Odszkodawanie oc i wypadek smiertelny

  • Autor wątku Autor wątku edgorek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

edgorek

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2007
Odpowiedzi
8
Witam.
Mam pytanie. Zginela w wypadku samochodowym matka,ktora jechala z przyjacielem jego samochodem.On byl w stanie nietrzezwym.Nie mial prawa jazdy zabralo mu zabrane jakis czas temu przez sad. Oboje zgineli na miejscu w smiertelnym wypadku drogowym.Czy nalezy mi sie jako synowi odszkodowanie z oc.Nie mam 18 lat.
 
Oczywiscie,ze nalezy Ci sie odszkodowanie.w 100 procentach..wiecej informacji pod tym nr 609 638 666
 
No własnie nie w 100%, bo matka, wsiadając do samochodu z nietrzeźwym i nieposiadajacym uprawnień kierowcą przyczyniła sięe do swojej szkody. W związku z tym ubezpieczyciel prawdopodobnie ustali jakis % obniżenia odszkodowania z tytułu przyczynienia.
 
Nie do końca jest prawdą iż bedzie policzone przyczynienie.Tak naprawde trudne do udowodnienia jest to ,że osoba ta wiedziała iż kierujący nie ma prawa jazdy jak i również że jest po spożyciu alkoholu. Można jechać z taka osoba i nie wiedziec o tym. Tak czy inaczej w gre wchodzi duże odszkodowanie.
 
[cytat="aras_w"]Tak naprawde trudne do udowodnienia jest to ,że osoba ta wiedziała iż kierujący nie ma prawa jazdy jak i również że jest po spożyciu alkoholu. [/cytat]
Oczywiście, masz rację, ale z pewnością ubezpieczyciel zrobi wszystko, żeby to udowodnić. No i w przypadku, kiedy w grę wchodzą osoby zaprzyjaźnione, może sie to okazać wcale nie takie trudne.
A co do wielkości odszkodowania, to trzeba pamiętać, że odszkodowania w takich przypadkach nie sa za śmierć osoby bliskiej, tylko za pogorszenie sytuacji życiowej i przy ustalaniu wysokości bierze się pod uwagę sytuację materialną.
 
No i trzeba dodać, że skoro aras_w bierze pieniądze za udział w takich procesach, to oczywiście roztacza miraż gigantycznego odszkodowania, które należy się jak psu buda, więc wygrana jest pewna.
Może by jakiś admin coś z tym zrobił?
 
Trzeba ustalić w policji, w jakim towarzystwie ubezpieczeniowym zostało zawarte ubezpieczenie OC pojazdu, którym podróżowała mama i zgłosić się do najbliższej placówki miejsca zamieszkaniatego towarzystwa.Należy pobrać formularz na zgłoszenie szkody, opisać zdarzenie i udowodnić na czym polega znaczne pogorszenie sytuacji zyciowej po śmierci mamy, a napewno nastąpiło, bo skoro nie masz 18 lat to pozbawiony zostałeś opieki i codziennej troski rodzica.Dodatkowo możesz wystąpić o rentę uzupełniającą po śmierci mamy.Uważam, że nie jest tu potrzebny żaden pełnomocnik, który zabierze część oddszkodowania za pośrednictwo tylko trochę skupienia i uwagi
z Twojej strony.Trzeba pytać pracownika w towarzystwie ubezpieczeniowym, który napewno przyjdzie z pomocą.Jeśli sam nie potrafisz pójść to poproś jakąś bliską osobę z rodziny, aby wystąpiła w Twoim imieniu.Acha zwrot kosztów pogrzebu również przysługuje, osobie, która udokumentuje, że koszty te poniosła.
 
Pani Bożena bardzo sie myli. Ostatnią instytucją jaka pomoże w takim przypadku jest firma ubezpieczeniowa.Owszem otrzyma sie tam pomoc,ale odszkodowanie bedzie wynosić 10% tego co można w rzeczywistosci uzyskac.Znam to z doświadczenia,a także wiele osób które same próbowały a póżniej przyszły z prośbą o pomoc. Poczytajcie więcej sobie na różnych forach ,o osobach które zostały oszukane,wykiwane przez firmy ubezpieczeniowe.Zazwyczaj wiele spraw kończy się w sądach,a można tego uniknac korzystając z pomocy osób doswiadczonych w tego rodzaju sprawach.Firma ubezpieczenoiwa pierwsze co zrobi to podsunie ugode do podpisania.
 
