odszkodowanie za kolizję - zamiana naprawy na gotówkę

  • Autor wątku Autor wątku panpyt
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

panpyt

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2021
Odpowiedzi
1
Szanowni Państwo,
ponad dwa miesiące temu mój samochód został uszkodzony przez kolizję; ubezpieczyciel PZU wycenił już szkodę, ja natomiast zleciłem naprawę w serwisie (bezgotówkowo).
W serwisie powiedziano mi, że naprawa będzie szybka; tymczasem sprawa toczy się już trzeci miesiąc, bo podobno brakuje zamówionej im części. Nie mogę sobie pozwolić na dalsze czekanie, więc zmieniłem zdanie i chcę teraz otrzymać gotówkę zamiast naprawy. Serwis odmawia współpracy, bo części zostały już zamówione.
W umowie zlecenia wykonania naprawy powypadkowej samochodu nie ma żadnego zdania o tym, że w przypadku wyboru gotówki muszę od nich wziąć te części (zwłaszcza, że jednej wciąż nie mają na stanie).
W umowie jest sformułowanie "Zleceniodawca oświadcza, że powyższe zlecenie przyjmuje do wykonania w terminie od dwóch do sześciu tygodni licząc od otrzymania ostatniego dokumentu i oględzin i dostarczenia części zamiennych".
Jeśli dobrze rozumiem: skoro nie wszystkie części zostały dostarczone, oznacza to, że ten czas 2-6 tyg. nawet nie ruszył; pozostałe zapisy w umowie są więc nieważne. Czy mam rację?

Dodam tylko, że ze strony warsztatu przez cały czas była totalna olewka, Pan dopiero obudził się, gdy mu powiedziałem, że chcę wziąć gotówkę. Czuję się wprowadzony w błąd, bo wystarczyło powiedzieć, że naprawa zajmie tak długo, wtedy nie zlecałbym naprawy, tylko wziąłbym gotówkę od razu. W tym momencie serwis chce się pozbyć zamówionej części i wymusić na mnie jej zakup. W umowie nie ma żadnego zdania, które by sugerowało, co należy zrobić, gdy zajdzie taka sytuacja. Z kolei ze strony przedstawiciela PZU jest cały czas zielone światło, aby odebrać gotówkę.
W jaki sposób mogę uwolnić się od szkodliwej dla mnie umowy zlecenia wykonania naprawy powypadkowej?
 
Musisz mieć świadomość, że to TY zleciłeś naprawę swojego pojazdu.
Bezgotówkowa naprawa to tylko tyle, że zamiast pieniądze idą do ciebie - PZU przeleje je prosto do warsztatu (na co dałeś im upoważnienie).
Teraz chcesz się wycofać z zleconej naprawy - wiec zasadnym jest zwrócić koszty jakie poniósł warsztat.

Twoja naprawa niczym się nie różni jakbyś zlecił wymianę rozrządu - warsztat zakupi części - a ty się rozmyślasz.
 
Powrót
Góra