Odszkodowanie za zła diagnoze lekarza.

  • Autor wątku Autor wątku twety
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

twety

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
3
Nazywam sie Sylwia i mam prawie 21 lat. Mieszkam za granica w Belgii zaczełam prace legalna od 2 czerwca 2009.
Bylam w ciazy przez 7 tygodni ale rzekomo poronilam. 29 kwietnia dostalam dziwnych plamien z czym udalam sie do lekarza w Szpitalu St. Erasmus gdzie nawet nie obejrzal mnie lekarz jedynie pielegniarka sprawdzila uplawy i powiedziala ze to normalne plamienia. 6 maja zaczelam krwawic z czym takze udalam sie do tego samego szpitala i musialam czekac na lekarza 2 godziny ktory potem zrobil mi tylko usg i powiedzial mi ze on w macicy nic nie widzi i czy mi przepisac tabletki antykoncepcyjne. 4 czerwca wyladowalam w szpitalu St. Vincentius gdzie dowiedzialam sie ze musze byc operowana bo mam wylew wewnetrzny spowodowany rozerwaniem jajowodu. Okazalo sie ze malenstwo nadal bylo w srodku roslo az doprowadzilo do rozerwania jajowodu. Lekarz w St. Vincentius powiedzial ze mialam duzo szczescia ze krwotok nie doprowadzil do zakarzenia otrzewnej i ze w pore pojawilam sie w szpitalu. Nie mam teraz jednego jajowodu a moglam tez juz dawno lezec w kostnicy. Czy jest mozliwe odszkodowanie podajac do sadu szpital i lekarza z St. Erasmus? Ile moze ono wynosic w przyblizeniu. Czy moge posadzic lekarza o uszczerbek na zdrowiu o mozliwosc spowodowania smierci, zla opieke szpitalna i lekarska oraz o nieprawidlowe zbadanie i zla diagnoze ktora doprowadzila do takiego stanu w jakim sie obecnie znajduje??
 
Prosze niech ktos odpisze chociaz czy podawac tego dennego lekarza do sadu sprawa z tego co wiem jest do wygrania.
 
a co to ma w ogóle wspólnego z polskim prawem karnym..? :mad:
 
A moze to ze nadal jestem Polka!! Poza tym chce znac opinie szukam tylko pomocy chyba to nic zlego i wiadomosci...
 
No więc opinia jest taka, ze to nie jest czyn zabroniony regulowany przez polskie prawo karne.
 
Powrót
Góra