J
joojaa
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2019
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
zwracam się do Państwa z wielką prośbą o pomoc
Mój ojciec (ur. rocznik 1959) od października 2008 r. do marca 2018 r. pracował na stanowisku motorniczy tramwaju.
Wcześniej od maja 1979 r. do marca 1989 r. na stanowisku ślusarz - w świadectwie wykonywania pracy w szczególnych warunkach opis stanowiska to dokładnie ślusarz remontowy w dziale energetycznym.
Ponadto ojciec zatrudniony jest nieprzerwanie od września 1978 r. do nadal. 60 lat kończy w sierpniu.
Ojciec złożył wniosek o przyznanie emerytury pomostowej (licząc się oczywiście z tym, że będzie odmowny z uwagi na nieosiągnięcie wieku oraz na to, iż pozostaje zatrudniony).
ZUS odmówił przyznania emerytury z powyższych przyczyn, oraz z takiego powodu, że w świadectwie pracy ojca jest stanowisko ślusarz remontowy w dziale energetycznym, które nie jest stanowiskiem w szczególnych warunkach.
Warto zaznaczyć, że stanowisko to wg pracodawcy spełniało wymogi stanowiska pracy w szczególnych warunkach, co też zakład pracy potwierdził w świadectwie pracy w szczególnych warunkach załączonym do wniosku skierowanego do ZUS. Obecnie nadal w zakładzie pracuje jedna osoba, która pracowała razem z ojcem, mogłaby potwierdzić, że ojciec takie wykonywał faktycznie takie prace (teoretycznie istnieje możliwość powołania tej osoby w charakterze świadka, choć wolelibyśmy tego uniknąć).
Moje pytanie jest następujące - czy składać w tej chwili odwołanie do ZUS? Ojciec nadal nie ma osiągniętego wieku i nadal pracuje, więc ZUS raczej nagle nie zmieni decyzji w tym zakresie.
Z drugiej strony nie chce też czekać do ostatniej chwili, ponieważ chciałby z chwilą osiągnięcia wieku przejść spokojnie na emeryturę - ma problemy zdrowotne.
Jak powinno się postąpić w tej sytuacji? Czy ZUS wydaje może wtedy jakąś warunkową decyzję przyznającą?
No i w jaki sposób można wykazać, że stanowisko przez niego zajmowane to praca w szczególnych warunkach? Czy trzeba powoływać świadków? Ciężko coś takiego udowodnić, kiedy chodzi o 30 lat wstecz... Ojciec ma przynajmniej takie szczęście, że zakład dalej istnieje.
Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki i rady
Z góry bardzo dziękuję za pomoc.
zwracam się do Państwa z wielką prośbą o pomoc
Mój ojciec (ur. rocznik 1959) od października 2008 r. do marca 2018 r. pracował na stanowisku motorniczy tramwaju.
Wcześniej od maja 1979 r. do marca 1989 r. na stanowisku ślusarz - w świadectwie wykonywania pracy w szczególnych warunkach opis stanowiska to dokładnie ślusarz remontowy w dziale energetycznym.
Ponadto ojciec zatrudniony jest nieprzerwanie od września 1978 r. do nadal. 60 lat kończy w sierpniu.
Ojciec złożył wniosek o przyznanie emerytury pomostowej (licząc się oczywiście z tym, że będzie odmowny z uwagi na nieosiągnięcie wieku oraz na to, iż pozostaje zatrudniony).
ZUS odmówił przyznania emerytury z powyższych przyczyn, oraz z takiego powodu, że w świadectwie pracy ojca jest stanowisko ślusarz remontowy w dziale energetycznym, które nie jest stanowiskiem w szczególnych warunkach.
Warto zaznaczyć, że stanowisko to wg pracodawcy spełniało wymogi stanowiska pracy w szczególnych warunkach, co też zakład pracy potwierdził w świadectwie pracy w szczególnych warunkach załączonym do wniosku skierowanego do ZUS. Obecnie nadal w zakładzie pracuje jedna osoba, która pracowała razem z ojcem, mogłaby potwierdzić, że ojciec takie wykonywał faktycznie takie prace (teoretycznie istnieje możliwość powołania tej osoby w charakterze świadka, choć wolelibyśmy tego uniknąć).
Moje pytanie jest następujące - czy składać w tej chwili odwołanie do ZUS? Ojciec nadal nie ma osiągniętego wieku i nadal pracuje, więc ZUS raczej nagle nie zmieni decyzji w tym zakresie.
Z drugiej strony nie chce też czekać do ostatniej chwili, ponieważ chciałby z chwilą osiągnięcia wieku przejść spokojnie na emeryturę - ma problemy zdrowotne.
Jak powinno się postąpić w tej sytuacji? Czy ZUS wydaje może wtedy jakąś warunkową decyzję przyznającą?
No i w jaki sposób można wykazać, że stanowisko przez niego zajmowane to praca w szczególnych warunkach? Czy trzeba powoływać świadków? Ciężko coś takiego udowodnić, kiedy chodzi o 30 lat wstecz... Ojciec ma przynajmniej takie szczęście, że zakład dalej istnieje.
Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki i rady
Z góry bardzo dziękuję za pomoc.