Odwolanie od decyzji skreslenia ze studiow i prawa reaktywow

  • Autor wątku Autor wątku jarekGD
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jarekGD

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2008
Odpowiedzi
1
Moja sprawa dotyczy Akademii Medycznej w Wydział Lekarski oddział Stomatologiczny aktualnie Lekarsko Dentystyczny

W roku akademickim 2004/2005 nie zaliczyłem III roku studiów pomimo przedłużonej sesji egzaminacyjnej do 31.10.2005 z przedmiotów Farmakologia i Stomatologia Zachowawcza.
Egzamin z farmakologii wyznaczony przez Pana Profesora po dacie 31.10.2005 lecz brak Zgody Pani Dziekan na możliwość zdawania egzaminu w tym terminie. Tym samym brak zaliczenia z przedmiotu Stomatologia Zachowawcza, gdzie kierownikiem Katedry Stomatologii Zachowawczej jest Pani Dziekan . Zostałem w dniu 14.11.2005 cofnięty na rok III.

W dniu 15.11.2005 w związku ze złym samopoczuciem i stanem zdrowia i stresem z powyższą sprawą ( zaświadczenie lekarskie w dokumentacji studenta w dziekanacie) wystąpiłem o urlop dziekański zdrowotny którego mi udzielono ( karta urlopowa w załączniku). Jednakże w karcie urlopowej znajduje się wpis o możliwości zaliczenia przedmiotów zaległych nie biorąc pod uwagę mojego stanu zdrowia i samego przeznaczenia Urlopu Zdrowotnego. Udzielenie urlopu zdrowotnego zaprzecza możliwości kontynuowania zajęć dydaktycznych i zaliczenia przedmiotów nie zaliczonych w roku III, w roku akademickim 2005/2006. Dodatkowo nie wyznaczono opłat za powtarzanie tych przedmiotów ( uczestnictwo w zajęciach dydaktycznych) jednocześnie wpisując mnie na listę studentów wiedząc iż jestem na urlopie zdrowotnym – jestem chory .

W roku akademickim 2006 mój powrót z urlopu zdrowotnego potraktowano jako powrót na powtarzanie roku III ponieważ uznano, iż nie zdałem powyższych brakujących przedmiotów przebywając na urlopie zdrowotnym i już wyznaczono opłatę która przekraczała moje możliwości finansowe a jednocześnie zastanawiającym jest samo wyznaczenie tej opłaty skoro będąc na urlopie zdrowotnym dziekańskim nie wyznaczono opłat za te przedmioty.
Czy zaliczając przedmioty na urlopie zdrowotnym gdzie z góry wiadomo ze osoba chora nie będzie uczestniczyć w zajęciach, zajęcia dydaktyczne są bezpłatne ? i dlaczego uznano ze nie zaliczyłem tych przedmiotów a nie wzięto pod uwagę iż wystawiono kartę urlopową zdrowotną.