Jeśli faktycznie odszkodowanie będzie za niskie to wówczas można oczywiście wystąpić przeciwko firmie do sądu, albo skorzystać z porady pełnomocnika, ale w jakim celu od razu to robić?Przecież w firmach ubezpieczeniowych pracują ludzie, a nie potwory.Ja spotkałam się właśnie z prawdziwą uprzejmością pracowników firmy ubezpieczeniowej, którzy posłużyli i pomocą, wytłumaczyli rzetelnie co mi się należy i faktycznie otrzymałam całkiem niezłe swiadczenie- porównywalne do linii orzecznictwa sadowego i to bez pomocy żadnych pośredników.
 
[cytat="BożenaB"]Jeśli sam nie potrafisz pójść to poproś jakąś bliską osobę z rodziny, aby wystąpiła w Twoim imieniu.[/cytat]

Musi ktoś inny wystąpić w Twoim imieniu, bo roszczenie może być formalnie zgłoszone przez osobę pełnoletnią, a więc rodzica, opiekuna prawnego itp.

Co do renty - oczywiście, jeśli renta rodzinna, którą zapewne otrzymasz z ZUS-u, nie zrekompensuje tej części dochodów Mamy, która przeznaczyłaby na Twoje utrzymanie, należy Ci się renta wyrównawcza od ubezpieczyciela samochodu.
 
nie rozumiem,dlaczego panuje jeszcze taki ciemnogród.przecież to dzisiaj normalne jest że zleca się taką sprawe firmie,która kompletnie wszystko za ciebie zrobi,i napewno jeszcze na tym zarobisz.nigdy nie jest tak ze jako przecietna osoba z ulicy wiecej zdziałasz anżeli prawnik,który na co dzień tym się zajmuje.nawet nie ma o czym tutaj gadać.znam dziesiatki ludzi,którzy sa zadowoleni z pomocy jaka otrzymali od firmy pomagającej przy odszkodowanich i są bardzo zadowoleni,mówią że w życiu by sobie nie poradzili z bezlitosna biurokracją,paragrafami.tylko ludzie o ograniczonych horyzontach mysla że wszędzie chca ich oszukać ,naciągnąc.osoba nowoczesna inaczej dzisiaj postrzega świat.
 
Bardzo przepraszam to nie jest ciemnogród tylko rada dla osoby, która o to prosiła. Nie rozumiem dlaczegoEdgorek ma dzielić się odszkodowaniem/ które napewno otrzyma/ z pełnomocnikiem, który zabierze około 30%.
Czy pelnomocnik lepiej wykaże na czym polega znaczne pogorszenie się sytuacji życiowejniż sam zainteresowany, czy inaczej zinterpretuje argumenty, aby nie było przyczynienia?.
A procedura zgłoszenia szkody wcale nie jest skomlikowana.Zachecam do samodzielnego jej zgłoszenia.
 
Czytam te Wasze dyskusje i z żalem przypominam sobie swoją sytuację.

Byłem w podobnej - tyle że sam byłem poszkodowany. Nie wiem skąd wiedział "pełnomocnik" o całym zdarzeniu ale już w szpitalu zjawił się u mnie Pan obiecując góry złota. Oczywiście nigdy wcześniej nie miałem takiej sytuacji więc podpisałem pełnomocnictwo (jeszcze w szpitalu) do prowadzenia sprawy. Pełnomocnik podziękował i wyszedł. Nie będe opisywał wszystkich moich problemów tylko podsumuję działanie "pełnego nocnika" = pełnomocnika.

1. Zgłosił moją szkodę do firmy ubezpieczeniowej jakieś 2 miesiące po podpisaniu pełnomocnictwa.

2. Nie nadesłał do firmy pełnej dokumentacji medycznej z leczenia, którą ja mu dałem (sam z resztą musiałem jeździć po przychodniach i kserować).

3. Nie wystąpił o odszkodowanie za uszkodzoną odzież (byłem rowerzystą), mimo że informowałem go o zniszczonych drogich rzeczach.

4. Każde pismo od ubezpieczyciela przesyłał do mnie i kazał mi na to odpowiadać, a moje odpowiedzi (bez nawet chyba czytania) przesyłał do firmy.

5. Oczywiście zgarnął sporo prowizji bo 30%, a najgorsze w tym wszystkim było to, że dostałem decyzję wypłaty z 5 marca a o pieniądze musiałem prosić się u pełnomocnika. Pełny nocnik trzymał moje odszkodowanie na swoich kontach jakieś dwa miesiące.

Później jak osobiście dotarłem do ubezpieczyciela i zażądałem odszkodowania za odzież to dostałem pieniązki trzy dni po zgłoszeniu. Strasznie żałuję że korzystałem z pełnomocnika. Oczywiście obiecał że dostanę 100 000, a przyznano mi 10 000 (pełnomocnik zabrał z tego 3000) więc zostało 7000. Jak spytałem czy będziemy się odwoływać to pełnomocnik stwierdził, że mam mały uszczerbek na zdrowiu i w sądzie nic nie wygramy. Tyle na ten temat :(
 
Gość " aras_w "m otrzymał 2 ostrzezenia za swój nachalny werbunek i rzucane forumowiczom epitety.
 
