odszkodowanie

  • Autor wątku Autor wątku Urszula 5643
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
U

Urszula 5643

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2011
Odpowiedzi
2
Witam

Przyjechałam do Finlandii i zdarzyła mi się nie miła sytuacja proszę o pomoc:(:)
Była godzina szesnasta trzydzieści , mój narzeczony pojechał do Salo zrobić zakupy. Gdy to zobaczył Jane . Zaczął latać z młotkiem , gdy podszedł do drzwi wyszłam do nie go , żeby go uspokoić ale gdyż zobaczyłam w jakim on jest stanie chciałam mu zabrać młotek a on zdążył mnie uderzyć w rękę gdy po uderzeniu zabrałam mu młotek i odprowadziłam go domu. Jane za chwilę przyleciał ponownie zaczął mnie wyzywać i uderzył mnie w twarz wtedy go odepchnęłam i po chwili przyjechał narzeczony gdyż go nie chciałam martwić nic mu nie mówiłam . Mój narzeczony wypił parę drinków i nagle zobaczył że coś jest nie tak z moją ręką , zaczęłam płakać po dłuższej chwili powiedziałam mu co się stało bardzo się zdenerwował i zabrał mnie do szpitala wtedy uzgodnili nasi sąsiedzi żeby zadzwonić na policję wiedzieliśmy że będą jechać w naszą stronę to im powiemy co się stało gdy tylko włączyli koguty zatrzymaliśmy się i chcieliśmy im to powiedzieć podsunęli mojemu narzeczonemu alkomat , żeby dmuchnął w tym czasie dostałam ataku epilepsji a objawia mi się agresją nawet mną się nie zainteresowali wsadzili nas do samochodu i pojechaliśmy do szpitala a tam chciała policja mi wmówić i oskarżać , że to mój narzeczony zrobił , mówiłam że to Jane ale nie chcieli mnie słuchać gdyż chciałam pobiec do mojego narzeczonego to zatrzymali mnie jak największego bandytę . Mój narzeczonu mówił od początku , że mam epilepsję to policja nie reagowała. Wyprowadzili nas ze szpitala i wsadzili mojego narzeczonego do samochodu jak największego przestępcę , krzyczał że mogę zrobić sobie krzywdę gdy mam atak ale nie reagowali po traktowali go jak największego śmiecia a mnie zostawili bez niczego, i jak psa koło szpitala . Błąkałam się po ulicy ale po dłuższym czasie doszłam na policję chciałam zobaczyć co z moi m narzeczonym bo byłam cała w nerwach . Gdy weszłam na komisariat i usiadłam na ławcę po prosiłam o telefon mojego narzeczonego dali mi na chwilę zadzwoniłam do kolegi żeby po mnie przyjechał i wtedy mi zabrali telefon wtedy zaczęłam się drzeć zaczęłam wołać mojego narzeczonego mówiłam że to Jane mi zrobił ale nie chcieli mnie słuchać policjant zaczął mnie przeszukiwać tak że poczułam się molestowana.
Wsadzili mnie do celi bez niczego ani nie dostawałam żadnej tabletki a ni nie dostałam głupiej podpaski a miałam okres a wiedzieli o tym bo przeszukali mi torebkę gdy tylko podchodzili do się śmiali ze mnie krzyczałam że mam epilepsję ale nie reagowali przez całą noc się darłam ale nie reagowali na to koło godziny trzynastej przyszedł do mnie mój narzeczony trochę mnie uspokoił ale zaraz musiał iść na zeznania powiedział im wszystko i wtedy policjant zadzwonił na dyżurkę i powiedział że mam epilepsję .Do tej pory nie mogę się uspokoić mam dziwnie zawroty głowy jestem wystraszona tak jak mnie potraktowali bez powodu płaczę jak sobie to przypomnę i dla tego napisałam to wcześniej jak mnie potraktowali jednym zdaniem poczułam jak największa kurwa. I mam pytanie czy mogę się starać o odszkodowanie od sąsiada zwane zadość uczynienia i czy mogę domagać się jakiś postępowań od policjantów za to że ograniczenie mi wolność bo dostałam napadu epilepsji i chce się też starać za to odszkodowanie że zamiast mi pomóc to mnie wsadzili
 
Ostatnia edycja:
Co to ma wspólnego z prawem rodzinnym w Polsce?
Temat przenieść albo do działu UE albo karnego lub wykroczeń.
 
Powrót
Góra