Odszkodowanie od gminy za wywłaszczenie działki pod drogę publiczną

  • Autor wątku Autor wątku MariaEwa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

MariaEwa

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2020
Odpowiedzi
5
Witam. Moja sprawa wygląda następująco,iż z czasem okazało się że nie mam dostępu do drogi publicznej przez co nie mogę podejmować działań na mojej działce. Owa działka została mi przepisana przez moją mamę ( około 5 lat temu) niestety przez nie dopatrzenie cześć owej działki nadal znajduje się w jej posiadaniu z która właśnie bez jej wiedzy kilkanaście lat temu została wydzielona pod drogę gminną. Nikt nie poinformował o tym mojej mamy. Z czasem dowiedzieliśmy się ze za taką ingerencję gminy należy sie nam odszkodowanie. Sprawdzaliśmy wiele ustaw m.in o gospodarce nieruchomościami czy nawet w Konstytucji RP jest artykuł,że wywłaszczenie może nastąpić tylko i wyłącznie jeżeli właściciel otrzyma odszkodowanie. Gmina do tej pory nie zajeła żadnego stanowiska w tej sprawie. Zamierzamy napisać wniosek o odszkodowanie. Czy to dobre posunięcie? Zaznaczę także,że mamy potwierdzenie na piśmie od gminy że owy teren został włączony pod drogę gminną. Jak napisać taki wniosek? Co w nim zawrzeć? Miał ktoś z Państwa może podobną sytuacje i mógłby się wypowiedzieć?
Pozdrawiam.:D
 
MariaEwa napisał:
niestety przez nie dopatrzenie cześć owej działki nadal znajduje się w jej posiadaniu z która właśnie bez jej wiedzy kilkanaście lat temu została wydzielona pod drogę gminną
Napisz to w sposób zrozumiały.
MariaEwa napisał:
za taką ingerencję gminy należy sie nam odszkodowanie
Opisz dokładnie tę ingerencje.
MariaEwa napisał:
mamy potwierdzenie na piśmie od gminy że owy teren został włączony pod drogę gminną
Wklej treść tego potwierdzenia, ostatecznie przepisz (dokładnie, słowo w słowo)
 
Witam, a wie ktoś co w wypadku gdy nie została nigdy sporządzona decyzja podziałowa ,która zgodnie z art. 98 ustawy o gospodarce nieruchomościami przenosi własność na gimnę. Nalezy sie wtedy nam odszkodowanie? Co robić w takiej sytuacji? Pozdrawiam:confused:
 
Proszę zrealizować post usera @honefoss z września.
Wtedy dowiemy się tego, co jest potrzebne do udzielenia pomocy w sprawie.
 
Witam. Odnośnie sprawy wyżej. Stan faktyczny sprawy nieco się zmienił, gdyż w moim posiadaniu znalazły się nowe informacje. Z góry przepraszam, za niezrozumiałe treści wyżej.
Wysyłam scany dokumentów jakie do tej pory udało mi się zdobyć.
Oczekuję pomocy, zaczerpnięcia wiedzy odnośnie działki zajętej pod drogę, gdyż z tego powodu nie mam dostępu do drogi publicznej i nie mogę rozpocząć żadnych czynności budowlanych na terenie działki przepisanej mi przez moją mamę. Obecnie jestem właścicielem działki 362/12. Byłem jakiś czas temu u kilku notariuszy i otrzymałem informacje, że działania gminy są nie legalne i nie można z tego powodu przepisać części tej działki zajętej pod drogę( znajdującej się nadal w posiadaniu mojej mamy zgodnie z treścią Księgi Wieczystej czy zapisów w ewidencji gruntów) na moją osobę oraz że notariusz się tego nie podejmie. Również byłem kilka razy w gminie oraz wysyłałem stosowne pisma( scany w załączniku) mimo to stanowisko gminy po raz kolejny twierdzi, iż wina leży po naszej stronie i sugeruje aby znaleźć notariusza który przepisze takowy udział 2/6 części na mnie. Zaznacza także, że w tamtych czasach nie została sporządzona decyzja zatwierdzająca podział ( nigdzie nie ma sladu aby owa decyzja powstała), która zgodnie z ustawą o gospodarce nieruchomościami przeniosła by własność na gminę. Nie posiadamy informacji czy w tamtym okresie owa decyzja była wymagana. Na podstawie tego faktu, gmina oddala nasze wnioski o odszkodowanie i tłumaczenia iż załatwienie tej sprawy leżało w zakresie ich kompetencji. Po poradzie notariusza wysłaliśmy do gminy pismo zgodnie z którym prosiliśmy na postawie ustawy o dostępie do informacji publicznej o odpowiedź na piśmie czy dana działka 362/10 jest wydzielona pod drogę gminną. Otrzymaliśmy pozytywna odpowiedź( scan w załączniku). Jakie kroki możemy dalej poczynić kroki aby doprowadzić tą sprawę do zadowalającego nas rozwiązania?
 
