Odszkodowanie za wypadek z powodu dziury

  • Autor wątku Autor wątku Domdaro
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Domdaro

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2008
Odpowiedzi
1
Ten temat był już lekko przerabiany, ale coś zawsze brakuje. Konkretna sytuacja: emeryt lat 80 przechodząc przez ulicę w mieście Wrocławiu trafił na dziurę jeszcze z lat wojny i złamał obojczyk. Trzy tygodnie w szpitalu, śruby i do domu bez gwarancji, że nie będzie potrzebna kolejna operacja. Emeryt nie był ubezpieczony i przechodził przez ulicę w miejscu do tego nieoznaczonym.
Powstaje pytanie, czy można do ZDM lub innego właściciela dróg miejskich zwrócić sie z żądaniem odszkodowania lub zadośćuczynienia? Jeśli tak, to jak określić skalę takiego odszkodowania/zadośćuczynienia?
Dalej, jakie dokumenty mogą być potrzebne? I w ogóle czy jest jakiś przepis, regulacja prawna, która nakłada odpowiedzialność na właściciela drogi z tytułu wypadku spowodowanego złym stanem drogi?
Z drugiej strony - jeśli takiego odszkodowania żądać nie można to czy dlatego, że nikt nie jest odpowiedzialny, czy, że w tej konkretnej sytuacji czegoś brakuje?
 
art. 415 kodeksu cywilnego - kto z winy swej wyrzadził drugiemu szkodę zobowiązany jest do jej naprawienia.

Więc jezeli emeryt udowodni, że winę za zdarzenie ponosi ZDm droga otwarta do odszkodowania.
 
Sytuacja trochę skomplikowana, ze względu na trudności dowodowe.

Przechodzenie w miejscu nieoznaczonym - na niekorzyść Poszkodowanego. Do tego należałoby jeszcze zapytać, dlaczego Poszkodowany przechodził w miejscu nieoznaczonym (jak daleko były pasy), jakiej wielkości była ta dziura, czy było należyte oświetlenie, czy poszkodowany był trzeźwy, etc.? Czy na miejscu zdarzenia była obecna policja? Czy można będzie udokumentowac wielkość dziury (dok. fotograficzna, notatka policji).

Jeżeli, przykładowo miejsce w którym to się stało jest daleko od przejścia dla pieszych, dziura była znaczna i posiadacie Państwo dowody w tej sprawie (not. z policji, dok. fotog.), to można próbować dochodzić odszkodowania....

Na 90% Ubezpieczyciel podniesie zarzut, że jezdnia jest przeznaczona dla pojazdów, a przejście pieszych jest możliwe tylko w wyznaczonych do tego miejscach...
 
Powrót
Góra