architektem.

W umowie nic nie było mowy o możliwości częściowego odstąpienia od umowy. Umowa była krótka i przygotowana przez architekta i przez myśl nam nie przeszło, ze możemy się znaleźć w takiej sytuacji. Otrzymaliśmy OŚWIADCZENIE O ODSTĄPIENIU OD UMOWY Z PRZYCZYN LEŻĄCYCH PO STRONIE ZLECENIODAWCY. Jest przytoczona cała umowa z dn. xxx. Nie ma mowy o jej części. Nie ma także mowy o rozliczeniu wpłaconych środków. Czy jeśli od umowy odstąpiono to druga strona powinna nam zwrócić wpłacone środki? Jak mamy to rozumieć? Czy mamy domyślnie uznać, ze ta kwota wpłacona przepada? Czy możemy się spodziewać jakiejś kolejnej korespondencji od jego adwokata, w której doprecyzują sprawę rozliczeń, czy to raczej my teraz powinniśmy wysłać pismo z naszym stanowiskiem, czyli jak my to widzimy? W umowie pierwsza transza płatności była ustalona na 50% całej umowy i płatne po wykonaniu koncepcji ale jak na samą koncepcje to jednak ten udział jest zbyt duży. Teraz widać, że architekt specjalnie takie proporcje ułożył by się zabezpieczyć. My uważamy, ze jak za samą koncepcję, już pomijam, ze to kopia projektu gotowego, powinno być max 20% całej umowy, wiec reszta powinna nam zostać zwrócona, ale nie wiem co teraz powinniśmy zrobić.

Będę wdzięczna za pomoc bo jesteśmy rozbici całą ta sytuacją.
 
Proszę wybaczyć, ale muszę odesłać do mojego wcześniejszego komentarza - tzn. Pani wątpliwości nie da się rozstrzygnąć bez znajomości maili, itp. Na podstawie przedstawionych okoliczności odstąpienie WYDAJE SIĘ być nieskuteczne. Więc należałoby wezwać do wykonania dzieła i żądać odszkodowania za zwłokę, ewentualnie odstąpić od umowy, tylko wówczas z winy wykonawcy. Możliwości jest sporo. Jeśli odstąpienie byłoby skuteczne, to niestety też sprawa nie jest jednoznaczna. W niektórych orzeczeniach sądy uznają, że w takiej sytuacji wykonawcy należy się wynagrodzenie za wykonane dotychczas dzieło, niektóre sądy zaś uważają, że stron zwracają sobie wszystko co dotychczas świadczyły. Czyli również wynagrodzenie.
 
Powrót
Góra