Odwołanie - bank

  • Autor wątku Autor wątku Dezeron1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Dezeron1

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2014
Odpowiedzi
4
Dzień dobry,
Proszę o poradę. Otóż sprawa wygląda następująco: w 2013 roku został wzięty kredyt w banku BGŻ( bank gospodarki żywnościowej, który w 2015 roku został wchłonięty przez BNP PARIBAS), koniec spłaty-ostatnia rata to marzec 2016. Przy wzięciu kredytu zapewne warunkiem koniecznym było założenie rachunku bankowego-konta osobistego. To konto prawdopodobnie było wykorzystywane do opłacania rat- choć raty były płacone w placówce banku, z obsługą kasową.
Problem jest taki, że w roku 2021, 31 lipca, bnp paribas przysyła wyciąg roczny z konta, od 08-2018 rok, kolejno do końca roku 2018, przez cały 2019 i 2020. Nie uwzględnia tego roku, domniemam, że ze względu na to, że rok nie dobiegł jeszcze końca. Ale nie przysyła pisma, w którym żąda zapłaty tych pieniędzy, tylko tak informacyjnie wysyła te wyciągi, na to wygląda? Nic w tych pismach nie pisze o zapłacie.
Czy takie zobowiązania przedawniają się po 2 latach? od 08.2018 minęły nawet 3 pełne lata.

Mam umowę tego rachunku, tego konta osobistego – rozdział 13. art. 1 rozwiązanie umowy, punkt 4: Rozwiązanie umowy następuje w przypadku:
braku obrotów na koncie osobistym/ koncie Maax, koncie oszczędnościowym lub rachunku płatnym na każde żadanie prowadzonym w walucie obcej, utrzymującym się w ciągu dwóch lat, poza okresowym dopisywaniem odsetek lub pobieraniem opłat i prowizji, gdy stan środków na rachunku nie przekracza 20zł.
Tak nazywał się rachunek bankowy w 2013 roku - konto Maax.

Proszę o poradę, czy ten punkt umowy powinen był zostać użyty, po 2 latach. Bardzo duże prawdopodobieństwo, że od spłaty kredytu nie wpływały tam żadne środki, nie było żadnego obrotu. Zapewne prowadzenie konta kosztowało jakieś miesięczne kwoty i dopisywali je co miesiąc. Ale czy po 2 latach zgodnie z zapisami umowy, bank nie powinien zamknąć rachunku i wysłać do klienta pismo, aby opłacił opłaty za prowadzenie konta czyli roszczenia banku?

Dodatkowo, podczas zapytania w placówce bankowej odnośnie tej płatności za rachunek osobisty-opłata za prowadzenie konta okazało się, że 18 groszy kredytu nie zostało spłacone. Dziwna sprawa. Starałem się uzyc dostepnych kalkulatorow odsetek, aby obliczyc jaka byłaby to kwota do zapłaty po 5 latach ale wyszły nadal sprawy groszowe, mniej niż złotówkę. Wydaje mi się, że bank nie upominałby się o takie grosze.
Z tym, że eskpedientka w banku, obliczyła, że do zapłaty jest ponad 100 pln. Nie wiem na jakiej podstawie?

Proszę o poradę co począć w takiej sytuacji?
Sprawa dotyczy starszej osoby, która wzięła ten kredyt a teraz dostaje pisma. Dodatkowo ta starsza osoba twierdzi, że została wprowadzona w błąd podczas podpisywania umowy kredytowej-pracownik w 2013 roku wykorzystał nawiność i niestety nieznajomość pewnych zasad. Zależy mi na szybkim rozwiązaniu sprawy, żeby oszczędzić stresów.

Pozdrawiam
 
Powrót
Góra