W roku akademickim 2006/2007 nie wyjaśniono mojej sprawy a tym samym stan mojego zdrowia w wyniku stresu pogarszał się. Z racji ,iż nie dokonałem opłaty a tym samym nie mogłem uczestniczyć w zajęciach dydaktycznych zostałem skreślony z listy studentów przez Dziekana . O skreśleniu z listy studentów zostałem poinformowany zwykłym pismem a nie decyzja administracyjna. W piśmie powodem skreślenia jest brak kontynuowania nauki i brak opłaty. Brak informacji o jakimkolwiek postępowaniu dyscyplinarnym które by się toczyło na Akademii Medycznej przeciwko mnie w tej sprawie. Poinformowano o możliwości odwołania do Rektora.
W dniu 26.05.2007 złożyłem odwołanie do Rektora. Otrzymałem odpowiedz od Prorektora ds. Dydaktyki z dnia 12.07.2007 ( brak przestrzegania administracyjnego terminu odpowiedzi) odpowiedź negatywna. W piśmie zostałem poinformowany o wnikliwej analizie mojego przebiegu studiów i braku podstaw do przywrócenia w prawach studenta brak informacji ze moge odwolac sie Do WSA.
Następnym krokiem było zgodnie z regulaminem studiów złożenie podania w dniu 24-10-2007 do Dziekana o zgodę i wyznaczenie terminu reaktywacji która przysługuje tylko i wyłącznie na Akademii Medycznej z której zostałem skreślony. W dniu 31-10-2007 otrzymałem odpowiedz ,iż Dziekan nie wyraża zgody bez podania uzasadnienia z zaleceniem ponownego ubiegania się na studia w AMG na warunkach ogólnych zasad rekrutacji - a w regulaminie studiow jest napisane ze tylko w wypadku skreslenia z I roku studiow mozna sie reaktywowac na zasadach ogolnych, z innych lat studiow mozna sie reaktywowac ? ( dlaczego padal taka informacja ? .
W dniu 08-11-2007 złożyłem odwołanie od tej jakże dziwnej decyzji Dziekana odwołanie do Rektora. Otrzymałem w dniu 04-01-2008 odpowiedz od Prorektora iż Decyzje Dziekana podtrzymuje i nie wyraża zgody na reaktywacje z powodów licznych naruszeń regulaminu w latach poprzedzających skreślenie z listy studentów - nie napisano jakich ? i co ja takiego zrobilem ? . W tym momencie nie wiem o jakie naruszenia chodzi Panu Prorektorowi ponieważ nie podał w piśmie a do naruszenia regulaminu się nie poczuwam i o niczym mnie nikt nie informował.
W tej sytuacji czuje się bardzo pokrzywdzony jako człowiek i jako student.
Nadmieniam również że przeciągu moich studiów na AMG nikt nie chciał ze mną rozmawiać o zaistniałych problemach, każdy unikał rozmowy a ja czułem i czuje się bezradny. Według mnie w przeciągu moich studiów popełniano wiele nieprawidłowości ze strony uczelni i sprawa wydaje się być już zakończoną ze strony uczelni ale tak być nie może by moje lata studiów zostały zaprzepaszczone i nie mogę dalej studiować. Nie poinformowano ze moge sie odwolac do WSA
Bardzo proszę o pomoc w mojej bardzo trudnej sprawie .
 
Od razu informuj o tym Rzecznika Praw Studentów, a dziekanowi napisz, że jego pseudo-decyzja o skreśleniu z listy studentów jest po prostu nieważna bo nie spełnia wymogów Kodeksu Postępowania Administracyjnego. a prorektorowi powiedz ze jest głupi, możesz powiedzieć ze ja tak powiedziałem.

Kolejny przejaw bezprawia na uczelniach.
 
Ja miałem nieco inaczej - nie zostałem skreślony z listy studentów, ale zostałem decyzją pozbawiony prawa do zamieszkania w domu studenckim. Oczywiście nikt mnie nie poinformował o postępowaniu, nikt mi nie powiedział, kto na mnie - jak się okazało, fałszywie - donosił. Po prostu jakaś pani przyszła z pisemkiem, że jestem pozbawiony prawa do zakwaterowania. Byłem tak zaskoczony, że zacząłem podnosić głos i tłumaczyć, że to absurd, w efekcie podarłem dostarczone mi pisma. Od decyzji napisałem odwołanie do Rektora (tak jest napisane w regulaminie mojej uczelni), gdzie argumentowałem, iż przytoczone - rzekomo łamane przeze mnie - regulaminy albo mnie nie dotyczą, albo dotyczą zbyt dużej ilości studentów i zbyt dużo studentów należałoby usunąć z akademika. O dziwo - kierownik Osiedla Studenckiego - zamiast przekazać pismo do Rektora, sam z własnej woli zawiesił decyzję i kazał mi jedynie zmienić pokój. W dodatku mam teraz pokój jednoosobowy, a byłem w trzyosobowym. Kolejny przykład bezprawia na uczelniach. Pokłócić się, potłumaczyć, przekonywać - taki jest sposób na władze, tym bardziej że jako starosta grupy dziekańskiej wszystkiego się uczę dzięki temu. Jedyny plus bycia starostą - można się nauczyć wielu przydatnych rzeczy.
 
Powrót
Góra