[cytat:dtwniurf]
dlaczegoEdgorek ma dzielić się odszkodowaniem/ które napewno otrzyma/ z pełnomocnikiem, który zabierze około 30%.
[/cytat:dtwniurf]
Każda usługa kosztuje - oczywiście oprócz porad na tym forum :ok:
Na szczeście nie wszystkie kancelarie odszkodowawcze biorą 30%, więc nie wiem skąd taki ogólnik.


[cytat:dtwniurf]
Czy pelnomocnik lepiej wykaże na czym polega znaczne pogorszenie się sytuacji życiowejniż sam zainteresowany,
[/cytat:dtwniurf]
Na 100% zrobi to lepiej, szybciej, dokładniej, mądrzej.

[cytat:dtwniurf]
czy inaczej zinterpretuje argumenty, aby nie było przyczynienia?.
[/cytat:dtwniurf]
Jak najbardziej, zna orzecznictwo, zbierze dokumenty potweirdzające stan faktyczny itp.

[cytat:dtwniurf]
A procedura zgłoszenia szkody wcale nie jest skomlikowana.Zachecam do samodzielnego jej zgłoszenia.
[/cytat:dtwniurf]
Tu też z pewnością osoba mająca na co dzień doświadczenie w liwkidacji i procedurach ubezpieczycieli zrobi to o wiele sprawniej.
Przkład - skąd poszkodowany ma wiedzieć, że np. warta obecnie wszystkie szkody likwiduje w jednej placówce w Warszawie. Zgłosi w swoim miejscu zamieszzkania tam dokumenty odlezą swoje i tak minie ze trzy miesiące a poszkodowany moze otrzyma jakieś pierwsze pismo. Takich przykładów można mnożyć !!!

Ponadto zanim roszczenie zostanie zgłoszone zebrane zostaną odpowiednie dokumenty, aby ubezpieczyciel nie miał się czego czepiać. Sprawa niejako od początku zostanie prawidłowo poprowadzona.
 
A ile było takich przypadków, gdy niemal jedyna samoistna aktywność takiego "pełnomocnika" przejawia się w dwóch momentach: przyjścia z umową do podpisania oraz przyjścia po swoją prowizję? Na tym forum było kilka takich przypadków opisanych, na innych forach jest tego sporo więcej. Nie jest to oczywiście żadną regułą, ale też nigdy nie ma gwarancji, że taki pełnomocnik zajmie się sprawą należycie, bo skoro sprawa sama się wygra, to po co się przemęczać dla ewentualnych kilku złotych więcej prowizji? Niedawno czytałem opis poszkodowanej osoby, która zdecydowała się na pomoc solidnej i podobno rzetelnej firmy, efekty był taki, jakby pan prawnik nie miał czasu zajmowac się tą sprawą. Sprawa oczywiście wygrana, ale osoba poszkodowana niemal sama ją prowadziła, wliczając w to zadawanie pytań świadkom, bo prawnik był kompletnie nieprzygotowany.
Czy w takich umowach znajduje się zapis, że pełnomocnik będzie zajmował się wszystkim i jego wynagrodzenie będzie zależne od jakości pomocy, czy są to raczej umowy określające przede wszystkim jego wynagrodzenie, coś na kształt ustawy o OC, gdzie spora część dotyczy tylko wzajemnych rozliczeń z TU?
 
A ja myślę, iż ANKA powinna wykasować numer pana, który się ogłasza, bo to nie jest tablica ogłoszeniowa.

Po drugie: dobry prawnik ogłaszać się na forach nie musi i nie powinien mieć na to czasu.

Mouzes, nie jesteś jedynym takim przypadkiem. Mój znajomy prowadzi Kancelarię, pamiętam jak kiedyś mi opowiadał, ilu mają klientów po takich właśnie pełnomocnikach. Wolą zerwać umowę, niż dalej zezwalać na pełnomocnictwo. Oczywiście nie zawsze musi tak być, ja po swoim wypadku trafiłam na szczęście dobrze, natomiast byłam o krok od popełnienia głupstwa i "wzięcia" pełnomocnika z mojego miasta, tylko dlatego, że był na miejscu. A potem słyszałam o nim wiele nieprzyjemnych rzeczy.

Dlatego moje zdanie jest takie: jesli sprawa jest dużej wagi, oczywiście, brać pełnomocnika, ale najpierw zrobić jakiś wywiad, poczytać na forach, popytać ludzi.
 
Powrót
Góra