T
TURQ
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2008
- Odpowiedzi
- 2
Witam!
Mam 18 lat i jestem zielony w kwestiach prawnych itp. dlatego zwracam się do was o pomoc
Mieszkam w niedużym mieście razem z rodzicami i trzema siostrami.Niedawno (m/w tydzień temu) mojej rodzinie przytrafiła się pewna "tragedia" Postaram się zwięźle opisać całą historie:
Dom moich rodziców był wystawiony na licytacje.Można powiedzieć, ze nie obawialiśmy się utraty domu,gdyż mieliśmy pieniądze i kontrolowaliśmy licytacje z innymi osobami tak żeby została wygrana.Pewnego dnia pewien gangsterek (którego wszyscy w miescie znali i sie go bali) podbił stawkę i zaprosił na rozmowę mojego ojca i wujka do swojego lokalu(dyskoteki) na temat tej licytacji.Gdy weszli do środka 2 ochroniaży i pewien psychol (który dopiero co wyszedł wiezienia) zamknęli drzwi i bili ich przez 3 godz.Oczywiście w takiej sytuacji nie było mowy żeby sie z czymś nie zgodzić z oprawcami,a oni zażądali sobie jeszcze dziś zamieszkać w naszym domu.Tak wiedz mój wujek przyjechał z dwoma oprawcami do nas i powiedział, ze szybko musimy wyjść z domu(nic nie mogliśmy zabrać ze sobą) i, ze mamy jechać do niego.W innym wypadku nie wypuścili by mojego ojca.Na następny dzień powiedzieli, ze jezeli sie wymeldujemy odzyskamy wszystkie rzeczy.Zrobiliśmy tak, ale jak się można było spodziewać, nie mieli zamiaru nic oddawać.W domu znajdowało sie około 50tys euro sporo antycznych regałów sporo drogiego sprzętu.Z domu mojego wujka wynieśli 100 tys zł.Nie bedę wam pisał o groźbach,szantażach,wymuszeniach haraczu itp, o tym jak mocno był pobity mój wujek i ojciec, o strachu jaki przeżyła cała rodzina.Myśle ze potraficie sobie wyobrazić jak to wszystko przebiegało i z jakimi ludźmi mamy do czynienia.Byliśmy w stanie oddać im dom i zapomnieć o sprawie, ponieważ tak jak moja rodzina uważam, ze trzeba stać ponad takimi ludzmi dom to jeszcze nic.Zawsze można bylo sie gdzie indziej wprowadzic pieniądze na to były,ale cała reszta była niewybaczalna.Tak wiedz nie pozostało nic innego jak zgłosić to na policje i wynająć adwokata.Udało nam się załatwić tak żeby cała sprawa przebiegała po cichu.Można powiedzieć ze tylko 2 policjantów i komendant wiedzieli o grupie anty terrorystycznej ze szczecina która powinęła ich 2 dni później
kominiarki karabiny była też strzelanina i takie tam
Od 2 dni wszyscy oprócz jednego (którego nie udało się schwytać) siedzą w areszcie i czekają na proces oraz zapewne wyrok
Podsłuchałem rozmowę adwokata z rodzicami.Adwokat mówił coś o sporym odszkodowaniu.Powiedział, ze możemy dostać po 50-100 tys na głowe za szkody moralne psychiczne fizyczne itd.Osoba, która to zaplanowała na pewno jest wypłacalna.Jak nie ma pieniędzy to posiada sporo nieruchomości.
Pytania:
Co to są szkody moralne?
Jakie moja rodzina oraz ja mogliśmy ponieść szkody moralne?
Za co jeszcze mogę się ubiegać w sprawie odszkodowania? :evil:
Chcę z tego kolesia wydoić jak najwięcej kasy najlepiej tak zeby mu nic nie zostało i żeby gnił w wiezieniu do końca życia tak więc proszę o jak najwięcej pomysłów w sprawie odszkodowania.
