Odszkodowanie od zakładu karnego

  • Autor wątku Autor wątku Magbek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Magbek

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2020
Odpowiedzi
4
Witam.

Mężczyzna odbywał wyrok 13 miesięcy pozbawienia wolności w zakładzie karnym typu półotwartego. Będąc tam od 4 miesięcy, pewnego dnia jego stan zdrowia się raptownie pogorszył, od rana miał silne bole brzucha. Ambulatorium zakładu karnego dawało mu tabletki przeciwbólowe, jednak ból nie ustawał. Mężczyzna ledwo się ruszał, nie mógł praktycznie wstawać z łóżka. W takim stanie trwał 3 doby, co chwilę ból był coraz silniejszy. Już w 1 dobie pogorszenia stanu zdrowia osadzony zwracał się z prośbą wezwania karetki jednak władze zakładu odmawiały. Dopiero w 3 dobie zostało do niego wezwane pogotowie, po tym jak zaczął wymiotować krwią. Okazało się, że mężczyzna dostał perforacyjnego zapalenia otrzewnej na skutek wrzodów na żołądku i jelitach. Operacja trwała 3 godziny, lekarze twierdzili, że zdążył do szpitala w ostatniej chwili, do organizmu już wdała się sepsa, jakby zwlekali jeszcze jeden dzień, mężczyzna mógłby nie przeżyć. Obecnie przebywa w szpitalu już piątą dobe po operacji, czekają go jeszcze przynajmniej 3 doby w tym szpitalu. Sąd penitencjarny wydał postanowienie o przerwie w wykonywaniu kary na okres 1 miesiąca że względu na brak możliwości leczenia w ZK. Czy jest szansa na uzyskanie odszkodowania od zakładu karnego za narażenie życia i zdrowia poprzez zaniechanie udzielenia natychmiastowej pomocy medycznej?
Jeśli jest taka szansa to jakie kwoty wchodzą tutaj w grę?
 
A w ambulatoriusz badal go lekarz czy pierwszy kontakt z lekarzem byl przy przyjezdzie karetki?
 
Nie było w ZK żadnego lekarza. Pielęgniarka zostawiała tylko na dyżurce tabletki dla niego. Także pierwszy kontakt z lekarzem przy przyjeździe karetki.
 
Więźniowie domagają się odszkodowań, a cela wygodna
 
Powrót
Góra