Pracownik może dochodzić od pracodawcy odszkodowania za skutki wypadku przy pracy, jeśli pracodowaca ponosi winę; innymi slowy, jeśli można mu przypisać jakieś działanie lub zaniechanie, które stoi w adekwatnym związku przyczynowym z zaistnieniem wypadku. Polecenie pracodawcy, żeby pracownik wykonał jakąś czynność, która sama w sobie (typowo i przeciętnie) jest dla pracownika niebezpieczna i grozi wypadkiem, jest takim działaniem zawinionym pracodawcy. Podstawą prawną dochodzenia roszczeń odszkodowawczych przeciwko pracodawcy jest przepis § 823 BGB (niem. kodeks cywilny), kóry jest odpowiednikiem polskiego przepisu art. 415 kodeksu cywilnego. Ważne są jednak dokładne fakty: czy to "transportowanie dużego gabarytowo pakunku na zbyt małym wózku czterokołowym" typowo prowadzi do wypadku lub zaistnieniem takiego wypadku zawsze grozi, i że czy pracodawca jak każdy inny rozsądny człowiek pownien o tym wiedzieć. W razie sporu z pracodawcą o odszkodowanie będą brane wszystkie detale i szczegóły tego wypadkowego zdarzenia. A więc konieczna jest dokładność w opisie tego wypadku. Z całego zdarzenia wypadkowego musi bowiem wynikać, że polecenie pracodawcy było lekkomyślne (fahrlässig) i właśnie w ten sposób przez niego zawnione. Powtarzam: warunkiem dopowiedzialności pracodawcy jest jego wina; oczywiście wystarczy wina nieumyślna; np. lekkomyśność lub niedbalstwo (lekkomyśność lub niedbalstwo są w niemieckim prawie cywilnym formami winy nieumyślnej). Bez zawinienia pracodawcy za wypadek, któremu uległ jego pracownik, pracodawca nie odpowiada.