Odszkodowanie za wypadek w pracy w Niemczech

  • Autor wątku Autor wątku Groeger
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

Groeger

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2015
Odpowiedzi
2
Witam, pracuję dla niemieckiej firmy w Niemczech. Miałem wypadek w pracy (złamałem nogę) wskutek czego przez dłuższy czas (9 tygodni) byłem niezdolny do pracy. Berufsgenossenschaft opłacił mi koszty leczenia a AOK (Krankenkasse) wypłaciła mi zasiłek chorobowy. Mam pytanie, czy mogę jeszcze dochodzić jednorazowego odszkodowania od pracodawcy? Jeżeli tak to jakie kroki powinienem w tym celu poczynić.
 
A z jakiej okazji??? Szef Ci nogę podstawił, czy jak?
 
a z takiej że wykonywałem polecenie przełożonego który polecił mi zastosować sprzęt nie dostosowany do danej pracy a konkretnie chodziło o przetransportowanie dużego gabarytowo pakunku na zbyt małym wózku czterokołowym.
 
Pracownik może dochodzić od pracodawcy odszkodowania za skutki wypadku przy pracy, jeśli pracodowaca ponosi winę; innymi slowy, jeśli można mu przypisać jakieś działanie lub zaniechanie, które stoi w adekwatnym związku przyczynowym z zaistnieniem wypadku. Polecenie pracodawcy, żeby pracownik wykonał jakąś czynność, która sama w sobie (typowo i przeciętnie) jest dla pracownika niebezpieczna i grozi wypadkiem, jest takim działaniem zawinionym pracodawcy. Podstawą prawną dochodzenia roszczeń odszkodowawczych przeciwko pracodawcy jest przepis § 823 BGB (niem. kodeks cywilny), kóry jest odpowiednikiem polskiego przepisu art. 415 kodeksu cywilnego. Ważne są jednak dokładne fakty: czy to "transportowanie dużego gabarytowo pakunku na zbyt małym wózku czterokołowym" typowo prowadzi do wypadku lub zaistnieniem takiego wypadku zawsze grozi, i że czy pracodawca jak każdy inny rozsądny człowiek pownien o tym wiedzieć. W razie sporu z pracodawcą o odszkodowanie będą brane wszystkie detale i szczegóły tego wypadkowego zdarzenia. A więc konieczna jest dokładność w opisie tego wypadku. Z całego zdarzenia wypadkowego musi bowiem wynikać, że polecenie pracodawcy było lekkomyślne (fahrlässig) i właśnie w ten sposób przez niego zawnione. Powtarzam: warunkiem dopowiedzialności pracodawcy jest jego wina; oczywiście wystarczy wina nieumyślna; np. lekkomyśność lub niedbalstwo (lekkomyśność lub niedbalstwo są w niemieckim prawie cywilnym formami winy nieumyślnej). Bez zawinienia pracodawcy za wypadek, któremu uległ jego pracownik, pracodawca nie odpowiada.
 
Ostatnia edycja:
To nie takie proste, bo pracodawca powie, że owszem kazał ładunek przewieźć na tym wózku, ale nic nie poradzi na to, ze pracownik tego ładunku odpowiednio nie zabezpieczył.I tym samym przyczynił się do wypadku. To takie słowo przeciwko słowu i walka z wiatrakami:(
 
Witam, proszę o podpowiedź co robić. Mój mąż pracuje w DE na umowę o pracę, końcem stycznia miał wypadek w pracy - złamał palec u stopy. Poszedł do szpitala dopiero po 2 dniach, założyli mu opatrunek i dali zwolnienie do końca lutego. Wypadek pracodawcy zgłosił dopiero po powrocie ze szpitala. Moje pytanie - czy należy się mu jakiekolwiek odszkodowanie z tytułu wypadku przy pracy?

pozdr.
 
Powrót
Góra