Przez pół roku nie biorę już leków przeciwlękowych i czułem się świetnie po tym zdarzeniu lęki i inne objawy powróciły i 25-go mam wizyte u psychiaty :roll: do tego zacząłem mieć częste wymioty mało jem i śpie.Czy to ze znowu będę musiał się faszerować psychotropami tez jakoś wpłynie na odszkodowanie?
Mam 18 lat i jestem zielony w kwestiach prawnych itp. dlatego zwracam się do was o pomoc
Mieszkam w niedużym mieście razem z rodzicami i trzema siostrami.Niedawno (m/w tydzień temu) mojej rodzinie przytrafiła się pewna "tragedia" Postaram się zwięźle opisać całą historie:
Dom moich rodziców był wystawiony na licytacje.Można powiedzieć, ze nie obawialiśmy się utraty domu,gdyż mieliśmy pieniądze i kontrolowaliśmy licytacje z innymi osobami tak żeby została wygrana.Pewnego dnia pewien gangsterek (którego wszyscy w miescie znali i sie go bali) podbił stawkę i zaprosił na rozmowę mojego ojca i wujka do swojego lokalu(dyskoteki) na temat tej licytacji.Gdy weszli do środka 2 ochroniaży i pewien psychol (który dopiero co wyszedł wiezienia) zamknęli drzwi i bili ich przez 3 godz.Oczywiście w takiej sytuacji nie było mowy żeby sie z czymś nie zgodzić z oprawcami,a oni zażądali sobie jeszcze dziś zamieszkać w naszym domu.Tak wiedz mój wujek przyjechał z dwoma oprawcami do nas i powiedział, ze szybko musimy wyjść z domu(nic nie mogliśmy zabrać ze sobą) i, ze mamy jechać do niego.W innym wypadku nie wypuścili by mojego ojca.Na następny dzień powiedzieli, ze jezeli sie wymeldujemy odzyskamy wszystkie rzeczy.Zrobiliśmy tak, ale jak się można było spodziewać, nie mieli zamiaru nic oddawać.W domu znajdowało sie około 50tys euro sporo antycznych regałów sporo drogiego sprzętu.Z domu mojego wujka wynieśli 100 tys zł.Nie bedę wam pisał o groźbach,szantażach,wymuszeniach haraczu itp, o tym jak mocno był pobity mój wujek i ojciec, o strachu jaki przeżyła cała rodzina.Myśle ze potraficie sobie wyobrazić jak to wszystko przebiegało i z jakimi ludźmi mamy do czynienia.Byliśmy w stanie oddać im dom i zapomnieć o sprawie, ponieważ tak jak moja rodzina uważam, ze trzeba stać ponad takimi ludzmi dom to jeszcze nic.Zawsze można bylo sie gdzie indziej wprowadzic pieniądze na to były,ale cała reszta była niewybaczalna.Tak wiedz nie pozostało nic innego jak zgłosić to na policje i wynająć adwokata.Udało nam się załatwić tak żeby cała sprawa przebiegała po cichu.Można powiedzieć ze tylko 2 policjantów i komendant wiedzieli o grupie anty terrorystycznej ze szczecina która powinęła ich 2 dni później
Pytania:
Co to są szkody moralne?
Jakie moja rodzina oraz ja mogliśmy ponieść szkody moralne?
Za co jeszcze mogę się ubiegać w sprawie odszkodowania? :evil:
Chcę z tego kolesia wydoić jak najwięcej kasy najlepiej tak zeby mu nic nie zostało i żeby gnił w wiezieniu do końca życia tak więc proszę o jak najwięcej pomysłów w sprawie odszkodowania.
Przez pół roku nie biorę już leków przeciwlękowych i czułem się świetnie po tym zdarzeniu lęki i inne objawy powróciły i 25-go mam wizyte u psychiaty :roll: do tego zacząłem mieć częste wymioty mało jem i śpie.Czy to ze znowu będę musiał się faszerować psychotropami tez jakoś wpłynie na odszkodowanie?