N
nexio1
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2007
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Mam dość duży problem i niestety sam nie potrafie sobie z nim poradzić, proszę o możliwie szybą pomoc z góry dziękuje to dla mnie naprawdę ważne.
Oto jak wygląda sprawa:
W środe 13.06 miałem wypadek w pracy przy demontazu scenografii jednego z festiwali. Poważnego urazu doznał moj kciuk. O owym wypadku natychmiast poinformowałem mojego przełożonego. Szef zignorował moją prośbę o reakcję w tej sprawie. Trzeba dodać że rzecz stała się na wyjeździe w nieznajomym topograficznie mi mieście. Dopiero kolejna informacja do innej osoby odpowiedzialnej poskutkowała i zostałem zapewniony że zostane odiweziony na ostry dyżur, faktycznie stało się tak że zawiezli mnie tam koledzy którzy "mieli po drodze". Palec wymagał natychmiastowego zszycia, lekarz założył 6 szwów po czym odesłał mnie z karta informacyjna. Następnego dnia szef wydał polecenie abym wykonywał pracę fizyczna gdzie ręce były głownym przedmiotem wykonywanego zajęcia. Po powrocie do domu dostałem rozwiązanie umowy pod koniec lipca z dopiskiem o urlopie przysługującym za prace. Kontaktując sie z szefem okazało się że nie chce mi zapłacić za okres wypowiedzenia, że nie chce zapłacić mi za płatny urlop, nie przyjmuje do wiadomości możliwości zapłacenia za zwolnienie lekarskie nie chce wyadać żadnych zaświadczeń uprawniającyh do odszkodowania. Zanjduje się w sytuacji kiedy nie mogę podjać ządnej innej pracy w swoim zawodznie ponieważ mam niesprawną ręke i według mojego pracodawcy nie należą mi sie żadne środki. Byłem w inspekcji pracy kazano mi złożyć zażalenie na firmę w której pracowałem i chciałem zapytać jak mniej wiecej powinno wyglądac takie pismo i co najważniejsze to z jakimi artykólami i przepisami mogłbym poprzeć swoje postulaty.
Mam dość duży problem i niestety sam nie potrafie sobie z nim poradzić, proszę o możliwie szybą pomoc z góry dziękuje to dla mnie naprawdę ważne.
Oto jak wygląda sprawa:
W środe 13.06 miałem wypadek w pracy przy demontazu scenografii jednego z festiwali. Poważnego urazu doznał moj kciuk. O owym wypadku natychmiast poinformowałem mojego przełożonego. Szef zignorował moją prośbę o reakcję w tej sprawie. Trzeba dodać że rzecz stała się na wyjeździe w nieznajomym topograficznie mi mieście. Dopiero kolejna informacja do innej osoby odpowiedzialnej poskutkowała i zostałem zapewniony że zostane odiweziony na ostry dyżur, faktycznie stało się tak że zawiezli mnie tam koledzy którzy "mieli po drodze". Palec wymagał natychmiastowego zszycia, lekarz założył 6 szwów po czym odesłał mnie z karta informacyjna. Następnego dnia szef wydał polecenie abym wykonywał pracę fizyczna gdzie ręce były głownym przedmiotem wykonywanego zajęcia. Po powrocie do domu dostałem rozwiązanie umowy pod koniec lipca z dopiskiem o urlopie przysługującym za prace. Kontaktując sie z szefem okazało się że nie chce mi zapłacić za okres wypowiedzenia, że nie chce zapłacić mi za płatny urlop, nie przyjmuje do wiadomości możliwości zapłacenia za zwolnienie lekarskie nie chce wyadać żadnych zaświadczeń uprawniającyh do odszkodowania. Zanjduje się w sytuacji kiedy nie mogę podjać ządnej innej pracy w swoim zawodznie ponieważ mam niesprawną ręke i według mojego pracodawcy nie należą mi sie żadne środki. Byłem w inspekcji pracy kazano mi złożyć zażalenie na firmę w której pracowałem i chciałem zapytać jak mniej wiecej powinno wyglądac takie pismo i co najważniejsze to z jakimi artykólami i przepisami mogłbym poprzeć swoje postulaty.