Nie miałem jeszcze do czynienia z taką sprawą (podział nieruchomości na podstawie decyzji o warunkach zabudowy wydanej w 2003 r., celem jest zniesienie współwłasności, jedna z nowo wydzielonych działek przeznaczona pod drogę publiczną).
Jak rozumiem, osią sporu jest ocena gminy, że odszkodowanie za ww. działkę drogową nie jest należne, ponieważ:
- występuje współwłasność,
- nie doszło do zmiany właściciela (prawo własności nie przeszło na gminę), tj. że decyzja z 2003 roku sama w sobie nie doprowadziła do takiej zmiany.
Może ktoś inny pomoże.
 
Jeżeli chodzi o otrzymanie odszkodowania to na ten moment jest to dla nas sprawa wagi drugorzędnej, chociaż można stwierdzić, że jest to działka dość blisko miasta i o znaczącym areale co można zobaczyć na skanie. Z takowego powodu odszkodowanie było by dla nas satysfakcjonującym rozwiązaniem, chociaż nie wiemy kto i w jaki sposób powinien to wyliczyć.
Teraz chcielibyśmy się skupić na rozwiązaniu problemu z brakiem dostępu do drogi publicznej gdyż nie możemy zacząć budowy(wnioski o pozwolenie na budowę zostały odrzucone przez gminę z uwagi właśnie na brak owego prawnego dostępu). Zaznaczę iż na jednym z załączonych dokumentów widnieje odpowiedź gminy, że działka 362/10 jest wydzielona pod drogę gminną i w tym momencie owa droga funkcjonuje( na scanie jest zaznaczone kolorem czerwonym którędy idzie asfalt). Co dalej?
 
Decyzja lokalizacyjna określająca zasady podziału nieruchomości jest decyzją wydaną w tym zakresie bez podstawy prawnej, co stanowił przesłankę dla stwierdzenia jej nieważności w części obejmującej takie ustalenia (art. 156 § 1 pkt 2 KPA).
Jako że od wydania decyzji minęło już 10 lat nie ma już możliwości stwierdzenia jej nieważności.
Trzeba zatem postawić tezę, że decyzja obowiązuje - wywołała skutki prawne w postaci podziału, a z racji wydzielenia działki pod drogę publiczna mamy do czynienia z konstrukcja z art 98 ust. 1 ugn.

Są 2 drogi dojścia do odszkodowania i jednocześnie potwierdzenia że działka stanowi własność gminy i równocześnie teren drogi publicznej:
1) należy w trybie art 98 ust 3 ugn wystąpić do gminy z propozycja uzgodnienia wysokości odszkodowania. Gdy gmina odmówi lub nie zareaguje należy wystąpić do właściwego miejscowo starosty ustalenie odszkodowania. Na 99% starosta odmówi odszkodowania, to samo uczyni wojewoda. Dopiero w WSA - przy dobrych wiatrach - możemy uzyskać wyrok potwierdzający że działka przeszła na gminę i należy ustalić i wypłacić odszkodowanie. Jak uzyskamy taki wyrok - sprawa jest z górki. Jeśli nie w grę wchodzi ścieżka 2
2) Składamy do sądu cywilnego pozew z art 10 ustawy o księgach wieczystych i hipotece. Wpis od pozwu wynosi 5% wartości przedmiotu sporu do 40K, powyżej jest stały w wysokości 2.000 zł.Trzeba oczywiście profesjonalnie przygotować się do sprawy - załączyć i opisać całą dokumentację planistyczna i podziałową. Po korzystnym wyroku sadu cywilnego sprawa jest z górki.
 
Powrót
Góra